czwartek, 10 maja 2012

ostatnia wola

lubicie starodawne krzewy ozdobne? to kalina

Kiedy czuję się źle, nie mówię o tym wprost tylko jakoś tak mimochodem, między jednym a drugim zdaniem o byle czym napomykam:
- proszę cię, jakbym umarła to nie oddawaj kotów sąsiadom.
Tak, jakby koty można było tak sobie oddać i już, raz tu pisałam o oddawaniu kota ale powtórzę – odnosiłam pierwszą uciekinierkę przez dwa tygodnie, pod koniec nabrała takiej wprawy, że zanim wyszłam z posesji sąsiada ona już siedziała na belce na naszym ganku oblizując sobie łapki w oczekiwaniu, aż wrócę i ją wpuszczę.
Nie wyobrażam sobie Kiciulka w roli gospodarskiego kota. Aż mi to głupio mówić, ale ten kot chyba jest niespełna rozumu albo zatrzymał się w rozwoju na poziomie rocznego kociaka i kiedy inne koty polują na myszy i piorą się o kocice,  on leży  w trawie, łapie dmuchawce, podskakuje za motylami i bawi się gałązkami dzikiego wina. Kiedy mąż kosi trawnik, Kiciulek wytrwale poluje na węża, czyli obserwuje kabel i uwaga – kiedy kabel się przesuwa, Kiciulek biegnie z wrzaskiem do domu po mnie i mnie do tego kabla prowadzi. Pewnie oczekuje, że przyjdę i zatłukę gada, oczywiście w obronie męża, bo według kota ja jestem najsilniejsza i rządzę. Co ciekawe, nawet Zbójca przychodzi tylko do mnie, gdy na przykład trzeba mu wyrwać kleszcza czy jakiś kolec. Oczywiście potem mnie nienawidzi, ale kiedy znów mnie potrzebuje, przychodzi. I jeszcze podczas porcjowania mięsa, poważny kot a staje na dwóch łapach i prosi jak pies.
Dziś rano dostałam sms – jak się czujesz? Odpisałam – znakomicie, wszystko w porządku.
Odpisał – to znów się kotom udało.

47 komentarzy:

  1. Te koty to by z tesknoty za Toba też umarły, więc nie rób głupstw i czuj sie dobrze cały czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trafiłaś, bo jak mnie nie ma pół dnia w domu to potem się cholery wczepiają i trudno się ogonić, wokół nóg, na kolana, i pilnują!

      Usuń
  2. Kalinowe kule są przepiękne...

    A kociego humoru już mi tu brakowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a raz mi ktoś napisał, że ja tylko o tych kotach i kwiatkach przynudzam i tak się przejęłam

      Usuń
  3. Kocia mama:)A propos zdjęcia to kiedyś na moim starym blogu pytałam co to za krzaczor,w którego kwiatach się zakochałam od pierwszego wejrzenia. To była właśnie taka jak ta na zdjęciu kalina. Dla mnie cud natury:)A jak to określiłaś starodawne krzewy uwielbiam.Nie tylko kaliny ale i bzy, najbardziej te nieszczepione bo pachną bosko.W tym roku posadziłam na działce jaśminowiec wonny i wiciokrzew pomorski. Kalina też będzie, już mi obiecano sadzonkę.Drzewa też wolę te starodawne, np. stare odmiany jabłoni, kosztele na przykład uwielbiam:)Dla mnie nie ma smaczniejszego jabłka od koszteli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaśminu nie mam, ale mam taki dziwny bez, wstawię jutro zdjęcie,kwitnie dwa razy, na jesieni ponawia kwitnienie, kwiatki ma niepozorne ale jak pachnie! Specjalnie go przesadziłam koło huśtawki

      Usuń
  4. Niby zwykła wymiana sms-ów, a ile w tym miłości :). Dużo zdrówka Klarko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, a przyznam Ci się - nigdy tak na to nie patrzyłam, zwykłe sms

      Usuń
  5. Ty nie rób głupstw,bo gdzie będzie lepiej.. Twoim kotom?
    A kalina rzeczywiście przecudna(dzięki Iw obejrzałam powiększone zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że mamy iw wśród nas, ja też się dużo od Niej nauczyłam i cały czas podglądam

      Usuń
  6. Zdrówka życzmy wszystkie klubowe,
    nie strasz, ostatnia wola ??
    Jeszcze Ci daleko :-)
    A Kiciulek ma po prostu artystyczną duszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marny to spadek żywe futra, a do tego takie chude aż wstyd

      Usuń
  7. Koty - ciekawa motywacja do dobrego samopoczucia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się roześmiałam, no tak, wyszło, że żyję dla kotów!

      Usuń
  8. Toc juz Wislawa pisala o tym, ze pewnych rzeczy kotu sie nie robi..tego trzeba sie trzymac! Zdrowka Klarko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, co poczną bez personelu. Dzięki!

      Usuń
  9. Lubicie! I to jeszcze jak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli o mnie chodzi to ona wystawia ci w ten sposób najlepszą opinię z możliwych;-)

      Usuń
  10. Kalina jest cudowna, kocham ją!
    Kotki mają szczęście, że czujesz się znakomicie. Gdzie im będzie lepiej?;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet ta trójkolorowa pindzia myśli, że jestem jej personelem

      Usuń
  11. Moja kotka jak jest głodna to się ociera, albo "buca" czyli uderza łepkiem o głowę właścicielki podającej jedzenie. Stawać na dwóch nogach te potrafi, potrafi "rozmawiać" kiedy o coś pytamy. Bardzo utalentowane zwierze.Pies tak samo, obydwa zwierzaki uczą się od siebie, i chyba już same nie wiedzą czy są kotami czy psami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to umie ładnie prosić, i pewnie jak śpi a ktoś koło niej przechodzi to mruknie?

      Usuń
  12. Hihi, swietne macie dialogi z mezem Pani Klarko! Przebija z nich takie cieplo i milosc az milo czytac.
    Mi czasem trafi sie taki dzien, ze dziecko i pies jakby byly w zmowie. Mala chodzi, jojczy, spac nie, jesc nie, pies nazre sie czegos i rzyga i nie zawsze zdazy na dwor... Wtedy czesto mowie mezowi, ze "kurna, wymiekam, ide skoczyc z mostu, niech mnie cos rozjedzie". A musi Pani wiedziec, ze mamy niedaleko domu most nad autostrada. :) Ja sobie tylko tak gadam, zeby rozladowac wewnetrzne napiecie, ale moj malzonek strasznie sie przejmuje. Juz (albo dopiero) 5 lat jestesmy razem, a on zawsze mowi, ze nie wie czy ja to tak na powaznie... :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie na autostradę, gdzie, i się korki porobią! pięć lat to niezły staż, najgorsze za Wami;)

      Usuń
  13. Kiciulek to taki bardziej romantyk jest, podziwia przyrodę, co będzie pracował :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć, ja się niestety nie czuję znakomicie, kaszel mnie chyba chce zadusić i do tego wszystko mnie boli. Ale przejdzie, nie wybieram się jeszcze na tamten świat!
    A starodawne rośliny ozdobne uwielbiam, bo najlepiej pasują do wiejskiego ogrodu. Kaliny mam dwie, żeby jednej nie bylo smutno. Rosną sobie razem i teraz pięknie kwitną, tylko w tym roku bardzo są obsypane mszycami, aż żal patrzeć na poskręcane listki. Ale nie pryskam niczym, bo to są bardzo duże krzewy i oprysk jest trudny i kosztowny. Poradzą sobie, przeżyją tak jak ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę, a u nas też mszyce aż czarno, i tez nie pryskam bo mi szkoda biedronek, może dadzą radę

      Usuń
  15. Koty są niesamowite ... ja też mam takiego kociaka co to chyba zatrzymał się w rozwoju, jest starym 10 letnim kotem, a bryka jak maluch :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech bryka, najgorzej, gdy kot siedzi otępiały i nic go nie obchodzi

      Usuń
    2. no tak wtedy to bym się poważnie zmartwiła ...

      Usuń
  16. To się nazywa kototerapia :) I od razu człowiekowi lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  17. Kalina jest przepiękna! A nasze kociaki ciągle śpią w wózku, tudzież w foteliku samochodowym - zakradają się, gdy tylko ktoś nie domknie drzwi od auta. Mam już nawet w zwyczaju - przechodząc obok samochodu zaglądam do środka, czy nie śpi tam jeden z kiciatych podróżników. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dajesz maleństwu tabletki na odkłaczanie?;)

      Usuń
  18. Lubicie. Jaśmin. dziką róże i kalinę tez :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A dzień dobry. Jestem tu nowy. Nowy nowiusieńki. Ale trochę się już znamy. Z bloga Siostry Małgorzaty. Serdecznie pozdrawiam.

    Jan z L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj, rozgość się, miło Cię widzieć, jak od siostry Małgorzaty to najlepsza rekomendacja!

      Usuń
  20. ...ale ten kot chyba jest niespełna rozumu... widac romantyczna ma dusze :) az by sie chcialo polezec razem z nim pod piekna kalina i przyjmowac takie sms-y . tak malo wokol nas sielanki, nalezy takie momenty pielegnowac - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Te Twoje koty są Twoją prawdziwą rodziną :)
    Nasza kicia się zachowuje zupełnie jak Twój Kiciulek! Też poluje na dmuchawce, muszki, kable i słomki itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj
    Nie mam zwierzaków, zatem ja z innej bajki pytanko zadam. Co to za zlot w Krakowie, czy tylko dla zaproszonych, wybranych osób?
    Słonecznie pozdrawiam znad porannej kawki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. już nie wiem, czy pisałam, czy nie, bo ostatnio nic nie wchodzi, znowu!
    powiem tak-jak mi źle i jestem chora, to wszyscy wiedzą i widzą i czują i marudzę i w ogóle. taki ze mnie męski typ)))))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Klarko. Dzięki za wizytę. Tak ten Bartek to w Google wpisał "Wieś Kopcie Świętokrzyskie" i tak trafił na mojego bloga:) I warto też wiedzieć przy okazji, żeby bzdur nie pisać. Bo czytają teksty różnie ludzie. Nawet się nie spodziewamy kto:)
    A u nas teraz są psy i koty na wsi. Na razie są wobec siebie tolerancyjne:) I tak będzie:)
    Zaczęło padać. Byłem na poczcie zapłacić rachunki. Ale dalej nie idę. Poczekam aż przestanie padać.
    Pozdrawiam Ciebie, koty i Twojego męża. Bo jeszcze Go nie pozdrawiałem.
    Ps.
    Wstawiłem jeszcze minifilmik z tą motoróweczką w akcji:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, czytam Piani blog regularnie i kiedyś podawałam adres swojego. Niestety Onet zmusza mnie do rzeczy, o których dwa lata temu bym nie pomyślała. Przenoszę bloga na blogspot. Nie udało mi się zaimportować go z Onteu więc będą nowe i stare posty w pakiecie.
    Podaje adres bloga: http://melavien.blogspot.com

    Melavien

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętaj że mi obiecałaś hamulce od wozu jak co:D w sumie to mogłabyś zacząć kupować już inne hamulce a nie tylko 100 par kalibru łzy,łzy łezki:D

    OdpowiedzUsuń
  27. MiłośniczkaKotówBezKota14 maja 2012 10:12

    a ja mam kalinę w domu w wazonie i pięknie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz