niedziela, 10 grudnia 2017

przeniesienie bloga z blog.pl

Tak się stało
I wielu z nas trudno jest poradzić sobie z tą przeprowadzką, dlatego Marchevka, dziewczyna, której należą się wielkie podziękowania, zrobiła dla nas instrukcję.


 i druga część



piątek, 8 grudnia 2017

błądzisz, kobieto, błądzisz

Trudno mi za pierwszym razem bezbłędnie trafić w nieznane miejsce, dlatego zawsze wędrowałam z mapą albo z odręcznie sporządzonym rysunkiem. I to działało, choć przypominam sobie, że raz szukając ul. Sądowej przeszłam od Ronda Mogilskiego do Grzegórzeckiego a Sądowej nie znalazłam. Za pierwszym razem. Z orientacji w terenie jestem do niczego, dlatego te mapy i mapki, a ostatecznie zaczepiam ludzi i pytam. Choć w Krakowie trudno o tubylców.

Ale od jakiegoś czasu mam aplikację "jakdojadę" i ona mnie bezbłędnie prowadzi od przystanku do przystanku i wyszukuje najlepsze połączenia.

Wczoraj miałam taką trasę, jechałam nią pierwszy raz - trzy linie autobusowe, teoretycznie godzina jazdy. Czemu ja mam wszędzie daleko (siedzi,  i łzy jak groszek albo jak te perły).
Dałam sobie 20 minut zapasu, haha bardzo śmieszne. W Krakowie niestety lepiej dać sobie godzinę albo dwie bo albo szyny się wygną albo wysiądzie zasilanie i trzeba pchać tramwaj. 
No to do brzegu jedziemy. Jedziemy i jedziemy, jedna przesiadka ok, druga przesiadka niestety nie wyszła według aplikacji bo była pięciominutowa obsuwa. Trudno. Jadę trzecim autobusem i czuję, że coś długo to trwa. Wreszcie wysiadłam ..trzy przystanki dalej. Okazało się, że mam zepsuty telefon i na nic wirtualne mapy! Czarny wyświetlacz, pięknie!
Zrobiłam mu prawie wszystko co można na szybko zrobić z telefonem łącznie w wyciąganiem baterii ale pomogło na chwilę, aby zadzwonić i przeprosić za spóźnienie. 

PS. Do autorów blogów onetowych - znowu nas wyrąbali! Kiedy już się przeniesiecie to bardzo proszę o nowe adresy.