piątek, 11 sierpnia 2017

rośnij kwiecie wysoko..


29 komentarzy:

  1. Lilia w wazonie też piękna :)
    a ja wywaliłam taaaaaki komentarz do poprzedniego posta
    a! może lepiej że go nie wyślę :p

    OdpowiedzUsuń
  2. No ale co tam, moj wyrwal mi jak do tej pory agrest, kwiatki laki i zdeptal krzaczek, wazystko w ramach odchwaszczania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawaj jego zdjęcie, wstawimy na fejsa z podpisem "dewastator ogrodowy"

      Usuń
  3. A pan tak głęboko, jako ta lilija wysoka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopóki te lilije będzie do dom przynosił, dopóty mu życia starczy;-)
      Gimi

      Usuń
  4. Trzeba jej te słupki urwać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie dlatego, że strasznie brudzi, nawet tym w gruncie ucinałam bo co kto przechodził to był żółty

      Usuń
    2. Dłużej stoją w wazonie

      Usuń
  5. Maz mojej przyjaciolki ma zakaz dotykania czegokolwiek w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój poszedł po nać pietruszki i urwał naci z marchwi. Też zielona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lilije jeno wodne kojarzą mi sie tylko i wyłącznie z tą słynną scenką z filmu"Noce i Dnie"..,.
    Taaaaa juz widzę jak moj monsz babra sie bsjorku i zrywa te kwiaty dla mnie 😆😰

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam tego problemu, bo nie mam ogródka :) Ale dobrze, że chociaż lilia znalazła się w wazonie a nie została całkowicie pociachana przez kosiarkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrozumiałam, że pociachana, a ta jest całkiem nowa, przyniesiona na przeprosiny..

      Usuń
    2. tak właśnie jest, dobrze zrozumiałaś

      Usuń
  9. Panowie mają inne poczucie piękne, mój powiedział na kwiatki, że myślał że ma być równo pod linijkę... :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie mam tego problemu, bo nie mam ogródka, lilji ani męża czy też jakowegoś dochodzącego mencizny �� no i pozamiatane ... ☺
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
  11. Rośnij kwiecie wysoko ,
    Jak pan leży głęboko ../hi,hi/

    OdpowiedzUsuń
  12. Klarko,jesteś cuudowna!

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz