Gorąc niemożliwy ale pod czereśnią miły chłodek. Bujam się na huśtawce, słucham książki, popijam kompot z wiśni. Cieszę się nową sukienką. Nową nienową, na vinted kupiłam z adnotacją "nowa bez metki", jest dokładnie taka jak chciałam - len, wstawki z boku i dwie kieszenie z przodu. Zawsze na lato kupuję czerwone sukienki ale ta jest niebieska, no trudno. Kwitną floksy i tytonie, ogród pachnie jak sierpień, no do czego mam porównać, słodko, gorąco, spokojnie, lato, lato już nie szaleje.
Filip Kosior czyta, ja słucham jednym uchem a że mam kiepskie słuchawki to otoczenie też słyszę. Jak coś zaczęło warczeć! Acha. Kosiarka sąsiada. No trudno, trzeba się schować do domu.
Idę, patrzę, a ten chłop goły. To znaczy nie całkiem goły za tą kosiarką bo mu dzwonek dynda w majtkach ale ludzie kochani tego się nie da odzobaczyć. To było bardzo niesympatyczne widowisko, bardzo. Panowie, na litość boską, można włożyć szorty a nie latać tak w slipkach.
No co ty Klarka chłopa gołego nie widziałaś?
No co ty Klarka dzwonka w stanie spokoju u starego chłopa nie widziałaś🤣?
OdpowiedzUsuńTaki niespotykany widok i ty chciałabyś go odzobaczyć... no też mi.
Na szczęście po parku miejskim golasy tylko do połowy spacerują, a i to nie zawsze piękne widoki!
OdpowiedzUsuńWietrzenie zamiast mycia, a Apollo to na pewno nie był.
OdpowiedzUsuńFakt. Z wiekiem nie bardzo jest się już czym chwalić.
OdpowiedzUsuńJak to śpiewał Krzysztof Krawczyk w piosence, Dziewczyny które kochaliśmy
- Za mało sił, za dużo słów...
Smoleń zaraz mu odpowiedział
- Przepraszam, lecz za siebie mów!
Asekuruję się bo może pojawi się jakiś amator slipów i powtórzy mi kwestię Smolenia
Ja to bym facetowi wrzuciła nocą do skrzynki na listy wiadomość, że nie ma się biedak czym chwalić. Albo poprosiłabym własnego męża żeby uświadomił sąsiada, że slipy nie są strojem na wyjście z domu a poza tym jego "klejnoty" są kiepskiej jakości.
UsuńMieliśmy sąsiada, który niemal , że codziennie raczył nas widokiem swoich dzwonów. Cały sezon, do późnej jesieni, latał tylko w gaciach po ogródku. Wracał do domu po robocie i wskakiwał w te galoty. To były bokserki- szorty, ale podciągał je wysoko- ponad pas i kiedy się w ogródku schylił aby coś opielić, podnieść to dzwony z tyłu w całej okszałości dyndały. Wychodził tak odziany abyvzbiorniki na śmieci przed dom powystawiać albo odebrać...Marie i koleżanki, kiedy musiały przejść koło jego domu szły łukiem, aby nie za blisko jego drzwi wyjściowych.
OdpowiedzUsuńObrzydlistwo Klarko. Fuj
OdpowiedzUsuńA Ty nie jesteś starą zrzędą.
anonimowa72
Ha,ha,przypomniałaś mi jak to lata temu w lecie mój teściu mył okna na pierwszym piętrze w samych czarnych majtkach takich jak do WF były.Podchodze pod dom z wózkiem i małym synkiem a sąsiadki uradowane na ławce pod blokiem pokazują jaki mają cyrk.Od dołu elegancko było widać teścia klejnoty.Ale mi było głupio ,lecę do niego ,mówię żeby ubrał jakieś spodnie a on na to że nie bo się pochlapie woda I tak cały mały blok wspominał przez lata to widowisko.Wlodosci byłam raz w Rumunii na plaży dla golasów.Stare chłopy i stare baby w większości i pozostaje trauma na całe życie.Pozdrawiam z gorącego i suchego Norwich Marta UK
OdpowiedzUsuńHa ha ha !!! Odzobaczyć się nie da, ale można sobie wyobrazić to "widowisko "... a tak pięknie ogród pachniał i sielsko było...
OdpowiedzUsuń:))))))
OdpowiedzUsuńA gdzie powiedzenie: „Wolnoć Tomku w swoim domku”?
Prawda jest, ze gdy mezczyzna podglada rozneglizowana kobiete to jest zboczencem podgladaczem a gdy kobieta oglada rozneglizowanego pana, to mezczyzna jest tez zboczencem obnazajacym sie.
Taka refleksja mi sie napatoczyla.
Zgadzam sie, ze tego sie nie mozna odzobaczyc :)))
A ja bylam kiedyś w hotelu z windą ze szkła. Podłoga windy też ze szkła. I jechał sobie pan w szlafroczku do SPA na 5 piętrze. WSZYSCY goście widzieli WSZYSTKO.
OdpowiedzUsuńU mnie to samo. Niby w bloku mieszkam, ale w takim specyficznym, na wsi, ze wspólnym podwórkiem. I sasiad, wiek 70 plus, w ogóle nie traktuje tego podwórka jak przestrzeni publicznej, tylko jak swoje prywatne włości. I teraz kolejne upały, a on mi pod samym kuchennym oknem czy balkonem w samych majtkach lata. Ba, nawet leży w tych za małych majciorkach pod garażem. I co zrobić? Hehe
OdpowiedzUsuńKochane, pamiętajcie: nagość jest przyrodzonym stanem człowieka! ;-)
OdpowiedzUsuńAleż cudny sierpniowy obrazek! 🌿🍒 Czuć ten zapach ogrodu, chłodek pod czereśnią, kompot i błogie „lato już nie szaleje”. A potem nagle sąsiad na kosiarce funduje zwrot akcji, którego absolutnie nikt nie zamawiał 😂😂. I ta pointa z dzwonkiem — no tego się rzeczywiście nie da odzobaczyć! Pięknie, lekko i bardzo zabawnie napisane. ❤️
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie w stirngach...
OdpowiedzUsuńTetryku! Masz racje ale to nie znaczy, ze trzeba tym stanem uraczac niewinnych bliznich;)
OdpowiedzUsuńKlarko, wyszłaś już z szoku?
OdpowiedzUsuńPuk, puk...