piątek, 30 listopada 2012

poszła baba do piwnicy

Chyba każdemu przydaje się chwila zadumy w odosobnieniu. Napisałam "chyba" bo ja nie lubię takich miejsc ale muszę dziś przebrać jabłka. Wolę napisać o tym teraz bo nie wiadomo, co mi przyjdzie do głowy w trakcie tej roboty, wszak miejsce dość ponure, mury grube, ciemnica, zamurowane schody prowadzące donikąd -   w sam raz na wymyślanie opowieści z siekierą w roli głównej. 
A jak będzie dziś wpis na blogu to już mnie nie będzie kusiło.
Miłego dnia!

33 komentarze:

  1. Ale wiesz... jak będą dwa wpisy to my się nie pogniewamy...

    OdpowiedzUsuń
  2. No, i zabezpieczyłaś się. Jak Cię nie będzie za długo na blogu, to znaczyć będzie, że trza na Pogotowie albo na jakąś inną Policję dzwonić :D

    (po 50)

    OdpowiedzUsuń
  3. matko jedyna... powściągnij wyobraźnie ...kobieto

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz, jak nic wieczorem nie napiszesz, będziemy się bali, ze Cię zamknęli w tej ciemnicy, żeś uwięziona na wieki :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. W razie czego będzie wiadomo gdzie Ciebie szukać :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Klarko jak się tak napracujesz w tej ponurej piwnicy i wyobraźnia Twoja wymyśli jakąś historię z siekierą w roli głównej to my z chęcią ją przeczytamy dzisiaj na dobranoc ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się przejęłam ewentualnym porwaniem a teraz mi się przypomniało, ze http://youtu.be/uaWoSLwbiLU?t=53s :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepiej tu wróć i coś napisz wieczorkiem ... na pewno będziemy spokojniejsi :))
    Już nie mogę się doczekać tej nowej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ura:) Lubię jak schodzisz od piwnicy. Zawsze coś wtedy mrożącego krew w żyłach wymyślisz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, Klarka, obys sie nie ostala w tej piwnicy na wieki wiekow, bo wiesz, ta siekiera w tle i te schody do nikad...

    OdpowiedzUsuń
  11. mroczne, średniowieczne klimaty:)
    piwnice, lochy, łańcuchy, kościotrupy.. właśnie jestem w trakcie słuchania Sapkowskiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłaś kiedyś w Tyglu na Senackiej bodajże, tam to są dopiero lochy!

      Usuń
  12. A latarkę wzięłaś albo chociaż świeczkę, bo jakby prąd zabrali.... brr...;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie biorę, jeszcze bym chałupę spaliła!

      Usuń
  13. ale ja lubie twoje opowiadania z siekiera w roli glownej...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wcale bym się nie zdziwiła, gdybyś podczas przebierania tych jabłek wymyśliła nie jedną, a co najmniej kilka opowieści! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko się nie przejedz jabłkami, znam taką co przebierała jabłka a potem "zdychała" ze spożycia ich w nadmiarze. Mnie kiedyś podkusiło i kupiłam na zimę kartofle - pomysł kretyński bo piwnica w bloku ciepła i ciągle mi te kartofle kiełkowały, a ja musiałam wciąż bywać w tej piwnicy i je doprowadzać do porządku.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w bloku to się nie da a u nas piwnica ma zawsze jednakową temperaturę, jabłek w piwnicy nie jem ale wiesz, ile tam jest innych pysznych rzeczy;) dżemiki, owoce we własnym soku, marynaty..

      Usuń
  16. Odwazna jestes!!! Nigdy przenigdy, za zadne skarby swiata nie bylam w piwnicy:))) Na sama mysl majtki mi sie trzesly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież to mój dom, gorzej, gdy idę czasem do pubu który mieści się w lochu trzy piętra w głąb ziemi, albo takie sanatorium w Wieliczce - zjeżdżało się na noc pod ziemię aby oddychać tym solnym powietrzem, to było naprawdę dla mnie trudne

      Usuń
  17. Czy ktoś by budował schody donikąd?
    Każdy próg ma znaczenie, każdy schodek jest dla kogoś i czemuś służy. Nie wszystkim dane poznać bo nie każda wiedza jest dla każdego.
    PS Koniecznie, taki z wieloma przejściami by mijając się w bibliotece mieć zawsze szanse na obrót spraw.
    Pozdrawiam.
    Zresztą- widzę, że znają nasze drogi. W zeszłym roku, w okolicach świąt zrozumiałam , że znają te miejsca ....zarysowane cieniami i uwikłane w cienie.
    Niejedno, wielowymiarowe i za to pozwala sie kochać- świat.
    PS Piwnic pod baranami nie lubię. Zimno. Wolę sypialnię na szczycie. Z pianinkiem, fortepianem, tarasem...i muzyką. I takiego spokoju i miłości życzę.
    dostrzeżona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. schody były do domu, takie wewnętrzne, ale po przebudowie wejście zostało zamurowane a schody zostały

      Usuń
  18. a okno jest? i jeszcze piła mechaniczna....

    OdpowiedzUsuń
  19. Klarko, widze cie oczyma wyobrazni jak siedzisz na kupie (pardon) jablek i wymyslasz opowiesci z siekiera w roli glownej.No i co wymyslilas w tym piwnicznym odosobnieniu babo na jablkach???przydala sie ta dekoracja do poruszenia wyobrazni??
    No juz wroc z tej piwnicy i pisz::))
    milego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  20. Hihi, powinno byc chyba "poszla Klarka do piwnicy", bo ja jak chodze w takie miejsca to tylko nerwowo rozgladam sie na boki, w panice koncze co mam zrobic i pedem wracam na gore, az klapki gubie po drodze! ;) Nie mam mowy zebym jeszcze historyjki wymyslala! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. I kościotrup zamurowany w ścianie, brrrrrr!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dwa kosciotrupy i siedem kocich szkieletow!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niewiele się pomyliłaś, wiadomo mi o dwóch psach i dwóch kotach pod murem z winogronem a co się działo wcześniej, kto to wie

      Usuń
  23. No tak, i cała zdenerwowana będę czekać do jutra, żeby się dowiedzieć czy wróciłaś z tej piwnicy. Podobnie jak reszta czytaczy. Gumisie kiedyś zamieniły paprykę w takiego zębatego potwora. Może i jabłko się nada... :-)
    ewa-z-antygony

    OdpowiedzUsuń
  24. Dawno siekiery nie było, a ja za nią tęsknię normalnie!! :))

    OdpowiedzUsuń
  25. kurde chciałem jakimś rmem się przewitać, a tu jak raz nic nie wszło :)
    Rafał vel lipton_ER

    OdpowiedzUsuń
  26. rymem miało być:)
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj
    Ale masz myśli...
    Wiesz, dawniej człowiek nie myślał tyle o złym, czy nieszczęściu jakim. Bał się, ale filmowego Frankensteina.
    Spokojnej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz