poniedziałek, 2 lutego 2026

a jak tam było naprawdę to będzie jutro

 W kolejce do kasy sklepowej stało kilka osób i jak to rankiem bywa, wszyscy się śpieszyli. Starszy mężczyzna w niechlujnym dresie i byle jakich, nieodpowiednich do pogody butach nerwowo grzebał w kieszeni i tłumaczył - zapomniałem pieniędzy, nie zmieniłem spodni a portfel zawsze noszę w tamtych, zaraz wrócę i zapłacę. W siateczce miał zwykły chleb i dwie czy trzy bułki. 

Stojąca za nim emerytka, zawsze elegancka i energiczna, zarządziła - ja zapłacę za tego pana, bierz pan ten chleb i idź. I tak się stało - pan podziękował i wyszedł, pani również, a w kolejce zawrzało. 

I teraz wyobraźcie sobie kolejkę w wiejskim sklepie. Jak ocenili tę sytuację?



11 komentarzy:

  1. Obawiam się, że nie byli zachwyceni pięknym gestem emerytki...

    I dlaczego myślę, że tą emerytką była Klarka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też pomyślałałam że to Klarka była tą emerytką i też bym się pomyliła

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie - jak to ludzie, pewnie źle)( bo rano są źli?).Wiele razy komuś do/zaplacilam, to normalny ludzki odruch:)i wiele razy widzialam, ze ktos zrobil tak sak samo🥰Może jednak bywają Ludzie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysle, ze ludzie jednak nie potepili pani emerytki, choc rankiem rzeczywiscie najczesciej bywaja podenerwowani. Ale odpowiedzi Klarki sa pyszne, choc ja w Jej nie wierze, hi, hi. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie się ludzie wściekają ( szczególnie na poczcie) kiedy ktoś kogoś przepuści. Wtedy kolejka puchnie z oburzenie i fuka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się: czy to jest fikcja czy prawdziwa sytuacja . Jeśli prawdziwa (a mogło się tak zdarzyć) to dlaczego Klarka zna i eureka 😅. Panem w niechlujnym dresie i butach nieodpowiednich do pogody prawdopodobnie był mąż Klarki, który w pośpiechu wyskoczył z ciepłego łóżka , ubrał co popadło i wybiegł z proszącym psem na spacer ( przecież Mikusi się nie odmawia )… a przy okazji wpadł po bułki i chleb …. Lui

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy niektórych wychodzących psach nawet elegancki ciuch po paru minutach robi się niechlujny. Skaczą z radości na człowieka , łapy wycierają. No nic krzyki, prośby . Skaczą i już .

      Usuń

Twój komentarz