W kolejce do kasy sklepowej stało kilka osób i jak to rankiem bywa, wszyscy się śpieszyli. Starszy mężczyzna w niechlujnym dresie i byle jakich, nieodpowiednich do pogody butach nerwowo grzebał w kieszeni i tłumaczył - zapomniałem pieniędzy, nie zmieniłem spodni a portfel zawsze noszę w tamtych, zaraz wrócę i zapłacę. W siateczce miał zwykły chleb i dwie czy trzy bułki.
Stojąca za nim emerytka, zawsze elegancka i energiczna, zarządziła - ja zapłacę za tego pana, bierz pan ten chleb i idź. I tak się stało - pan podziękował i wyszedł, pani również, a w kolejce zawrzało.
I teraz wyobraźcie sobie kolejkę w wiejskim sklepie. Jak ocenili tę sytuację?
Obawiam się, że nie byli zachwyceni pięknym gestem emerytki...
OdpowiedzUsuńI dlaczego myślę, że tą emerytką była Klarka?
wolałabym nie jeść niż iść rano do sklepu :D
UsuńDobre😁😁😁😁
UsuńTeż pomyślałałam że to Klarka była tą emerytką i też bym się pomyliła
OdpowiedzUsuńale gdzie ja energiczna a do tego elegancka
UsuńLudzie - jak to ludzie, pewnie źle)( bo rano są źli?).Wiele razy komuś do/zaplacilam, to normalny ludzki odruch:)i wiele razy widzialam, ze ktos zrobil tak sak samo🥰Może jednak bywają Ludzie?
OdpowiedzUsuńMysle, ze ludzie jednak nie potepili pani emerytki, choc rankiem rzeczywiscie najczesciej bywaja podenerwowani. Ale odpowiedzi Klarki sa pyszne, choc ja w Jej nie wierze, hi, hi. Teresa
OdpowiedzUsuń