Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2015

całkiem poważnie

„Wiem, jak ułożyć rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył” – W. Szymborska

Nie mogę o tym przestać myśleć. Dzwoniłam przed świętami do rodziny i znajomych i od kilku osób usłyszałam wypowiedziane całkiem poważnie słowa – nie dzwonię bo przecież o wszystkim piszesz na blogu to wiem, co tam u was.

No tak, piszę na blogach, na fan pejdżu i na fejsbuku, dodaję zdjęcia i zmieniam nagłówki starając się, by były aktualne. Nie mam małych dzieci a duże rzadko godzą się na pisanie o nich, co bardzo ogranicza mi tematy. 
Wykreowałam się świadomie na wesołkowatą, niezbyt mądrą kobietę i często mam o to do siebie żal. Ale nie wyobrażam sobie pisania bloga, który byłby formą pamiętnika lub dziennika.

Nie chcę, by ktoś cieszył się z mojego nieszczęścia więc nieczęsto piszę o nieszczęściach. To nie miejsce na to. To jest wyłącznie moje zdanie dotyczące mojego bloga. Wiem, że są blogi terapeutyczne, jeśli to komuś pomaga to nic mi do tego, ja raczej bym tak pisać nie potrafiła.  Jednocześnie wiem, że nie mogę oczekiwać pomocy czy choćby współczucia, jeśli nawet nie wspomnę o swych chorobach, strachach czy niepowodzeniach.

Dlatego czasem tu jest wesoło a czasem nie bardzo. Ale i tak proszę tych, którzy bywają tu tylko dla moich zabawnych notek – nie uważajcie mnie za osobę, która ma w życiu lekko i wesoło i zachowuje się jak trzynastoletnia dziewczynka. 
Basia napisała dziś na fp - nikt nie chce by ktoś inny z nogami na biurku chłepcząc kawulca czytał o bardzo intymnych lub tragicznych wydarzeniach z życia...ciesząc sie że nie jego to spotkało 

Basiu – dziękuję, tak właśnie jest.