niedziela, 1 maja 2022

znów o tej orce

 Dziś podwójne święto to i roboty było po kokardę. Ukrainki wypielęgnowane i śliczne, aż zazdroszczę. Ale jak mają wyglądać skoro od dwóch miesięcy mieszkają w hotelu, nie wstają do pracy, nie muszą nawet gotować i sprzątać. A ja tyram 6 dni w tygodniu, wstaję o piątej a robotę mam ciężką fizycznie więc to też widać. Żadnej nie przyjdzie do głowy żeby nam pomóc, choćby złapać ścierkę i wytrzeć barierki i przeszklenia wypaćkane łapkami ich dzieci. A przecież mamy zwyczajnych gości hotelowych i wycieczki, i musimy utrzymać poziom taki jak zawsze, czyli ma się błyszczeć. 

No to ponarzekałam, ale chyba nie myślicie sobie, że jestem chodzącym dobrem. Nie jestem. Są rzeczy, które mnie rażą i wkurzają. 

Na koniec dnia, a już był czas zakwaterowań, rozbawiła mnie młoda para. Bo jak już pisałam, randka w hotelu jest fajniejsza i tańsza niż spotkanie w kawiarni i warto o tym pamiętać, jeśli ma się kilka godzin wolnego czasu to nie ma co łazić po mieście. Tak było i tym razem. Dyskretnie odwracałam wzrok od czulącej się pary, która usiłowała otworzyć pokój. Nasze klucze są ciężkie i nieporęczne więc łatwo im nie szło,  tym bardziej że chłopak jedną rękę miał zajętą przytulaniem dziewczyny. 

I już już miałam oferować pomoc, (nie w przytulaniu, klucz mam uniwersalny) ale przypomniałam sobie, że udaję niewidoczną więc dalej myłam szafę w pokoju na przeciwko. Tak, myjemy szafy, komody i lustra, nie myślcie sobie że pokojowa to tylko przebierze pościel, zmieni worki na śmieci i spłucze toaletę. Ej, do brzegu!

Para się czuli, chłopak grzebie w drzwiach i nagle drzwi się otwierają, staje w nich półnagi, wielki jak Kolos z Olszyn (wszyscy znają Kolosa?) czarnoskóry facet i pyta zwyczajnie, po polsku - co tu się odpierdala? 

Domyślacie się, że para pomyliła pokoje i dlatego nie pasował im klucz. 


23 komentarze:

  1. Och, tak się spieszyli😉.

    OdpowiedzUsuń
  2. 😂😂😂 Ciekawe, jak brzmiała odpowiedź 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, ta namiętność!
    A co te kobiety robią całymi dniami? tak z ciekawości pytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te, które mają dzieci, opiekują się nimi, inne widuję tylko jak schodzą na posiłki, nie wiem czym się zajmują

      Usuń
  4. Witaj Klarko,
    pracuje w szkole jako nauczycielka i widze uchodzczynie z Ukrainy, wypielegnowane z pieknymi paznokciami, sztucznymi rzesami itp,make -up -em, a my nauczycielki nie rozumiemy co mowia do nas ich dzieci, i zamiast uczyc wszystkich uczniow, probujemy rozumiec i pomagamy uczniom ,ktorzy mowia obcym jezykiem,czas pokaze jak bedzie dalej,pozdrawiam Cie cieplo i sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas był kurs polskiego, z początku chodzili prawie wszyscy ale pod koniec 2-3 osoby. Dzieci, te małe, popisują się znajomością polskiego, starsze chodzą do szkoły ale one nie witają się z nami

      Usuń
    2. NowePrzygody z drutami Przepraszam, ale nie rozumiem co wspólnego ma make-up uchodźczyni z tym, że nauczycielki nie rozumieją ukraińskiego...

      Usuń
    3. ...a to że powinny uczyć się i swoje ba....ry polskiego, a nie tylko się pindrzyć. Samoocena ukrainek po przyjeździe do Polski ogromnie wzrosła.....:) wiesz dlaczego??? bo Polka musi zapier.....lać aby ukrainki mogły leżeć i pachnieć.....

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. No... czyli w Polsce moga wytworzyc sie takie same nastroje spoleczne, jak w kazdym panstwie przyjmujacym uchodzcow. Oni ( przyjezdni) leza, a my ciezko na chleb tyramy.
    Nie, to nie jest zle, to jest prawdziwe, bo i tak niestety bywa, a ludzie nie lubia nierownosci kiedy o swobodne zycie chodzi. Ja tez tego chyba nie lubie.
    Ostatnio rozsmieszylam mnie kobieta w biurze podrozy , tu gdzie mieszkam. Wykupywalam wycieczke, bylam wraz z Marie, a ze to bym moj dzien wolny od pracy i przypadal wlasnie w srodku tygodnia wiec pojechalam na luzie- nie zrobiona, bez make upu, w dzinsach. Oczywiscie umylam sie wypachnilam, ale tylko krem na twarz i szczotka do wlosow. Przylapalam obslugujaca mnie pania w momencie jak mi na rece zerkala... chcac widocznie ustalic w czym robie, ze takie wycieczki sobie fundujemy ( fizyczna ci ona, czy umyslowa (???) , nie daj panie lezaca). Na dodatek wolne w srodku tygodnia ... no jakies takie wszystko nienormalne sie pani widocznie wydawalo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele razy miałam gości w domu i wiele razy byłam gościem i zawsze gospodarzowi proponowałam pomoc w codziennych obowiązkach, zawsze starałam się po sobie posprzątać. Wczoraj ktoś rozlał w korytarzu wodę a ja byłam na innym piętrze, kiedy wróciłam, cały korytarz rano umyty był zadeptany. To taki przykład, generalnie rozumiem - wojna, przymusowa ucieczka itd. Ale u nas wojny nie ma a mop i odkurzacz stoją do dyspozycji.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Klarko co Ci moge na to poradzic? Zacznij byc zdrowo egoistyczna. Najpierw liczysz sie Ty , a potem reszta swiata ( taka ostatnio porade skierowana do mnie uslyszalam, wiec przekazuje ja dalej). Ludzie nie docenia Twojej dobrej roboty... przejda po tym. Rob swoje, ale nie nadwyrezaj sie.
      Obecny swiat jest inny niz ten, w ktorym my zostalysmy wychowywane. Mnie np.: uczono w domu aby szanowac cudza prace, bo ktos sie narobil aby bylo np.: czysto. Zawsze mialam posprzatac po sobie etc.
      Kiedy mi sie kawa na stolowce wyleje to biore reczniki papierowe ( u nas mopa i odkurzacza nie ma - pozamykane) i wycieram wszystko do sucha, ale widze, ze ludzie tak nie czynia. Im sie wylalo, nie maja sprzetu wiec... musi czekac na sprzataczke- jej za to przeciez placa. Mysla na zasadzie, ze: " Mojej roboty za mnie tez nikt nie zrobi." Szczegolnie mlodzi sa tak nastawieni i wtedy mysle o wychowaniu wyniesionym z domu, ale i starszym podobnego sposobu myslenia nie brak, wiec za naszej starosci bedziemy mieli trudniej niz nasi rodzice. Szykujemy sobie, poprzez luzackie wychowywanie mlodych albo tez brak wychowania, nieciekawa starosc:)
      A ja tak sobie wlasnie myslalam, poniewaz znam realia z uchodzcami i wiem jak ludzie gadaja , jak sobie Polacy z tym poradza? Bo na poczatku wszyscy rzucili sie ku pomocy niesieni fala ukrainskiej walki narodowo- wyzwolenczej, a nasz narod mocno sobie to ceni. Znam tez twarz Polakow ta inna, troche nienawistna - jak np.: postrzeganie LGBT, polityczne klotnie i kiedys pomyslalam, co bedzie jak Polacy zobacza, ze wojny konca nie widac, ( uchodzcy nic nie robia a my ich obslugujemy) a nawet jak bedzie widac to wielu z Ukrainy zadecyduje, ze chce u nas pozostac i co wtedy? Czy nie dojdzie do klotni na tle narodowosciowym?

      Usuń
  7. Ja też ostatnio sam musiałem otwierać pokój w hotelu 🤪🤣

    OdpowiedzUsuń
  8. W mediach słychać o akcjach sprzątania miast i okolic przez uchodźców z Ukrainy. Może im jakoś podpowiedzieć, podsunac myśl, skoro takie mało kumate są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówię wprost - pomóżcie nam, mamy o wiele więcej pracy a wynagrodzenie takie samo, ale to nic nie daje

      Usuń
    2. No bo one są przecież na urlopie na koszt Polaków. Co będą sobie paznokcie łamać. Polka posprząta. Oj głupi ten polski naród, głupi.

      Usuń
  9. Moze pomoglaby rozmowa z dyrekcja hotelu? Mozna zaproponowac np. ze uchodzcy maja zakwaterowanie i wyzywienie ale sami sprzataja pokoje? A jesli nie chca, to moze beda pracowac jako panie sprzatajace? Gdyby uslyszaly to od zarzadzajacych hotelem, to moze zaczelyby myslec?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w każdej firmie sprzątaczka jest najniżej w hierarchii zawodowej i nikt nie liczy się z jej zdaniem, przeciwnie, jeśli ma jakieś uwagi dotyczące funkcjonowania firmy, musi zmienić pracę

      Usuń

Twój komentarz