Pan doktor robił mi badanie zwane potocznie echo serca. Jakie
to krępujące. Proszę się rozebrać! Pan pierwszy! Nie pozwalam sobie na
takie żarty, zapytałam tylko, czy mam dobre serce.
Po tym całym covidzie-srovidzie miałam niepokojące bóle,
kłucia, a czasem czułam jakby mi kto dzidę wprał pod łopatkę i stąd to badanie.
Z kardiologiem zobaczę się w piątek po pracy. Aż się boję bo jestem utyrana jak
nigdy, ludzie zapomnieli o pandemii i nadrabiają zaległości wycieczkowe, imprezowe
i konferencyjne a my latamy ze stosami ręczników, ścielimy łóżka, wynosimy wory
śmieci, jest co robić. Tętno 140, licznik kroków 15 tys.
Panienko z Wrocławia,
proszę mi oddać parasol niewdzięcznico jedna.
Żal mi się zrobiło bo padał deszcz to pożyczyłam, miałaś
zostawić w pokoju i co? Tak to jest mieć dobre serceJ.
Piwonie kwitną bezustannie, zawsze mi to przypomina taki
wiersz Adama Ziemianina
na Ogrodowej kiedyś
świat się zaczął
wtedy nikt nie wiedział
jakie będzie lato
pamiętam pierwszą burzę
to było na balkonie
i rzuciłem ci do stóp
piwonie z Ogrodowej
Dalej nie napiszę, dalej jest o tym, że on całował jej
piersi i były jak płatki kwiatów. I tak zaczęłam i skończyłam na biuście, jakie
to krępujące.