piątek, 27 kwietnia 2018

taki kalendarz

Na 50 urodziny Krzysiek dostał dwa małe krzaki bzu. A dziś można rwać bukiety.

bzowe lata
A w sercu ciągle maj!

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam bez.Cieszy i powonienie i wzrok. Tu, jak głupia piszczę na widok skarpy porośniętej na gęsto krzewami bzu,a przejeżdżam obok kilka razy w tygodniu, czasem nawet dwa razy dziennie. I tak samo za każdym razem piszczę. Jak przeczytasz, że mąż zabił żonę w samochodzie, to będzie o nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. wiem, że to nie dzisiaj ta 50, chciałam tylko życzyć stu lat z majem w sercu:))

      Usuń
    2. Dziś pare lat więcej dziękujemy za zyczenia

      Usuń
    3. to bardzo miłego świętowania zyczę:)

      Usuń
  3. bez bardzo a bardzo;) Jednak niee rwę do wazonu bo szybko klapie uwielbiam na krzakach;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez - uwielbiam wygląd i zapach, a nawet - smak! Jakby się udało zerwać parę kwiatowych kiści gdzieś z tyłu krzaka, gdzie nie widać - zachęcam do zrobienia karmelowej herbatki. Pyszna i w dodatku zdrowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknego bzowego świętowania w upojnym zapachu!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny bez. Udanego świętowania życzę

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez wiosną to coś pięknego u nas jeszcze nie kwitną, jest zdecydowanie zimniej...
    Masz wiadomość ode mnie an Facebooku, bo tutaj nie znalazłam żadnego maila :-))
    Ostatnio najłatwiej tam właśnie ze mną się spotkać :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klarko!
    I ja mam kwiatowe pamiątki w swoim ogródeczku. Nawet od tych, którzy już Odeszli.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla Krzyśka najlepsze życzenia;-)
    Bzy bardzo lubię, w moim ogródku też rosną roślinki które jednoznacznie z kimś się kojarzą;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezent, który co roku rozkwita i pięknie pachnie. Taki odnawialny prezent:-) to miłe.
    Na bez musimy jeszcze poczekać. W przyblokowych ogródkach magnolie dopiero rozwijają paczki. U nas wszystko jakoś później rozkwita i wciąż jeszcze chłodno.
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
  11. Klarko,dlaczego jesteś tak urocza??? Wiem,że to nie Twoja wina,bo tak Cię stworzono..Wobec tego kogo winić?
    --wiesz kto..

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz