W moim kalendarzu adwentowym znalazłam karteczkę z sentencją na dziś.
"Błogosławieni, którzy potrafią śmiać się z własnej głupoty, albowiem będą mieć ubaw do końca" - ks. J. Twardowski
Myślę sobie, że mam koleżankę, która się nie obrazi bo ma do siebie dystans, dlatego mogę opisać pewne zdarzenie.
Rano przed pracą zawsze mamy rodzaj zebrania, dzielimy obowiązki a przy okazji opowiadamy sobie na bieżąco co u której. Nie znaczy to, że wszystkie słuchamy z uwagą, zdarza się np odpisywać na wiadomości albo przeglądać fejs. Jedna z nas powiedziała, że wybiera się w okolice Baligrodu do leśniczówki gdzie jest mnóstwo dzikiej zwierzyny, inna dodała, że tam są niedźwiedzie i wilki. I nagle słyszymy pytanie - dziewczyny, ale jak wyglądają te baligrody?