niedziela, 2 sierpnia 2015

"A jak tam naprawdę było to nie wiadomo."

Pani Danka zaskoczyła wszystkich mówiąc, że uwielbia sporty ekstremalne i chciałaby skakać ze spadochronem,  nurkować i chodzić po górach. Zaskoczyła wszystkich bo wygląda na zmęczoną, spracowaną, marzącą o rencie kobiecinę dla której jedynym sportem jest bieg z zakupami do busa.

Pewnego dnia pani Danka wpadła na kurs zdyszana, przeprosiła za spóźnienie i powiedziała, że koło jej domu był wypadek, udzielała pomocy i dlatego nie zdążyła na autobus.
Po godzinie zadzwonił jej telefon, wyszła i kiedy wróciła, oznajmiła, że policjant pytał, czy może przekazać jej dane rodzinie ofiary wypadku.
Po południu znów zadzwonił telefon, i tym razem pani Danki nie było dość długo.
- Rodzina tego faceta z wypadku dzwoniła. Dwa żebra mu złamałam ale żyje!

Przez kolejne dni pani Danka opowiadała o dziwnych przypadkach, które ją spotykają i komplikują życie.


I chyba tylko ja z całej grupy wierzyłam w te historie. 



wtorek, 28 lipca 2015

znów o tym kocie



Sprawa wygląda tak - śmiertelnie smutny kot chce się wyżalić a nie ma komu bo ta czarna kotka od sąsiada pierze go po pysku przy każdej okazji, awanturna taka, nic tylko łapoczyny.
Jeszcze niedawno kotek budził w nocy ludzi sprawdzając, czy żyją. To nie są żarty, takie rzeczy trzeba sprawdzać bo martwy personel kotom się nie przyda do niczego. Dlatego trzeba co dwie godziny robić budzenie, walić po oknie, drzeć się wniebogłosy i skakać po leżącym człowieku. Właśnie, co to znaczy ubijękiedyśtęmendęfutrzanąisięwyśpię?

Mszczą się na kocie, macie pojęcie? Na puchatym, biednym, malutkim zwierzątku. Wyciągają go z łóżka o szóstej rano a przecież przyszedł po czwartej, tak, po czwartej było, wołał na cały dom że miska pusta i karmić w tej chwili kota bo ledwo łapami włóczy. Wyciągają z łóżka i zostawiają na ganku mówiąc że można spać w piwnicy albo pod porzeczką. Sama niech śpi w piwnicy! Miskę z wodą mi zostawia i idzie na cały dzień. I ja mam pilnować tej miski, tych pająków w piwnicy i jeszcze może odbierać przesyłki i wpuszczać gazomierza?
Jestem oburzony, wyprowadzam się albo coś - Wasz kochający Kiciulek.