wtorek, 20 stycznia 2026

Kochana, kochany - wstaw swoje imię, proszę.

 U nas prawdziwa zima. Napadało śniegu i jest duży mróz. Nawet pies nie chce wybiegać na dłużej tylko załatwia swoje sprawy i dobija się do drzwi. Piec pracuje prawie cały czas, w domu jest ciepło. Miałam napisać, że nie myślę o rachunku za gaz ale to nieprawda, myślę. No trudno, lepiej wydać na gaz niż na leki. Dość się już w życiu namarzłam. 

Boje się wychodzić na pole, nie chcę się połamać. To by dopiero było, ktoś by musiał coś za mnie i dla mnie robić. Ta myśl na razie jest nie do zniesienia. Umiem oczywiście prosić i być wdzięczną ale mam nadzieję, że jeszcze długo nie będę musiała korzystać z pomocy.  Niektórym przychodzi to z łatwością i patrząc obiektywnie to nadużywają okazji. Wiek, choroba, a może wygoda i lenistwo? 

Na razie mam się całkiem dobrze, wybrałam taki sposób leczenia i to jest mój wybór.

Początek roku jest planowaniem. Przeważnie nic z tych planów nie wychodzi ale i tak to lubię. Kupię nasiona i posieję nowe kwiaty. Ogórki kiszone trzeba zjadać bo wyszły bardzo dobre ale zrobiłam ich za dużo. Trzeba położyć w kuchni panele bo strasznie ciągnie od płytek, i pomalować ściany w całym domu. Ale jak to zrobić, musiałabym wynieść się z domu na jakieś dwa tygodnie. Wczasy, skoro nie mogę pojechać do sanatorium to może choć na wczasy! W Nałęczowie albo w Świnoujściu. Na tydzień, nie dłużej. W maju, bo kiedy. 

A może wykupić w wakacje pokój w akademiku i siedzieć tam na czas remontu, ludzie tak robią. 

Na razie mam się dobrze. Brakuje mi życia towarzyskiego ale dobrze wiem jak się kończy aktywność. Szybko, tak jakbym miała starą baterię - niby się odpali ale zaraz się wyczerpuje i przestaję działać. 

Przenoszę więc życie towarzyskie w wirtualny świat. Czytam i podglądam. Mało piszę. Albo piszę i kasuję bo nie widzę sensu ani potrzeby. 

Co u Ciebie, jak się masz, czy z początkiem roku coś się zmieniło, czy masz plany na wakacje? Pisz, niecierpliwie czekam. Klarka 

5 komentarzy:

  1. Klarko! Każdy z Twoich pomysłów dobry! Najlepszy z tym w akademiku! Mieszkasz sobie, spacerujesz wolniutko po Krakowie:) A staruszek portier Cię czasem odwiedza:)Tak romantycznie! Ja też jeszcze nie wychodzę, bo się boję poślizgu! Jutro ostatnia kontrola u ortopedy! Po domu chodzę normalnie, bez kuli, na dworze - róznie! Ciepelko pisylam!🥰

    OdpowiedzUsuń
  2. Klarko, właśnie przeczytałam Twoja książkę (w ciągu 2 dni). Dostałam od męża na urodziny (podałam mu namiary). Dawno nie czytałam z takim zainteresowaniem. I treść, i Twój język, poczucie humoru, wszystko to sprawia, że czyta się jednym tchem! Powinnaś pisać, pisać, pisać i znowu kiedyś coś wydać. Masz talent, dziewczyno:)
    Czytam Twoje posty, choć nie komentuje, ten wpis jest pierwszy.
    Życzę Ci zdrowia, optymizmu i planuj, to nic, że nie wszystko się zrealizuje. Czasem samo planowanie jest fajne, prawda?
    Co do moich planów, to kiepsko, bo początek roku zaczął się poważna choroba męża i teraz tylko lekarze, szpitale, przychodnie ...
    Na wakacje chciałabym nad morze, bo je kocham, jednak marne szanse, bo nie zostawię chorego męża, a raczej się nie poprawi. Do sanatorium nie chcą dać mu skierowania, bo...za bardzo chory. A byłabym skłonna wykupic dla siebie pobyt i mielibyśmy fajne wakacje. No ale nie można, żal:(
    Trzymaj się ciepło, pozdrawiam😘
    I posmyraj Mikusie za uszkiem.
    Też by mi się przydał remont, ale w obecnej sytuacji musi poczekać, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Klarko! Piszesz o wczasach w Nałęczowie albo Świnoujściu ... Wiesz, ja od lat spędzam wakacje w Dąbkach. i jeśli mogę, to chciałabym podsunąć Ci pomysł na spędzenie tam czasu. Tam jest jezioro Bukowo, a morze ma piękną piaszczystą plażę. Jest piękny las, zachęcający do spacerów. Są domy uzdrowiskowe, sanatoryjne. Nie wiem, czy dobre, bo nie korzystałam. My kotwiczymy corocznie, od 2012 roku w Ośrodku Wczasowym Maria, przy ulicy Piaskowej. Wiem, że w maju i po sezonie- bodaj do października, są turnusy dla emerytów, tylko nie wiem, czy tylko dla grup zorganizowanych, czy także indywidualnie. Cudowny ośrodek, bo pracują tam sami cudowni, serdeczni ludzie. Jest basen, z którego można korzystać nawet przy niesprzyjającej pogodzie, bo ma zasuwany dach. Stół szwedzki kusi bardzo smacznymi posiłkami. Jest tam po prostu cudownie. Ja kocham to miejsce całym sercem i nie wyobrażam sobie, ze mogłabym jechac gdzie indziej. Obejrzyj sobie https://osrodekmaria.pl/
    Może wybierzecie się tam rodzinnie? A może jednak wybierzesz Świnoujście lub Nałęczów? Najważniejsze, żebyś odpoczęła tak, jak lubisz! Ja w każdym razie cieszę się na myśl, że znów tam będę tego lata...

    OdpowiedzUsuń
  4. O Dąbkach i OW Maria pisałam ja Buka. Nie wiem czemu zrobiło ze mnie Aninima ( dobrze, że nie Galla)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze marzył mi się remont pod nieobecność w domu, jak w programach telewizyjnych, ale hotel drogi, no i co z meblami?
    Czekam na przyjazd wnuka, inne zakupy zrobię, bardziej pod jego gust kulinarny.
    Zajrzałam do sklepów w galerii czy wiosna przyszła, ale jeszcze nie...

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz