niedziela, 3 czerwca 2012

biegiem przez Kraków

tutaj  TWW ma apartamenty do wynajęcia

Pomnik Grunwaldzki na Placu Matejki

Barbakan

Floriańska

Zaułek Niewiernego Tomasza

korona na wieży Kościoła Mariackiego

Pałac Biskupi

pawilon z witrażami Stanisława Wyspiańskiego

zamiast numeru domu

święci wyszli z kościoła

i już Kanonicza

Katedra na Wawelu

droga na Wawel

i smok!

i jeszcze spojrzenie na Wawel

a Sukiennice na końcu?
Wszystkich sponsorów wycieczki przepraszam, że nie widzieli zdjęć od razu. Zaczęłam od miejsca zakwaterowania i przeszłam drogą tak, jak jechał Rafał, aż na Wawel, tylko wycieczka szła odwrotnie, od smoka.
Jest takie przysłowie indiańskie  "kazał pan, musiał sam" dlatego dziś rano biegałam z aparatem po mieście. Bardzo rano. Nie wszystkie miejsca sfotografowałam ale tych zdjęć jest więcej, dlatego zrobię album i pokaz slajdów. 

28 komentarzy:

  1. I też byliśmy razem z Tobą na wycieczce...
    Fajnie nawet tak :-)
    Poczułam się niedzielnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja wiem co czują turyści bo jak tak robiłam zdjęcia to mnie ciągle ktoś zaczepiał, choć było rano, a to ulotki, a to przejażdżka, a to hotel..

      Usuń
  2. piękne zdjęcia Klaro, to był udany dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto miał robić piękne zdjęcia? łobuz!

      Usuń
  3. "Łobuz" ??? Co za eufemistyczne określenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w tym wypadku to musiałabym równo skląć nie tylko Artka, dodam jeszcze jedno indiańskie przysłowie - "umiesz liczyć, licz na siebie"

      Usuń
    2. Wiem coś o tym :(

      Usuń
  4. Zdjęcia super! Ja ciągle czekam na relację Liptona;)))
    Chyba oniemiał z zachwytu;)!
    Klarko, jak kiedyś Cie odwiedzę pokażesz mi Kraków?:):D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to lubię konkretne terminy, "kiedyś" to tak bez zobowiązań. W przyszłym roku w wakacje, o!

      Usuń
    2. Wzruszyłam się, bo wiem, że nie rzucasz słów na wiatr! Nie sądzę,żeby się udało,ale w słowie KIEDYŚ jest nadzieja;))))))
      I bardzo dziękuję;)

      Usuń
  5. klara to co zrobiliście dla mnie na długo pozostanie w mojej pamięci, dziękuję !
    Tom zdjęcia będą
    pozdrawiam!
    Lipton r

    OdpowiedzUsuń
  6. Klarko dziękuję za te zdjęcia :)
    Chociaż sobie popatrzyłam, bo na żywca widziałam Kraków 12 lat temu ...

    Moja córka jutro 6:00 rano wyjeżdża na szkolną wycieczkę Kraków-Zakopane-Wieliczka i normalnie Jej zazdroszczę ;-)

    Pozdrawiam serdecznie, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co:) a widziałaś kiedy takie pustki? Jak córka wróci to koniecznie porównajcie zdjęcia;)

      Usuń
  7. to tempo godne japonskiego turysty :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w Krakowie byłam raz, na jeden dzień. W pamięci utkwiły mi najbardziej te wszystkie kościoły z pięknymi witrażami

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeciez Lipton opisal dokladnie wycieczke.Tylko zdjec nie zamiescil. Ale nie dziwie mu sie ,bo to nie lada wyczyn na Onecie.
    Ja Krakowa tez nie widzialam od wielu lat, zawiozlam tam moje dzieci przy naszym pierwszym pobycie w kraju , chyba w 1990.Dziekuje za wycieczke fotograficzna , Klarko i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to Krakowa nie widziałem nawet w telegraficznym skrócie. I nie mam się czym chwalić. Ale za to to jest przede mną. To znaczy zwiedzanie Krakowa.
    Jeszcze w tym życiu.
    Ostatnio Wawel oglądałem z auta przejeżdżając w drodze do Francji:) Tak jakoś wyszło.
    Warszawa już żyje Euro........
    Specjalnie kibicem nie jestem, ale będę robił fotki i filmy.
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Kraków i Rafała!
    Vojtek, Warszawa i Żoliborz

    OdpowiedzUsuń
  11. :-) No tak, ale głównym celem wycieczki był pobyt w kinie. No i co? Będziesz musiała zorganizować wycieczkę jeszcze raz...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kraków to piękne miasto, nigdy nie byłam... ach, gdyby tak ktoś chciał mnie przyjąć do pracy to bym sobie pojechała pod koniec wakacji... eh pomarzyć można

    OdpowiedzUsuń
  13. A no wlasnie, co z tym kinem?

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nabrałam ochoty na wycieczkę do Krakowa..... chyba zabiorę ferajnę i wpadnę na kilka dni....

    OdpowiedzUsuń
  15. urszulo, kino niestety wypadło z planu z przyczyn jak to sięladnie zwykło nazywać czasowych ale jakk to się mówi co się odwlecze, to nie uciecze, ponieważ myśle uważam że ten mój Krków się jeszcze kiedyś jakoś powtórzy pozdrawiam
    lipton_R

    OdpowiedzUsuń
  16. wszystkich dla których z przyczyn braku meila nie jestem w stanie wysłać zdjęć informuję że są do oberzenia na moim blogu w zakładce I LOVE krak --->>> zdjęcia :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow! Ponad 150 zdjęć;)) Jak dobrze, że marzenia się spełniają;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem tam co najmniej raz w roku. Krakowa trudno nie kochać! Ale takich pustek, jako żywo, nigdy nie widziałam. To coś nowego.

    Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  19. "Sponsorow" ale jaja:)
    dzieki za zdjecia Krakowa. To magiczne miasto. Moja corka obfotografowalo go dla mnie jakis czas temu:)

    To co, nastepny jakis zwariowany projekcik?

    OdpowiedzUsuń
  20. A smok to zionie teraz ogniem czy już nie?
    Dawno nie byłam w Krakowie.
    Chwała Ci za organizację, ale..
    Przykro mi, że z tą wycieczką wyszło jak wyszło, też tak mam jak chcę dobrze i impulsywnie coś robię...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ha! Tam gdzie święci wyszli z kościoła, po lewej stronie za płotem był mój wydział, gdzie sobie radośnie studiowałam :) Grodzka 52 :) I zaś cudne wspomnienia! Kobieto, kiedy ja w końcu dobrnę do tego 2015???? Ty strasznie płodna jesteś! Ponad 20 wpisów na miesiąc, toż to prawie codziennie! Ale nie narzekam, cieszę się. Czytam jak dobrą powieść :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz