wtorek, 28 lipca 2026

To może o pogodzie.

Deszczu w tym roku jest pod dostatkiem. Zbiorniki pełne deszczówki. Wszystko w ogrodzie bujne, zielone, o tej porze roku bywało spalone słońcem a teraz żyje, kwitnie, ugina się od kwiatów i owoców. Tylko tych wstrętnych ślimaków zatrzęsienie.  

Jemy borówki. Pies przegonił dość skutecznie kosy i borówek mamy dużo, choć przyznam, że mogłoby być ich więcej. Chodzę codziennie w borówkowy kąt i zjadam je prosto z krzaka. Pyszne. Akurat zaczęły dojrzewać jak skończyła się świdośliwa. Nawet trochę na zakładkę. Co to się porobiło. Jabłka, gruszki,  czereśnie i winogrono mi szkodzą a jagodowe mogę jeść. Dobre i to. 

Może ja jakoś bardziej marznę a może wieczory i poranki już chłodniejsze. Dziś rozmawialiśmy o Bożym Narodzeniu, trzeba wejść na strych teraz latem i sprawdzić, czy tam na pewno nie ma naszych choinkowych ozdób. Jak nie ma to zaginęły bezpowrotnie. 

Czemu  lato tak szybki mija a zima się wlecze jak pociąg z Lubaszowej do Grybowa. Ech. 


9 komentarzy:

  1. Chyba trzeba znajdować piękno w każdej pogodzie. Zresztą Ty to wiesz:)
    Dzięki Mikulinie pozbyliście się szkodników wydziobujących jagody. Mikulina jest nie tylko kochana ale i przydatna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tez "deszczu pod dostatkiem"--jak prawie kazdej zimy.Jeszcze sierpien i powoli bedzie cieplej.Na razie zimno: noca niewiele ponad zero,w dzien do 14 stopni.Slonca malo,wiatru duzo.Pozdrawiam! Urszula

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko lato, młodość mija jak Pedolino, wakacje i urlopy też.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas ma prędkość subiektywną, jak wlecze się w poczekalniach , a przyspiesza na urlopie.
    Było nie rozbierać choinki:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zima ciągnie się przez dłuższe wieczory na małej przestrzeni. Nie ma to jak późny zachód słońca w zielonym ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas deszczu niby trochę, ale wciąż za mało.Wielkopolska stepowieje. A wieczory naprawdę chlodne. Też myślę , że Gwiazdka niedługo, kupiłam prezent.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mija, nie mija, właśnie się rozkręca!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze myślałęm, że kosy za dużo szkód nie robią. To samotniki. Gorzej ze szpakami, żyjącymi w stadach. No, ale że mnie przyrodnik żaden.
    Fakt, jakieś niewydarzone lato w tym roku. Ale od kilku dni - odpukać - uytrzymuje się ładna pogoda.

    OdpowiedzUsuń
  9. A tutaj upaly od kilku tygodni po 30°, w nocy tez nie ma ulgi. I susza niemozebna. Na szczescie wczoraj ochlodzenie i deszczyk. Czas to oszust perfidny: jak na cos czekasz sekunda jawi sie rokiem przestepnym a jak juz nastapi to wyczekane to godzina mija jak blyskawica. Czy jest jakis sposob, zeby to odwrocic?

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz