sobota, 14 maja 2016

sukienka na wesele

Nadszedł ten moment nieubłaganie i niestety, trzeba pomyśleć o sukience. A nawet o dwóch sukienkach, bo wesela będą dwa. Gdzie ten cudowny czas, gdy na kilka dni przed imprezą wstępowałam do sklepu, ściągałam z wieszaka coś w rozmiarze 38 i pasowało? Nie doceniałam! Na szczupłej sylwetce wszystko wygląda dobrze, na grubej we wszystkim wyglądam okropnie!
Zaczęłam od wystaw, jeszcze nie wchodzę do środka, to już będzie kolejny etap przed mierzeniem. Mierzenie jest najgorsze. Gorsze niż kupowanie. Ta świadomość, ze to na raz.  Potem to wisi w szafie i zajmuje miejsce. No cóż, niektórzy faceci tak samo mają z garniturami. 
Teraz na razie zmuszam się do uważniejszego oglądania kreacji. 

Sukienka w stylu stara kanapa. Duże, wytłaczane wzory, gruby materiał. Tak, ciekawe kto to kupi. Do tego oczywiście jakieś idiotyczne bolerko. Nie wiem o co chodzi z tymi bolerkami do dużych rozmiarów. Jak nie narzutka niczym tropik od namiotu to mini-bolerko w kontrastowym kolorze. Następna. Fason niezły, kolor radośnie różowy. W tym rozmiarze każda kobieta będzie wyglądała jak dobrze spasiony tucznik przed świniobiciem. A jak kupi rozmiar mniejszą to jak solidnie związana szynka. 
OKROPNE!
Przeszłam Długą i wsiadłam do tramwaju z postanowieniem, że muszę natychmiast ale to natychmiast schudnąć. 
A w telewizji zobaczyłam następną kreację. Coś, w czym wszystkie kobiety będą wyglądać jak straszydło. Czarny kostium, spódnica za kolano, czarny szal na głowie, do tego czarne niewysokie czółenka. 
Czasem się trzeba ubrać a czasem przebrać, ważne, by uchwycić różnicę. 
zdjęcie skradzione z facebooka

113 komentarzy:

  1. "Dzień dobry, poproszę kreację à la stra-Szydło"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z broszką czy bez broszki?

      Usuń
    2. "A fryzurka jaka będzie do sukienki?" "Normalnie, Kempa włosów" "Kępa? No dobrze, to mamy też woalki w zestawie"

      Usuń
    3. już ktoś Panią powyżej porównał do Ozzy'ego Osbourne'a :p

      Usuń
    4. Repo:ppppppp popłakałam się:)) od course ze straSzydlo do Ozziego podobna :)))

      Usuń
    5. Nie ważne co włożysz, ważne żebyś miała broszkę. Dorodna broszka może zasłonić brak sukienki ;)

      Usuń
  2. ja mam podobny dylemat....I jedynie słuszne postanowienie MNIEJ BOCZKÓW;>>>>

    A nie możesz jedną obskoczyć dwóch wesel?

    OdpowiedzUsuń
  3. One wygladaja jak greckie wiejskie babunie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myslałam że to takie stoje dla smutnych pań do trumny:D
      uprzedzam,że wcześniej nie wiedziałam po co ta przebieranka ;P

      Usuń
    2. jak do trumny? nad trumną!

      Usuń
  4. Klępa i Straszydło!!!! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oplułam wszystko kawą-jak tak można bez ostrzeżenia?
      :-))))))

      Usuń
  5. Na Tuśki weselu ( o matko, to już będzie zaraz 6 lat) miałam rozmiar 36, teraz częściej noszę 38 niż 36 ( dzięki sterydom),ale, to nie tak do końca, bo i w rozmiarze 40-42 są piękne sukienki, tylko nie szukaj w tych typowych sklepach na różne okazje, bo tam faktycznie jakaś radość twórcza panuje.
    Jedno jest pewne ( u mnie to działa), że jak idzie się do sklepu po konkretny zakup ciuchowy, to nic nie pasuje i człowiek tylko się nachodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W czasie 2,3 m-cy można całkiem fajnie schudnąć.
    W sposób najprostszy z możliwych:nżd:)))
    Bo niestety nie pomoga w tym ani wyszczuplające lustra w kabinach sieciówek z ciuchami,ani życzliwe uwagi typu: ee,spoko,w naszym wieku to już nie powinno się dużo chudnąć.:)))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko...
    dwie Pyzy w zalobie.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klarko, jak cie dobrze rozumiem! Co ja się na szukałam, nawet w Londynie i Niemczech. Nie rozumiem tego, dlaczego w sklepach są tylko ciuchy dla chudych i młodych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kupuj kiecki na jeden raz. Teraz najlepiej sprawdzi się ladna, letnia sukienka. I najważniejsze, żebyś ty się w niej dobrze czuła. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. ha,ha,ha za co nas los pokarał takimi haziajkami??

    OdpowiedzUsuń
  11. Primo - nie wypisuj bredni o swej tuszy- do rozmiaru 50 to żadna tusza. Moja serdeczna przyjaciółka miała w talii 125 cm, w biodrach nieco więcej, ale wierz mi- nigdy nie odbierałam jej jako "grubej baby". Połowę nadwagi zawsze odbiera lub dokłada kobiecie jej zachowanie i styl.
    Secundo - dość uniwersalnym strojem jest sukienka z krótkim rękawem i żakiet z tego samego, lub nieco kontrastowego materiału i wtedy nie będzie to kreacja jednorazowa.
    Jednorazowa to jest najczęściej biała suknia ślubna. Ale znam dziewczyny, które potem, po niewielkiej przeróbce miały super kreację na wielki bal.
    A może po prostu rozejrzyj się za tzw. garsonką lub...spodnium.Masz wtedy naprawdę uniwersalny strój.
    Poza tym dobieraj coś w czym się będziesz dobrze czuła a nie kieruj się problemem co inni powiedzą.
    A propos stroju p. młodej- brałam ślub w wełnianym kostiumie koloru jasnego ecru i potem często używałam go "na co dzień". Tylko kapelusz, który był nieco zbyt ozdobny nie znalazł potem zastosowania.
    Poza tym jest już lato, więc każda wzorzysta sukienka będzie miała rację bytu a dobrze dobrany wzór tuszuje niedoskonałości figury- i te rzeczywiste i te wyimaginowane:))
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 125 w talii?? I wyżyła z taką otyłością brzuszną?:)

      Usuń
    2. Wyżyła, zmarła po 80-ce z powodu odstawienia stałego leku na nadmierną krzepliwość krwi, gdy była szykowana do operacji zaćmy- po prostu miała zbyt małą dawkę clexane.

      Usuń
  12. Nie mam "fejsa" , ale na widok TAKIEGO zdjęcia- nie żałuję ;), kochana moja , ja to sią dziwię czemu na manekinach tak dobrze leży a na mnie nie ;DD Powodzenia w zakupach buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają jak Benny Hill przebrany za kobietę.
    Cierpliwości i udanych zakupów życzę.
    Wanda

    OdpowiedzUsuń
  14. ...ale ty idziesz na wesele a nie na jakas dyplomatyczna wizyte czy pogrzeb!!!! Takich zdjec nawet nie ogladaj!!! ... i nie pokazuj!!!
    Zamiast na wystawy to popatrz co ludzie nosza: wpros sie na jakies wesele dlbo 'cus'. Nie rob tez konkurencji pannie mlodej czy 'drozkom' swoja kreacja, bo to ich radosc sie weselic a Twoj obowiazek bycia 'staroscina'. Tak tak, Klarko, powiedzmy sobie to szczerze. :D (pisze sobie a napisalo mi sie SNOBIE - 'tysz' prawda czy co? Ale poprawione).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. matka pana młodego to starościna? o widzisz, nie wiedziałam
      nie dziw się, naprawdę chciałabym wyglądać dobrze, to wyjątkowy, niezwykle ważny dzień, a jak dobrze wyglądam to się pewnie czuję

      Usuń
    2. staroscina niedzisiejsza14 maja 2016 23:39

      Nie watpie ani przez chwile, ze bedziesz wygladac dobrze i bedziesz sie czula pewnie. :)))
      Matka pana mlodego chyba nie jest staroscina ale na tym drugim to i ty mozesz byc, bedziesz miala doswiadczenie, masz zmysl organizatorski i taki zaszczyt moglby ci sie nalezec. :)))
      A wytlumacz mi co te dwie zawoalowane, nie na te strone co woalka winna byc, robia na tym zdjeciu? I to bez broszki.

      Usuń
    3. zdjęcie dla podkreślenia dramaturgii, miałam wstawić jakieś swoje ale nie mam

      Usuń
    4. Wstawisz po weselu/weselach.:)) Zmrozisz nas dramatycznie jak ci sie woalka na kolano zsunie. Woalka - halka! Ponoc taka moda 'pizamowa' w to lato obowiazuje. W sam raz na szalenstwa do bialego rana...

      Usuń
  15. Mam ten sam problem. To znaczy ślub syna (początek lipca) i nie mam co włożyć.Wiem tylko, że bluzka nie może być zbyt kontrastowa kolorem do spódnicy. Mam czarna spódnicę do kolana i do tego kupię bardzo wzorzysta bluzkę lub, tak, jak radzi anabell- sukienka i żakiet. Kurcze.... sama nie wiem:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Też bym nie chciała. Ja w końcu kupiłam na komunię z koronkowymi plecami, przekonałam się, że wyglądam dobrze. I ma być 13 stopni. Nie mam się w co ubrać! A moja teściowa na masz ślub ubrała namiot zapinany na plecach. Złoty. W wytłaczane wzory. Wolę woalkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty dziewczyno nawet w takim kostiumie jak te panie wyglądałabyś dobrze, z Twoją urodą nie da się źle wygladać

      Usuń
  17. Ależ mamy towar na eksport? żal dusze ściska i wstyd się przyznać ,że to Nasi, sukienka typowo letnia na wszystkie okazje pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  18. Klarko a może Dluga zamienić na Wolbrom. Duzy tatg calkiem blisko masz a tam oprócz tandety kilka stoisk z małymi nieznanymi producentami polskiej odzieży i sukienki bardzo eleganckie na letni czas. Teściowa kupiła w tamtym roku rozmiar 48/50 i serio prezentowala sie bardzo elegancko i zgrabnie ale jeden warunek zanim poszla mierzyć zakupiła porządny stanik i założyła szpilki a zupełnie inaczej całość sie prezentowała.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  19. Dostałaś, Klarko, mnóstwo rad. Więc nie będę się ograniczać i dorzucę: pomyśl najpierw o butach i torebce, a potem kombinuj "górkę". Mnie się kilka razy zdarzyło mieć fajną kieckę, której nie załozyłam na konkretną okazję, bo się okazywało, że mi żadne buty nie pasują, a na nowe albo nie było kasy albo nie byłam w stanie kupić takich, by pasowały. I kończyło się na "małej czarne", tylko to nie na wesele i nie latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak!!! Torebka i buty jak najbardziej, a reszta nieistotna, najlepiej wcale nie zakładaj!!! Ale będziesz miała branie!!!! :D :D :D

      Usuń
    2. hy hy hy dobre, torebek i butów mam od zarąbania bo pasują, i jeszcze szaliki i apaszki

      Usuń
    3. mówisz, że masz duzo torebek?
      hm...

      Usuń
    4. nie tak dużo, jeszcze mogłabym przygarnąć drugie tyle, ale nie każdy ma torebkowego bzika;) poza tym ja jednak od czasu do czasu torebkę z bólem serca wyrzucę

      Usuń
    5. Kneziu, zmiłuj się! ;-))) Nie samą torebeczką i tzrewiczkami kobieta żyje.

      Usuń
    6. Nieee??? To ja już niee wieeem! To czym ona żyje??? Przecież coś musi założyć i zjeść!!!! No, chyba że to jakiś puch marny, abo co?!! Ale na torebkę i buty mogę się ostatecznie zgodzić - reszta jakby mniej istotna, a nawet nieco przeszkadza w ogólnym oglądzie! :P

      Usuń
    7. Miej, Kneziu, wyrozumiałość dla kobiecych potrzeb i dorzuć zgodę na sznur pereł.

      Usuń
  20. Witaj. Dlaczego straszysz ludzi takimi zdjęciami?
    Popieram radę Anonimowej, na temat zamiany Długiej na Wolbrom.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szukaj w cichlandach, aa kilka zeta bez żalu wywalisz po imprezie, albo przzerobisz na abażur do nocnej laampki.Niestety moje 38 też poszło się gonić, w sklepach same wory dla starych bab w tym rozmiarze,a na ciuchach fajne takie, wygibasne, schowają wałki i boczki...A te dwie musiały tak na czarno? Wyjątkowo im fatalnie w czerni.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję, Pani Klarko, dziękuję stokrotnie!!!!!! Wybrałam dzisiaj chłopakowi buty za 150 zł. Sportowe, typu adidaski, chłopak ma 9 lat. Bo te, które oglądał mąż były do kopania piłki nieprzydatne.
    Dowiedziałam się ile kosztują w połowie drogi do domu. Dulska dostała ataku wątroby.
    Ale Pani, zamieszczając zdjęcie ciotek-dewotek (ew. piczek-zasadniczek, spowodowała u mnie taką burzę uczuć, że nieszczęsne adidaski zeszły na drugi plan.
    Co do sukienki albo stroju na wesele w ogólności - naprawdę nie warto i grzech kupować ciuszek na jeden raz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na ślub syna w zeszłym roku przejrzałam zdjęcia w Internecie wpisując - czerwona sukienka. Wpisałam rozmiar, trapezowa, prosta,ozdobą jest oryginalna kokarda w dekolcie na plecach. A jestem mała i pulchna, niestety. Sukienka przyszła, byłam na ślubie, potem na jeszcze paru wyjściach. Dobrze mi się chodzi :-) może coś z tej strony?

    OdpowiedzUsuń
  24. http://offers.gallery/p-2d-0f-2d0f79892dd9bc7aed9c4985203999cc350x350/trapezowa-sukienka-z-kokarda-na-plecach-182.jpg
    To ta właśnie, tylko dla mnie trochę dłuższa jest, z przodu prosta zupełnie. Nie mówię, że masz ją kupić, tylko żebyś poszukała swojej. Znajdziesz, jestem pewna :-) Nie patrz na te czarne potworki...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie to tak sympatyczna babka jak Klarka we wszystkim powinna wyglądać znakomicie.Wierna podczytywaczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dziękuję :) tak sobie właśnie myślę, że teraz trochę panikuję a potem odpuszczę bo przecież nie myślę o sobie w taką uroczystość tylko o innych i dopiero potem się śmiejemy, że ktoś na mnie coś wylał 3 razy (masz pojęcie, było takie wesele) a ramiączko sukienki żałośnie zwisało już od 22, jakież to ma znaczenie. Dystans i luz.
      Znów mi się przypomniała fryzura pt' kopa siana oklapnięta". I co z tego, bawiłam się wówczas znakomicie.

      Usuń
  26. A to jeszcze na fali euforii dopiszę: ani prezydentowa Wałęsowa ani prezydentowa Kaczyńska - obie wyśmiewane - nie prezentowały się tak żałośnie jak panie Klempa i straSzydło. Wiem, że to nie po chrześcijańsku i nie po ludzku tak myśleć i pisać o w/w, ale - jej Bohu - nie mogę się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  27. ŁoMatkoBosko! A kysz z tymi czarnymi babolami z prawie weselnego postu!
    Ktoś już radził żebyś się przeszła po ciuchbudach i ja uważam, że to jest bardzo dobra rada. Dodam tylko, że taka sukienka wcale nie musi być jakaś szczególnie urzędowa. Ważne, żeby była ładna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak widać nie jestem odosobniona. Poza tym ta świadomość, że to sukienka na raz aż boli. Młodsza już nie będę. Chudsza może tak :). Postanowilam szukać sukienki w secend-handach. A do tego nowe buty i fryzjer :)). Już wolę parę złotych na kosmetyki wydać .... Powodzenia w szukaniu !

    OdpowiedzUsuń
  29. Przecież obie panie na zdjęciu,premier i minister, ubrały się zgodnie z etykietą obowiązującą w Watykanie... Epitety odnośnie do ich wyglądu i nazwisk - żenujące. Czy osoby tak komentujące życzyłyby sobie, by z ich nazwisk i wyglądu (których sobie nie wybrały) "dworowano" w sposób tak rynsztokowy? Swoją drogą fantastyczne stylówki (tudzież nazwisko)pani prezydentowej też według niektórych są be i tylko be. Cóż - tak źle i tak niedobrze. Z automatu.Jak wszystko co dotyczy tego rządu. Tendencyjny do bólu, szkoda też, że tak drastycznie żałosny poziom tych napaści. I mizernie świadczy o ich autorkach. Smutne to;(
    Niezależnie od tego - wszystkiego dobrego, dziewczyny. Lecz włączcie od czasu do czasu myślenie. To nie boli;) Oraz poprawia samopoczucie, znacznie bardzie niż takie kąsanie po kostkach i złośliwe popiskiwanie.
    Teresa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może faktycznie można było sobie te komentarze odpuścić. "Koń jaki jest, każdy widzi..."

      Usuń
    2. Czy wizyta w Watykanie czyni je juz nietykalnymi? Moda to nie polityka, o niej sie wiele mowi. Ja nie rozpoznalam tych pan ale ich zdjecie wywolalo usmiech z jakiegos powodu... sycylijskosci, staromodnosci czy jeszcze innego skojarzenia z wdowkami...

      Usuń
    3. Napisałaś mniej więcej to, o czym myślę. Mimo, że nie lubię obecnej władzy uważam, że skupianie się na wyglądzie i złośliwe komentowanie nie świadczy dobrze o piszących tu osobach. Może -jeśli macie do tych Pań jakieś zarzuty_ to niech będą one merytoryczne. Nie bardzo sobie wyobrażam takie podejście do polityka- mężczyzny. Kobiety, bądźmy dobre dla swoich sióstr!

      Usuń
    4. Tersa, troche śmieszne, że zarzucasz dziewczynom brak myslenia.

      Osoby publiczne muszą się liczyc z tym, że będą oceniane, również za swój wygląd. Obie panie wyglądały źle u papieża.

      Prawdziwa cnota krytyk się nie boi, może się nauczą czegoś. Reprezentuja swój kraj i naród, mamy prawo oczekiwać, że będą to robiły godnie i elegancko.

      Usuń
    5. Masakra.
      "rynsztokowy", " żenujące","tendencyjny do bólu", " drastycznie żałosny", "napaść", "mizernie świadczy","kąsanie po kostkach i złośliwe popiskiwanie" - tyle epitetów w jednym wpisie!
      Tereso, to Ty włącz myślenie.
      I wszystko w obronie brzydkich i złośliwych miernot.
      Gdyby były mądre, kulturalne i mniej prostackie, mogłyby wystąpić w sukniach w ciapki i nikt by złego słowa nie powiedział.
      A w tym wypadku - opakowanie warte nadzienia. Brrr...

      Usuń
    6. Panie ze zdjęcia reprezentowały nas godnie, bo właśnie ubrały się zgodnie z protokołem dyplomatycznym Watykanu. To, że akurat taki strój uwypukla, a nie maskuje mankamenty ich figur nie ma tu nic do rzeczy, i na to właśnie zwróciła uwagę Teresa. I do kogóż w tym wypadku pasują określenia związane z miernością i prostactwem?
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    7. ale bzdura!
      Protokół nie wymaga wyglądania paskudnie!
      naprawdę to nie sa aż tak brzydkie czy niezgrabne kobiety, żeby nie mogły w ramach protokołu wyglądać elegancko.

      Usuń
    8. Ale to racja, nie powinno się po wyglądzie oceniać człowieka.
      Ale obawiam się, że obie panie maja miliony nie-wielbicieli niezależnie od tego, co na siebie włożą

      Usuń
    9. A dlaczego nie powinno się oceniać po wyglądzie? To, jak sie człowiek prezentuje ma duże znaczenie:wpływa na jego wizerunek,jest formą przekazu.
      Oczywiscie,sam wygląd to nie wszystko,nie zawsze świadczy o wartości człowieka,ale jest częścią tego,co się nazywa cywilizacją.Dbanie o siebie,wyglad wymagają pewnego"oświecenia",o jakie trudno posądzać panie z obrazka:)))

      Usuń
    10. Zakładam - może nazbyt optymistycznie - że ktoś, kto potrafi zamieścić komentarz pod postem na blogu, potrafi również znaleźć zdjęcia innych pań, będących oficjalnymi /podkreślam, oficjalnymi/gośćmi Papieża i nie będzie odpowiadał na bazie własnego widzimisię, kiedy mowa jest o rzeczach ustalonych przepisami, których w tym momencie obie Panie musiały przestrzegać.
      To wyłamanie się z nich byłoby właśnie brakiem ogłady i szacunku dla Gospodarza i jego państwa.
      Ale jak chcecie, to czepiajcie się dalej, mówi się trudno...

      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    11. Tak, M., masz rację.
      A teraz powróćmy do tematu zasadniczego :
      "Klarki sukienka na wesele".
      Już dobrze?

      Usuń
    12. Nakryciem głowy nie musi być chusta (gwoli przypomnienia, Komorowską też wszyscy od kaszalotów i tuczników wyzywali i było dobrze), może być kapelusz. Merkel wystąpiła w spodniach i bez tej szopki protokolarnej i jakoś papieża szlag nie trafił. Rozumiem powagę głowy Kościoła, ale nie rozumiem, dlaczego to właśnie wobec niego trzeba się korzyć, a kobiety dodatkowo uskuteczniać jakieś kretyńskie obrzędy. Póki co nie jesteśmy państwem wyznaniowym i trochę radziłabym się ogarnąć, tym bardziej, że wizyta raczej nie miała charakteru prywatnej, tylko dyplomatyczny.

      A funkcja publiczna to nie tylko przywilej. To jest też, a może przede wszystkim, obowiązek. Widać, jakie poważanie mają i jak wywiązują się z bycia "przedstawicielami wszystkich Polaków". Tak się wywiązują, że zamiast szacunku, wzbudzają śmieszność i kpinę. Z niczego się to nie bierze.


      Przepraszam Klarko za ten polityczny wtręt. Już nie będę.

      Usuń
    13. Akurat za panią Komorowską nie musielismy się wstydzić!
      Sama się ucz,"uczycielko",może już nie na temat protokołów dyplomatycznych, a raczej jeszcze bardziej zgłębiaj szczegóły "zamachu smoleńskiego":)))))

      Usuń
    14. O wlasnie o to chodzi:obowiazek reprezentacji .
      Czy wywiazywanie sie z niego musi wygladac tak smutno, i powaznie.

      Anonimowa poprzedniczka napisala
      " kobiety ! badzcie dobre dla swoich siostr!"
      czy ta dobroc ma polegac na przemilczaniu tego nam sie nie podoba?
      Na udawaniu ze wszysko jest w jak najlepszym porzadku?
      Wlasnie dlatego ze solidaryzuje sie z moimi siostrami mam prawo powiedziec " krol jest nagi a Pani premier zle ubrana."
      Nikt od niej nie wymaga zeby byla szczuplejsza i mlodsza.Ale czy tym ubiorem musi dodawac sobie lat?Czy musi swoim smutackim wizerunkiem psuc humor metrykalnym siostrom?
      Czy w jej otoczeniu nie ma doradcow , do spraw mody.
      Elegancja nie musi byc smutna i przygnebiajaca.

      Mojej rodzonej siostrze powiedzialabym wprost:
      Swiat nalezy upiekszac a ty jestes czescia tego swiata!
      jak cie kocham sciagaj te kiecke:)!

      a pani Szydlo powiedzialabym " komu wiele dano od tego wiele wymagac beda"






      Usuń
    15. ups!
      http://d.wpimg.pl/454039885--1810846244/social-media-cr.jpg

      Usuń
  30. ja polecam sieciówke qiosqe. ratuje mnie bardzo często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko kup taką, żeby przez dodatki stała się nieco wieczorowa ale żebyś mogła w niech chadzać, a nie do szafy i wtedy możesz wydać troszkę więcej...bo to ma sens na dłużej. ja lubię kiece z solara drogie są ale na wieki !!!i świetne gatunkowo

      Usuń
    2. o! popieram przedmówczynię :) a w Factory mają sklep wyprzedażowy, można coś upolować w dobrej cenie
      bogna

      Usuń
    3. quiosque oczywiście ;)
      b

      Usuń
    4. pewnie tak
      ja z daleka jestem, ze wsi, to nie pamietałam:))

      Usuń
  31. Klarko, trzymam kciuki za udany wybór! ;)))

    https://www.google.pl/search?q=sukienki+weselne&client=firefox-b-ab&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjG543T-NvMAhWBKiwKHQHrDPAQsAQIUQ&biw=1280&bih=887

    OdpowiedzUsuń
  32. Popisywać się swoją ignorancją?
    Do czego to doszło.
    wystarczy wyszukać co to jest protokół dyplomatyczny, jak wyglądają panie podczas spotkania z głową Kościoła Katolickiego podczas oficjalnych spotkań, zerknąć na panią Komorowską , poprzednią Prezydentową i...
    spokornieć w swoim samozadowoleniu.
    I zawsze, po wielokroć swą ignorancję chować, chować i uczyć się uczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie> na swoim blogu dokonałam zestawienia zdjęć z audiencji u Papieża naszych Pierwszych Dam i Pań - Premierów.
      http://ocalic-od--zapomnienia.blog.pl/
      Klarko - polubiłam Ciebie i Twoje poczucie humoru, lecz moim zdaniem, tym razem igrasz z losem;zestawienie tego zdjęcia z zakupem sukienki na wesele, to nic innego jak, według mnie kuszenie losu; nie życzę Ci źle, lecz abyś nie musiała zamiast na wesele kupować sukienki na pogrzeb kogoś bliskiego, bo wtedy będziesz wyglądać tak samo. Czasami dopiero los uczy nas pokory; pozdrawiam Basia

      Usuń
    2. Aisab więcej tu nie przychodź!

      Usuń
    3. Aisab, ty stara podła dewoto!

      Usuń
    4. Jak miło, że to zestawiłaś - właśnie o to mi chodziło, że każda z Pań, przedstawionych na zdjęciach, dostosowała się do zasad z szacunku do Papieża jako głowy państwa, a ten strój - czarna mantylka, czarna sukienka/spódnica "za kolana" - jest jaki jest, trudno. I nie ma to nic wspólnego z "państwem wyznaniowym", bo jeśli polska Premier czy Pierwsza Dama leci/leciała np. do ZEArabskich, to nie ma mowy np. o bluzeczce na ramiączkach, pani Premierowa Miller została skrytykowana za wzorzystą sukienkę z napisami podczas podejmowania delegacji Japonii w Polsce itp.
      Ale tłumaczenie takich, zdawałoby się oczywistych spraw jak widać mija się z celem w towarzystwie, w którym argumentem w dyskusji o strojach i protokole dyplomatycznym staje się... zamach smoleński.
      Co ma piernik do wiatraka???
      Przepraszam bardzo, ja się na taki poziom dyskusji sprowadzić nie dam i to nie jest kwestia dumy czy poczucia wyższości, tylko odrobiny zdrowego rozsądku.

      Czy my już naprawdę nie umiemy różnić się pięknie (albo przynajmniej "na spokojnie")? Czy sympatykowi przeciwnej strony politycznej /bo rozumiem, że już tak mnie zakwalifikowano, nie bacząc, że może po prostu chciałam być obiektywna :-)/ trzeba od razu wylewać na głowę pomyje swoich brudnych wyobrażeń, dopowiedzeń, głupstw?

      Basiu, z sympatii do Klarki, ale i z poczucia pewnej niestosowności, wynikającego z za dużego emocjonalnego kalibru Twojego komentarza proszę Cię, nie przesadzaj z czarnowidztwem - ja nawet nie odważyłam się wspomnieć, że za takie złośliwostki los może też troszkę z niej zakpić i np. będzie za to baaaardzo długo szukać odpowiedniej kiecki :-)Albo w najmniej odpowiednim momencie guzik jej odpadnie :-)i będzie po wsze czasy zapamiętana w weselnych anegdotach.

      Klarko, mimo wszystko - udanego polowania na kreację, ja ze swej strony polecam stronę "modbis", wśród przeważającej, niestety, nieco nudnej klasyki /"ciotkowatej", jak ktoś wcześniej określił/ zdarzają się tam ładne rzeczy, poza tym można dobrać sobie np sukienkę z żakietem, a dzięki dokładnym tabelom łatwo dopasować odpowiedni rozmiar. Tylko niestety, z cenami bywa różnie - są i rzeczy w miarę dostępne, są i bardzo drogie, jak na nasze możliwości. Ale warto pooglądać, bez wysiłku łażenia po sklepach, choćby po to,żeby pomyśleć, czego by się chciało /albo czego na pewno nie założysz :-)/ Albo wpadnij do Tarnowa, to czegoś razem poszukamy - a, i ostatnio zrobiłam całkiem niezłe zakupy ciuchowe w Tuchowie przy Rynku! Taniej niż w Tarnowie, o Krakowie nie mówiąc, co ważne, bo musiałam "zaopatrzyć" i córę i siebie.

      Pozdrawiam. M.


      Usuń
    5. Aisab - takie gnidy jak ty też chodzą do spowiedzi?

      Usuń
    6. Anonimowa M. - słodziak z Ciebie ;-))) Może pójdziesz na to wesele z Klarką, by w razie Niemca przyszyć Jej ten odpadający guzik. No i kup sama Klarce tę kieckę, co by odczarować kpiący los ;-))).

      Kurcze, Klarko, co za modelarnia Ci się tu trafiła!! :D :D :D

      Usuń
    7. Aisab, do mnie też nie przychodź, gdyby ci przyszło to kiedyś do głowy!

      Usuń
    8. Aisab widać, że Cię Bozia pokarała brakiem wyobraźni. Można się ubrać zgodnie z protokołem, ale wyglądać źle bo się dobierze zły fason. Życzenie komuś śmierci oby nie zemściło się na Twojej rodzinie. Bo jak to powiedział ktoś mądry "to co dajesz wraca do ciebie...". Trzeba być ograniczonym by nie zrozumieć tak prostego tekstu i jasnego przekazu.

      Usuń
    9. Aisab albo Ci się język plącze albo piszesz aby pisać, bo z Twojej wypowiedzi skierowanej do Klarki wynika, że obie te panie (nie umiem pokonać obrzydzenia więc nie napiszę imion i nazwisk) pojechały na pogrzeb! Chyba okazja była inna, ale jeśli rzeczywiście to na pogrzeb polskiej demokracji i pozycji w świecie. Z tym się zgodzę. A tak poza tym to wredna gnida jesteś, tak mi się wydaje. Ja nawet Kaczorowi nie życzę pogrzebu... Pamiętaj - karma wraca! Czasem szybciej niż się spodziewamy.

      Usuń
  33. Tak czy owak,Klarko, nie idź w kostiumy czy inne żakieciki.One bowiem zawsze zawierają element"ciotkowatości",niezależnie od okoliczności:)))
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  34. Klarko zaszalej! Życzę Tobie, żebyś wyglądała jak milion dolarów:)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak milion dolarów? To proszę:

    http://images01.bebzol.com/data/201304/112707-651d786484391910008ce9a6844afa87.jpg

    OdpowiedzUsuń
  36. Klarko, do mnie, do mnie zapraszam ;)
    Całe Marcyś nasze albo inny Lord &Taylor.
    Jak to moja Mama mówiła: ładnemu i w worku ładnie!

    Zdjęcie- Panie na nim wyglądają koszmarnie!
    Styliści Pani Premier ratunku!
    Brzydota nie ma nic wspólnego ze skromnością, litosci.

    OdpowiedzUsuń
  37. Klarko, sukienką się nie przejmuj- ładnemu we wszystkim ładnie:-)
    Jestem pewna, że znajdziesz coś odpowiedniego.

    Aisab- czy ty jakąś czarownicą jesteś? Wiesz mnie to mama zawsze uczyła: nie życz drugiemu, czego i ty byś nie chciała...
    Anonimowa Tereso, M, również Aisab- dajcie nam się chociaż pośmiać, tylko to nam zostało, a lada dzień może ta cała namaszczona władza i tego nam, zgodnie z prawem i konstytucją, zakaże, macie swoje blogi, swoje strony po kiego grzyba denerwujecie się wchodząc i czytając tak niestosowne teksty czy komentarze? Z notki o trudności kupienia sukienki na wesele zrobiła się notka polityczna, po co to komu potrzebne takie bicie piany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Stokrotko :)))

      Usuń
  38. Też nie rozumiem bolerek. To jest takie nieładne...
    A na szczupłym, a niewymiarowym nie wszystko wygląda ładnie ;)
    Powodzenia w szukaniu!I niech to będzie taka sukienka, którą jednak jeszcze ubierzesz nie raz :) na szczęście nie ma już mody na wielkie suknie balowe, z gorsetem i do ziemi, które rzeczywiście były na raz.

    OdpowiedzUsuń
  39. "Zgodnie z etykietą" może też być ładnie. Jedno nie przeczy drugiemu. A tu nie było ładnie. Było szkaradnie, śmiesznie i strasznie. Jest demokracją? Jest. To wyraziłam swoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeśli jesteś matką pana młodego, to strój a'la Beata jest spoko. Żałoba. Od razu wiadomo, że dziewczyna mieć łatwo nie będzie i musi się pilnować. bo matka nie odpuści...Wiem coś o kupowaniu ciuchów, jeśli Twoj rozmiar przekracza w biuście 44 to masz do wyboru dwie stylizacje - wakacyjną (namiot) lub wymowną (ciuch dopasowany, a wtedy odciągasz uwagę nawet od znaków drogowych). Taki los.

    OdpowiedzUsuń
  41. Też raczej szukalabym czegoś co będziesz mogla jeszcze założyć, szał balowych kiecek jest już za nami na szczęście :) Uważam, że cokolwiek wybierzesz będziesz wyglądała dobrze :) A na przymierzanie zaproś Asię ona Ci doradzi.

    OdpowiedzUsuń
  42. Tylko na prywatnej audiencji obowiązuję czerń i takie na głowę:) Poza tym, papież Franciszek kompletnie nie dba o protokół dotyczący ubioru kobiet. Mogły ubrać się w stonowane suknie i też byłoby ok. A jak chciały, to czarne suknie, ale nie te koszmarne, toporne kostiumy.

    OdpowiedzUsuń
  43. Łomatko, dopiero teraz przyjrzałam się tym zdjęciom. Faktycznie...
    I poszperałam w sieci. I co? Owszem, ŻONY przywódców państwa powinny na audiencję prywatną u papieża zakładać stonowane, ciemne ubrania, coś na głowę, zakryte kolana i łokcie. KOBIET PRZYWÓDCÓW PAŃSTW TO NIE OBOWIĄZUJE. Szydło to chyba przywódca państwa, tak jak Merkel, prawda? Więc wcale nie musiała na łeb tej burki nakładać. Pseudo-nadpoprawność-polityczna to się nazywa.
    A Ty sobie po prostu7 zakup to co Ci się podoba i w czym się będziesz dobrze czuła. I nie pitol nam żeś Ty taka gruba, to że Ci się plecy trochę marszczą jak się do tyłu wyginasz nie znaczy że w worku masz iść na wesele. Seksowną kieckę se kup, niech syn dumny będzie! Wyekspopnuj to co masz najlepsze. Jak nogi to dawaj w mini. Jak cycki to dekoltem wszystkim zabij. O! A nie zapomnij pokazać na co się zdecydowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo!!! Wreszcie jest dobra rada!!!
      I focie chcemy!!! :D :D :D

      Usuń
    2. I to się nazywa konkret! Brawa dla Iwony!!

      Usuń
  44. pomyślałam że może jakiś krawiec?
    on by dopasował ci kreację.
    Ciężko dobrać coś fajnego w sklepie.Ileż kiedyśsię naszukałam a wcale wtedy pasztetem nie byłam.Bo teraz to jednak ważę więcej...;>>>
    Sama na weselu syna (jeśli kiedyś do tego dojdzie,wzdech chciałabym wyglądać pięknie...;))

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie widzę niczego niestosownego w krytykowaniu wyglądu "naszych" u papieża:)W końcu to wycieczka za naszą (podatników) kasę.I co z tego,że zgodnie z protokołem,kiedy koszmarnie,prowincjonalnie,żenująco..
    Jak widać,znajomość protokołu tu nie była nieodzowna,bardziej by się przydali: dietetyk,fryzjer,dobry stylista.:)

    Klarko,oczywiście,że zaszalej,nawet,jeśli bylaby to kreacja na jedną okazję.Ślub dziecka to wyjątkowe wydarzenie,a rodzice w hierarchii
    weselnej plasują się tuż za młodymi:)))
    Powodzenia w poszukiwaniach superkiecki,schudniecia(Ty najlepiej wiesz,ile powinnaś)i miłego czasu do wesela!
    pozdrawiam
    Ewa


    OdpowiedzUsuń
  46. Dara/Starsza16 maja 2016 19:39

    Droga Aisab, najwyższy czas, żeby ktoś nauczył Cię kultury i poczucia taktu. Zanim napiszesz jakąś bzdurę, kilka razy ją przeczytaj – trochę pokory. Nie jesteś małoletnim dziewczęciem, dość chamstwa. Jeżeli nie rozumiesz o co chodzi, to naprawdę Twój problem. Nie jest to pierwszy raz, gdy nie rozumiesz słowa pisanego. Co do ubrania naszej pani premier na spotkanie z papieżem, obejrzyj sobie, jak, w jakim stroju spotykali się z Głową Kościoła premierzy innych państw. Również kobiety. Nie wiem jakim prawem grozisz komukolwiek, że coś się stanie w rodzinie, bo odezwał się na jakiś temat niezgodnie z Twoimi zapatrywaniami. Twoja wypowiedź jest skandaliczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Klarko, suknia powinna być szałowa, niebanalna i masz się w niej dobrze czuć, jak to księżniczka. A w tyle głowy zakoduj sobie, że jesteś wiotka, piękna i młoda. I tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  48. Klarko! Co to w ogóle za pomysły z tymi wątpliwościami??? To ślub/wesele czy konkurs Miss Universum? Ty masz tam być, być radosna, rozbawiona i piękna! I nawet worek jutowy z dekoltem będzie na Tobie wyglądał jak suknia od Versace na Julii Roberts! Też niedawno byłem na weselu, ledwo wlazłem w garnitur, bo .... no wiadomo dlaczego... Nie wyglądałem jak Gary Cooper, a raczej jak kaczy kuper, ale bawiłem się doskonale! Moja uśmiechnięta gęba była widoczna bardziej niż mój brzuch. I Tobie też polecam takie podejście! PS. mam wrażenie, że kopiesz dołki pod komplementy, bo pewnie rzeczywistość wygląda lepiej niż ją malujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym workiem jutowym zgadzam się całkowicie. Tu dodałaby jakieś koraliki, paseczek, odpowiednią torebeczką i szpileczki i ....

      Usuń
  49. Czarr nie bój się czarów i tak los niesie co nie niesie i wpływu na to nie mamy...

    Serce dobre nie dopuści złości..

    Słowa to tylko słowa.

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie wiem dla czego się śmiejesz z pani premier która nie miała za bardzo wyboru co do stroju podczas wizyty w Watykanie.Każda kobieta która się spotyka z papieżem musi mieć czarna sukienkę za kolano i mantylek czarna na głowie.Uważam że obecna pani premier wygląda o wiele lepiej niż poprzednia,poprzednia straszyła wiecznie tłustymi i ulizanymi włosami. miki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czarna sukienka za kolano oznacza tylko tyle, że nie może być przed kolano i do połowy kolana. Może natomiast być do połowy łydki, albo wąska do kostek, może też być szeroka i lejąca. A i nakrycie głowy może być różne - toczek, kapelusik albo nawet pokaźny kapelusz z woalką czy welonem. Wybór jest!

      Ale się porobiło z tymi tu komentarzami!!!

      Klarko, a kiedy to wesele, bo chyba coś przegapiłam?

      Usuń
    2. jedno w lipcu a to najważniejsze w sierpniu

      Usuń
  51. Klarko, a może zaglądnij do sklepu, który ma własną pracownię, i model, który sobie upatrzysz, uszyją ci na miarę i w tej samej cenie? Ja tak zrobiłam kilka lat temu (w Dagnez w Galerii Krakowskiej).

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz