sobota, 21 stycznia 2012

bez słów


Już mogę pisać. Piosenki Pani Ireny Jarockiej towarzyszyły mi przez całe dorosłe życie. Kocham je.
Dlaczego "Kawiarenki"? Miejsce publiczne, miejsce, gdzie możesz umówić się na pierwszą randkę, bo jest bezpiecznie. Przecież wokół pełno ludzi, gwar, pachnie kawą, w tle słychać muzykę która w zasadzie przeszkadza. I nagle to wszystko wokół nie ma znaczenia. Robi się niesłychanie intymnie, dotyk dłoni jest jak seks, spojrzenie mówi więcej niż godzinne rozmowy, czas się zatrzymał i nigdy już nie zapomnicie drewnianego blatu stołu, kamiennej ściany za plecami, szklanej bańki, która otoczyła Ciebie i Jego, jesteście tylko Wy. Początek rejsu.

17 komentarzy:

  1. Czasami słowa są niepotrzebne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dam rady nic napisać, słucham i płaczę

      Usuń
  2. Smutne, wielka strata....:(((

    OdpowiedzUsuń
  3. Irena Jarocka - klasa sama w sobie. Jaki głos, sylwetka, jaka piękna kobieta. Przepiękne stroje estradowe. Za szybko zakończyła karierę, za szybko odeszła. Za szybko odchodzą WIELCY ARTYŚCI. Nie mogę się z tym pogodzić. Gizela

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz więcej artystów, tych o których trudno zapomnieć i pogodzić się, że już nigdy nie zaśpiewają, zagrają, napiszą, skomponują...coraz więcej ich po tamtej stronie...

    OdpowiedzUsuń
  5. wszyscy kiedyś odejdziemy a Pani Irena będzie wiecznie żywa w swoich cudownych piosenkach...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymyśliłam Cię... - uwielbiam! Ciężki dziś dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  7. W latach 70-tych i 80 -tych oglądało się festiwale w Opolu i Sopocie. Jakiej klasy to byli artyści tak naprawdę doceniam w ostatnich latach porównując dzisiejszych piosenkarzy.To byli ludzie świetnie ubrani - mimo,że w ówczesnych czasach trudniej było o materiały czy gotowe ubrania. Ale przede wszystkim:
    - głosy piosenkarzy - piosenki śpiewane bez playbacku;
    - piosenki były przebojami na naprawdę długi czas;
    - oprawa festiwali - pełna gala.
    Na festiwale czekało się jak na wielkie wydarzenie.
    Tak mi żal tamtych czasów. Gizela.
    P.S.1A pamiętacie teledysk z lat 80 -tych Z.Wodeckiego i Z.Sośnickiej "Z tobą chcę oglądać świat". Jacy oni byli eleganccy.
    P.S.2 A pamiętacie Halinę Frąckowiak, Alicję Majewską, Elżbietę Dmoch.Szkoda, że już nie śpiewają. Na you tube znalazłam zapomniane nagrania2+1:Singapore,China boy, Kalkuta nocą, Chińskie latawce,Mama chita. Słuchając bardzo się wzruszyłam. Pozdrawiam G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majewska i Frackowiak nadal spiewaja, wydaja plyty.
      Irena Jarocka i jej piosenki pozostana legenda.Byly piekne i madre.Urszula

      Usuń
  8. po raz enty słucham piosenki Pani Ireny "Był ktoś" przepiękna.....

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdę powiedziawszy "Kawiarenki" niewiele dla mnie znaczą. Ale "Kocha się raz"! Cytaty z tej piosenki funkcjonowały w moim domu jak powiedzenia. Mam tę piosenkę na odtwarzaczu w specjalnej składance na poranną drogą do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  10. DLaczego ryczysz Klarko??? I Kotów też nie wolno bić bo muszą być niegrzeczne...Ale ładna muzyczka...
    MiauKotka

    OdpowiedzUsuń
  11. "Zawsze gdzieś czeka Ktoś...."
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielkie indywidualności tego świata odchodzą... pozostaje pokolenie, z którym coraz mniej mi po drodze ;(
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  13. Irena Jarocka nie była gwiazdą mojego pokolenia, nie zagłębiałam się w Jej muzykę, ale pamiętam jeden kawałek... 'Wymyśliłam Cię nocą przy świetle świec, nauczyłam się Ciebie po prostu chcieć... Wystarczyła mi chwila niedługa byś imię miał, byś po prostu się stał...'. Usłyszałam to i odpłynęłam. Rewelacyjna piosenka i tekst, który jest taki... po prostu prawdziwy. A ja zawsze zwracam uwagę na tekst, wiele dla mnie znaczą słowa piosenek, których słucham.

    Przykro mi tym bardziej, że odeszła tak młodo - 66 lat to nie jest wiek na umieranie. Szkoda. Ale Tam, gdziekolwiek to jest, świat wygląda o wiele piękniej... :)

    Przytulam! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze jestem niesamowicie zdziwiona, gdy takie osoby odchodzą. Bo przecież.. zawsze były...

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz