wtorek, 19 marca 2024

czas na przesadzanie

 Imieniny Józefa były dla mnie dniem przesadzania domowych roślin. Miałam ich w domu sporo, nie wiem czy to moda czy chęć ozdabiania nieładnych wnętrz. Nie wiem, miałam i już. 

Okna były małe i światła niewiele, dlatego rośliny po zimie były blade i wyciągnięte. "Rękę" do kwiatów miałam niezłą, cokolwiek posadziłam, przyjmowało się i bujnie rosło. 

Aż pewnej jesieni nie wniosłam wszystkich doniczek do domu. Celowo. Nawet napisałam ogłoszenie że są do wzięcia ale nikt się nie zgłosił. Tu na wsi w każdym domu jest prawie że oranżeria, ludzie mają pomieszczenia pełne  przepięknych roślin, pysznią się  w oknach i w ogrodach. 

Nie wniosłam bo zajmowały mi zbyt wiele miejsca a przecież tuż za oknami mam ogród pełen zieleni. Ale miłość do roślin i sposoby pielęgnacji przekazałam synowi. W swym kawalerskim mieszkaniu miał mnóstwo zieleni. A u nas zostały dwie czy trzy doniczki. Zdjęcia są stare, tych roślin już dawno nie ma. 





zdjęcia z archiwum bloga



15 komentarzy:

  1. Dziendoberek Klarko :)
    Dzień przesadzania roślin.... moze to dobrze, że jest taki dzień, bo ja muszę moje trzy ! domowe kwiatki przesadzić i powołać do życia, bo one wyglądają jak.... hmmmm.... No źle:)))
    Za to w ogrodku wybucha wiosna :)
    Magnolia gwiaździsta- biala - kwitnie jak szalona, magnolia różowa otwiera pąki, a na bzie już są małe świeczki pączków kwiatowych!
    I dzis ciepło, 15 stopni, nic mnie nie zmusi do siedzenia w domu, znowu będę ryła w grzadkach :))))
    Życzę Ci też duuuuzo zielonego, DTCK ❤💚❤💚❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Może rośliny chorują razem z tobą, podobno istnieje taka magia...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas kazdy dom ma ogrodek z frontu ale wewnatrz rzadko sa jakies rosliny.Ja mam w domu taki kaktusowy ogrodeczek i dracene ,a na podworku duzy piekny filodendron i pare doniczek tez kaktusow i sukulentow.Nie mam reki do kwiatow i nigdy nie mialam.Za to moja synowa ma-- za cala rodzine. Czasem przynosi rosliny i drzewka owocowe wyrzucone ze sklepu ogrodniczego, a u niej po roku albo dwu maja owoce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrz, u mnie cala sciana to okna i kwiatki rosna zbyt szybko, wywracaja sie, krzywia lub przerastaja od strony okna. Odwracam je i czuje, ze cierpia albo nie cierpia odwracania. Mamy tez domek na wsi i tam przenosimy kwiaty, ktore wyrastaja na zbyt wielkie w mieszkaniu. Bywamy tam raz w tygodniu wiec podlewamy je tylko wtedy. Czasem maja sucho jak na Sacharze ale niektore to lubia. Grudnik wlasnie nam dopiero zakwitl ale u nas dalej zima wiec nic dziwnego. Amarylisy tez dopiero teraz zakwitly. Grudnik to pamieta jeszcze pewno czasy przedwojenne, to prawie drzewo a nie kwiatek. Tak samo z czyms podobnym do szparagusa. Przesadzalam, bo prawie w doniczce juz nie bylo ziemi i ze zdziwieniem zauwazylam, ze nie ma korzeni ta roslinka tylko takie bulwy, ktore tez nie sa cebulkami. Dziwne. I nawet nie wiem jaka nazwe nosi ten antyczny kwiatek. Kwiatek? Nigdy nie zauwazylam, zeby kwitnal choc rozwija takie owoce troche zielone, troche czerwone lub brazowe... Kwiaty sa bardzo milym towarzyszem. Dzien Jozefa, musze sprawdzic jakie imie w tutejszym kolendendarzu jest jego odpowiednikiem i kiedy bo jednak wiosna tutaj duzo pozniej przychodzi.
    Wlasne kwiatki sa najpiekniejsze, potem Twoje kwiatki i kwiatki innych. Takie to kwiatki. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. W domu mam kilka kwiatków bo nie bardzo mam miejsce. Mam za to duży ogród i w nim szaleństwo roślin. Mieszkam na północy i do nas pózno dociera wiosna.Wczoraj zrobiło się biało ,zima nie odpuszcza. z utęsknieniem czekam na prawdziwą wiosnę.
    Ela D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie umiem dbać o rośliny domowe, co nie kupię marnieje. Na zewnątrz mi wychodzi, a w domu za grosz... a chciałabym ze cztery dorodne kwiaty w salonie i jadalni.
    Mi tylko azjatyckie storczyki się udają.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja od lat poszukuje lipke pokojowa, taka jak moja Babcia (dzis mialaby 121 lat) hodowala i nigdzie nie moge znalezc, w zadnej kwiaciarni ani u ogrodnika, buuu. teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyszukaj przez przeglądarkę - jest na allegro i ogrodniczych sklepach internetowych w formie nasion - ale ryzyko, czy wzejdą jest

      Usuń
    2. Anonimowy, dzieki za przypomnienie.Ja myslalam o takiej juz podhodowanej 30-40cm, ale z nasion tez mozna sprobowac ja wyhodowac.Teresa

      Usuń
  8. Na oknach od ulicy nie mam nic, bo - zaluzje. Za to w kuchni oba okna obstawione sa kwiatkami oprocz miejsca z kocykiem dla kota. A reki zielonej tez nie posiadam, za to moja corka co posadzi to pieknie rosnie. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te Twoje rośliny, ja maęm niewielkie, to co się mieści na parapecie, u mnie miejsca jak na lekarstwo. Dodatkowo kot wychodzi i wchodzi przez okno, więc dwa są wyłączone z użytkowania jako miejsce hodowli. Podobnie jak u Ciebie większość roślin mam w ogrodzie, tylko zimą tęsknię bardzo, dlatego cieszy każdy kwitnący kwiatek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mnóstwo kwiatków, podlewam 2x w tygodniu tak, jak mi kazała Teściowa ( kwiatowa czarodziejka ). Wyglądają bardzo dobrze, nie usychają, nie kwitną, nie rosną. Nie trzeba przesadzać. Uważam, że też mam rękę do kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakos nigdy nie przepadalam za roslinami w domu, zreszta z powodu braku parapetow, z wyjatkiem kuchennego okna (urok miejscowego budownictwa), nie mialabym ich gdzie trzymac. Mam wiec tylko jeden storczyk w kuchni i skrzydlokwiat w rogu w salonie, a tymczasowo rowniez paproc, ktora powedruje na zacieniony taras w sezonie. Kocham rowniez fiolki afrykanskie, ale z tymi niezle radza sobie moje koty, wiec zrezygnowalam. Od doniczkowych zdecydowanie bardziej wole kwiaty w ogrodzie i im sie poswiecam wiosna i latem, jakos nie mam serca do robienia z domu oranzerii.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja znowu opóźniona w rozwoju. Normalnie nie nadążam z życiem.
    Na temat roślin doniczkowych nie mam nic do powiedzenia, bo nie mam w domu ani jednego badyla. Używam jedynie roślin lodówkowych, tzn. jadalnych :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. KK! Przepiekne kwiaty! Za dobre traktowanie zawsze sie odwdzieczaja. Ja mam duzo w domu. Na lato niektore wystawiam na taras - na wczasy;) Wlasnie przwkwitla hoja zwana woskownica. Mam ja juz ponad 30 lat, przwprowadzala sie z nami juz 3 razy i caly czas zachwyca. Ale kiedy kwitnie, czasem bardzo obficie - nie mozna spac w tym pokoju...

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz