środa, 28 września 2022
jesień
wtorek, 27 września 2022
czwartek, 11 listopada 2021
takie święto
Wolny od pracy zawodowej dzień wykorzystałam na rodzinne spotkanie. Hania przyjechała na rowerku i od drzwi pytała - babciu babciu a kogo bardziej kochasz, Boga czy Polskę? A jak myślisz? - nie dałam się podpuścić małej mądrali. To się nie wyklucza - odparła i podśpiewując marsz marsz Dąbrowski z ziemi polskiej do wioski zajęła się dekorowaniem paznokci. Tak. Dziecko może bawić się zabawkami edukacyjnymi ale może też doklejać naklejki i posypywać paznokcie brokatem a także nosić koronę wróżki i czarować różdżką abrakadabra niech się wyczarują nowe opony.
wtorek, 22 grudnia 2020
trzy
Lubię świąteczne gotowanie. Te wigilijne potrawy są pracochłonne ale szykowanie rozkładam na kilka dni. Nie zepsują się, niektóre zyskują na smaku jeśli dłużej postoją w lodówce. Mam w sieni szafkę na wypadek, gdyby w lodówce brakło miejsca.
Wczoraj uśmiechałam się do..farszu na uszka i pierogi. Bo tak się bez wysiłku zrobił pyszny. Tak samo jak krem do tego bardzo pracochłonnego ciasta, składającego się z czterech blatów twardych jak skała, które zmiękną za kilka dni dopiero. Nawet polewa wyszła mi bez szukania przepisu, ot tak, jakby mi się otwierały w głowie szufladki, wszystkie składniki dodawałam bez odmierzania czy ważenia.
I jeszcze przy tym gadałam do siebie. Szkoda że nie ma Hani, mogłaby wylizywać miseczki i trzepaczki, nie musiałabym zmywać. I jak tu się nie uśmiechać.
Dekoracje robiłam. Takie misie kiedyś dostałam dla Hani, bawimy się nimi u nas. Były w ubrankach ale odkąd bawimy się w wakacje to niedźwiedzie mieszkają w lesie. B czy niedźwiedzie mają odzież, przecież one mają futro!
środa, 9 grudnia 2020
jak co roku
Dni są podobne do siebie i choć ten rok różni się od innych wyjątkowo, pewne rzeczy trzeba zrobić.
Pierniki już upieczone drugi raz, myślę, że trzeba będzie upiec jeszcze jedną porcję. Pierwsze były twarde ale i tak zjedliśmy, drugie były mało słodkie ale i tak zostało ich niewiele.
Jak co roku trzeba odświeżyć "skorupy". Szkło się tłucze bo jest kruche i delikatne, dlatego zostały mi dwa kieliszki ze ślubnego prezentu. Ale i tak cała witryna zawalona jest zastawą. Tak. U nas używa się wazy, używa się półmisków i dzbanka do herbaty. Ale nie codziennie!
Dlatego raz na jakiś czas wszystkie te "skorupy" trzeba odświeżać.
sobota, 9 listopada 2013
wspominając
wtorek, 22 marca 2011
wspólny stół
Ogród podzielony jest na dwie części i pies do tej pory był za ogrodzeniem. Mógł tam biegać do woli, kopać doły pod porzeczkami i szczekać na sroki. Postanowiłam to zmienić bo to ogrodzenie jest bardzo brzydkie, pies już nie biega jak opętany więc kwiatów tak dużo nie połamie a jak naniesie trochę błota na schody to przecież posprzątam, ale cuda. Już tak było przez wiele lat, były dwa psy i dało się.
Ze spraw trudnych i przykrych - troll Miaukotka mi dostatecznie obrzydziła życie, aż tak, że zmieniłam imię kotu. Dlatego postanowiłam ostatecznie - odblokowuję moderowanie komentarzy i jeśli napisze tu choć jeden komentarz z tych , które mam w archiwum, idę na policję. Koniec gnębienia.