piątek, 8 czerwca 2018

a w szkole

Cóż oni tak długo malują?
- Ja zawsze wiem co malują - chwalę się.
- Jak to?
Ławki malują, podłogę, schody, umywalki, wszystko będzie w farbach!

*

Nie wiem jak nauczyciele wytrzymują z kłamczuchami, mnie to niezmiernie bawi.

Dziewczynki a co wy tu robicie?- pytam trzy chowające się za panele z dekoracjami  panienki z czwartej klasy. A bo.. tu następuje krótka, bardzo krótka przerwa i już jedna z nich snuje opowieść - a bo my sprawdzamy czy te szpilki tutaj są równo przypięte a jak są krzywo to poprawiamy!

*
Coś mi zginęło, trzeba sprawdzić monitoring! W którym pomieszczeniu? - pytam, jednocześnie waląc się młotkiem w łeb  niczym Zgredek i mając nadzieję, że nie w tej sali którą mam na myśli.  Niestety. - Na dole w tym pokoju gdzie jest duże lustro - słyszę.  

Taaak. Niedawno zapominając o kamerach mierzyłam tam odebraną z poczty sukienkę. Aaaaaaaaa!

*

I z domu - 
wracam z pracy a tu na kuchennym stole elegancka torebeczka z logo drogerii. O jak miło - cieszę się, mając nadzieję na jakieś perfumy albo coś. 
Zaglądam uradowana a tam tylko cukierki i ulotka nowo otwartego sklepu. 
No co, hostessy rozdawały to wziąłem! 

Wesołego weekendu!







18 komentarzy:

  1. Nauczyciele mają radar w głowach i są w stanie każdą ściemę wyczuć. Czasem udają, że wierzą, czasem demaskują, a uczniowie nadal myślą, że są taaaacy sprytni :))))
    Numer z sukienką przedni :)))
    Udanego dnia wszystkim życzę, na czele z Tobą, Klarko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czystości życzę, takiej zaskakującej, żebyś nie musiała się męczyc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze podziwiałam taki refleks jak u dziewczyn od szpilek :) Mnie w takich sytuacjach nic nigdy nie przychodzi do głowy.
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem taką mistrzynią puenty dnia następnego!

      Usuń
  4. numer z sukienką wymiata;)))
    i też podziw dla dziewczyn od szpilek.ja zawsze riposta po czasie zbyt wielkim;)

    A torebunie mógł zapełnić perfumą jednak;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak człowiek ma dobre nastawienie, to spotkania z dziećmi są niesamowice inspirujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie papuguję tylko zdublowałam:pp

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pan ochroniarz czy inny od monitoringu się pewnie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby zwykły dzień, a ile ciekawostek. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozweselilas mnie w ten ponury dzien :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne scenki rodzajowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocze dzieciaki, ja zawsze gapowata byłam, nie potrafię kłamać, jeśli próbuję zawsze muszę się potem wstydzić bo się zaraz wyda. A takie torebeczki.... uwielbiam gdy znajduję w nich jakiś drobiazg, ale to się nie zdąża tak często jakbym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Najgorsze jest to, że ja ten szkolny radar w domu też rozstawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieci są mistrzami w naginaniu rzeczywistości;))))Historia ze szpilkami -rządzi(co za refleks u 10 latki😂)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzieciaki potrafią 😁😁😁Mój uczeń kiedyś do mnie mówi: plose pani a pan dylektol jest pani menzem ? A dzieciaki : przecież Pani mąż to pan Krzysiu . A on: nie znam zadnego pana Ksysia ! Jus wiem jak nie menzem to ojcem!( Mój dyro jest ode mnie młodszy 😂)

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniec semestru, czas zaliczeń. Na korytarzu jedną z wykładowczyń zaczepia młody człowiek z indeksem w garści.
    - Bardzo panią przepraszam, w którym pokoju znajdę dr Barbarę X.?
    - Przedostatnie drzwi na lewo - student z uśmiechem podziękowania zrywa się do biegu - Ale tam jej nie ma...
    Student hamuje gwałtownie.
    - A nie wie pani, gdzie ona jest?
    - Tu jestem. Stoję przed panem.
    - ALE SIĘ PANI ZMIENIŁA!!!

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz