Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2022

jesień



 Wszyscy chwalą się grzybami i jak co roku  podziwiam  odwagę grzybiarzy a zamiast grzybów wklejam zdjęcie jabłka. Też ładne. I na pewno nie jest zatrute.


Mój tata, który zawsze zaopatrywał mnie w suszone grzyby na wigilijne uszka już tego nie zrobi ale tradycję podtrzymuje siostra, która ma zasady dotyczące grzybobrania i o tym dziś napiszę. 
Zbiera grzyby tam, gdzie wie, że rosną od lat. Ale nie każdy mieszka w pobliżu lasu! - przerywam. To prawda. 
Tata wywalił mi raz pół koszyka - opowiadała. I to nie dlatego, że znalazł w nim trujące osobniki. Malutkich grzybków nie zbieraj! - pouczał. Nie wiadomo, co z nich wyrośnie. Ale malutkie są najlepsze do marynowania - protestowałam. 
Dyskutować nie ma sensu bo skoro od pięćdziesięciu lat nie zerwałam żadnego grzyba to nie mam prawa głosu. Ale zawsze będę się zastanawiać, dlaczego ludzie tak zawzięcie jeżdżą na te grzyby, łażą po lesie, łapią kleszcze, mokną, wywracają się na liściach i na obślizłych konarach a potem przywożą do domu wiadra pełne zdobyczy i spędzają długie godziny na oczyszczaniu i przetwarzaniu. O długim pobycie w szpitalu lub ostatecznym pożegnaniu nie wspomnę.