Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastrzyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastrzyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2022

ałała

 

Czy ty się słyszysz? – zapytała koleżanka, kiedy skończyłam opowiadać co u mnie.

A opowiadałam tak.

Miałam kiedyś zapalenie ścięgna w nadgarstku i chodziłam z tym bólem dość długo aż w końcu bolało tak, że nie mogłam sobie głowy  tyłka umyć a nawet otworzyć drzwi kluczem, a przecież ja w pracy otwieram je codziennie kilkanaście razy. I żarłam tabletki przeciwbólowe ale to pomagało na krótko a do ortopedy kolejka była wielomiesięczna. Poszłam wreszcie prywatnie, ze łzami w oczach z powodu kosztów i bólu. Dostałam w to ścięgno zastrzyk który był tak bolesny, że mi policzki zamarzały od łez kiedy siedziałam na przystanku. A przecież łzy są ciepłe to jak do tego doszło? A potem w autobusie bolała mnie ta ręka tak jakby mi ją coś od środka rozrywało, aż mi się robiło słabo i wtedy pomyślałam sobie, że muszę wysiąść bo zemdleję i będzie kłopot bo kierowca będzie musiał wzywać karetkę a ludzie przecież jadą zmęczeni z pracy a następny autobus za 50 minut. Ale nie wysiadłam i jakimś cudem dojechałam do domu.

Ale to nie koniec bo teraz mam masywny obrzęk ścięgna w barku bo chodziłam z bolącym ramieniem ze trzy miesiące bo miałyśmy bardzo dużo pracy i wszystko nas bolało z przeciążenia, nie tylko mnie,  i żarłam tabletki przeciwbólowe ale w końcu raz wyżebrałam w recepcji jakiś lek rozpuszczalny i wypiłam go na pusty żołądek i myślałam, że umrę bo tak mnie brzuch potem bolał jak przy ataku kamieni żółciowych i z trudem dojechałam do domu. Dlatego poszłam do lekarza (nie z powodu żołądka tylko barku) ale znów prywatnie i znów płakałam z powodu kosztów i bólu ale spróbuj bolącym ramieniem codziennie odsuwać łóżka, zakładać pościel i szorować kible. Stop, kible szoruję szczotką.

I teraz jestem przerażona bo tabletki nie pomogły i tylko mi od nich zeszła skóra z palców  i będę musiała w to ramię dostać dwa zastrzyki tydzień po tygodniu.

No i co ja mam Wam pisać, zdrowia szkoda, koleżanek które muszą za mnie pracować szkoda, i nawet w tym roku do Rabki nie zajrzę.