piątek, 19 grudnia 2025

20

 Zasada "nie lubisz to nie jedz" jest bardzo mądra. Dzięki niej nie jesteśmy ludożercami. 



15 komentarzy:

  1. 🤣!Ale jakby tak dobrze dopiec, dopieprzyć?🤣

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jedz i nie krytykuj, gdy innym smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, gdy cie nie zmuszają:)
    Musiałam przeżyć 60 wigilii odmawiając wszystkiego poza czystym barszczem i uszkami z grzybami, żeby od 12 lat moc nie robić świat i w dniu wigilii zjeść spokojnie, tradycyjnie łyżkę czystego barszczu z pierogiem z kapusta. Barszcz z kartonika, pierogi zamrożone ze sklepu!
    I jest mi taaaaak dobrze!!! :))))))
    DTCK 🥰

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale najpierw spróbuj, żeby wyrobić sobie zdanie😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja lubię jeść tylko to, co lubię, i nie probuje nic nowego :))))

      Usuń
  5. Z piciem jest inaczej:
    Syneczku
    Wódka jest niedobra, ale tatuś musi !

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobra- nie lubię człowieka więc go nie jem, ale co z tymi których lubię i to nawet bardzo???

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet jak lubisz to nżd ;))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nooo, stosuję na co dzień nżd i efekt taki, że mi spadają z palców pierścionki i obrączka. A stosuję w pewnym sensie nieświadomie, po prostu nie chce mi się jeść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Horror z dzieciństwa wmuszanie jedzenia na siłę. Zawsze byłam niejadkiem i do tej pory jestem. Wole chodzić głodna, niż zjeść coś co mi nie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wigilijne potrawy. Ale przyjęłam do wiadomości, że nie wszyscy- dzisiaj- lubią te prasłowiańskie przysmaki. A wygłodniali też nie są bo jaki tam post. Więc ucztę zaczynam na początku grudnia. Co kilka dni inne śledzie mam coś z 60 ulubionych kombinacji- kapusta taka i owaka -kilka pierożków - może by pasztecik ze śliwką, albo rybkę jakąś. Kto by jadł takie dziwo jak rybka faszerowana czy po zidosku, z rodzynkami znaczy. Teraz są rameny, wontony itd,
    No i nie ma po-wigilijnego wyrzucania. Czego i Wam życzę, Weronika.

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz