Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emerytka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emerytka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 listopada 2013

znów o tej Emerytce

Pani Wando, a po co nosi pani w torbie ten młotek? – zdziwił się student pewnego dnia widząc, jak Pani Emerytka przekłada zawartość zielonej torby do torby czerwonej.
Zawsze z tym jest kłopot, bo owszem, można mieć we wszystkich torebkach chusteczki higieniczne, długopis, szminkę, grzebień czy zapalniczkę, ale klucze, portmonetkę i młotek trzeba przekładać bo co zrobić, jak się zapomni?
Gdyby to pytanie zadał Waldemar czy Smutny Człowiek, to odpowiedź brzmiałaby zwięźle – na zboczeńca takiego jak ty! Ale student był traktowany przez Wandzię prawie jak wnuk więc takie riposty nie wchodziły w grę.
- Widzisz, czasami lubię sobie usiąść na ławeczce w parku i spoglądając na ludzi, jeść krówki. Przeważnie te krówki są kruche ale czasem są tak twarde, że szkoda zębów, wiesz ile teraz kosztuje naprawa protezy? To wyjmuję z torby młotek, huknę w cukierka i rozbijam w drobny mak.
- Pani Wando, a jak ktoś wychodząc z domu zabiera kuchenny nóż to z pewnością będzie nim w tramwaju obierał ziemniaki?
Tak właśnie, i tego się trzymajmy, dorosły jesteś, wiesz, jak jest.
- A te druty po co pani nosi?

- Jak to, nie wiesz? Co roku o tej porze dziergam ocieplacze na..tu się zastanowiła, bo tak nieładnie powiedzieć „ocieplacz na fiuta” więc po chwili namysłu rzekła z namaszczeniem – ocieplacze na męskie narządy.
zdjęcie z internetu