niedziela, 24 grudnia 2017

rzeczywistość jest okrutna

a tytuł musi być chwytliwy ;)

Miało być tak


a wyszło tak

I to się nazywają wesołe święta!

35 komentarzy:

  1. Flądra! A może pieczona rękawica kuchenna? Czy w środku jest karp? Pozdrowienia przedświąteczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łosoś ;) wersja z pieczoną rękawicą wymiata!

      Usuń
  2. Moj zwijany makowiec tez taki "zgrabny" wyszedl :) Wesolych Swiat. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Sum chyba...:))
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Ci mówię, ze ten Twój bardziej apetyczny! Złocisty, pewnie chrupiący....a ten pierwszy-jak niedopieczony:( a że okrąglutki...to tak jak my, po świętach! Wesołych, zdrowych!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja strucla makowa też trochę się rozlazła... ale w smaku.... mmmmm. Twoja rybka wygląda pięknie i apetycznie. I tajemniczo ;-)
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tam kształty jak kolor piękny! :)))
    Mnie tam ślinka już leci na sam widok!

    Przynajmniej jest- a raczej była, boś roztrąbiła ;)- niespodzianka co w środku ;D

    Wesołych!!!
    Dla Wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda nasza rybka jest mocno nadkąszona przez niespodziewaną ,szybką przedwigilijną kolacje ( o tym Dagmara bo to jej sprawka) z sernika podobno resztki zostały ( to nic, jest z czego zrobić nowy) ale i tak jest wszystko u nas w porządku.
    Życzę spokojnych i mlych Świat pomimo tajemniczości tej rybki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Placek z ogonem :) Pięknych świąt :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha ha ha! nie widzialas mojego sernika :-D Za to smakuje wybornie. I otochodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja wersja wygląda bardziej apetycznie. Ta poglądowa przypomina mumię wyciągniętą z sarkofagu. Zjadłabym kawałek tej Twojej. Pogodnych Świąt Tobie i Twojej rodzinie, Klarko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdę mówiąc to bardziej "jedzeniowo" wygląda ten łosoś na drugim zdjęciu - ten pierwszy to wygląda jakby miał jakieś guzy na sobie lub pęcherze od oparzenia w kuchence;)
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ze co??
    Przeciez to pieknie wyglada moim zdaniem, zdecydowanie duzo lepiej niz na pierwszym zdjeciu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Radosnych Świąt Bożego Narodzenia! Hojnego Mikołaja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Klarko, ważne, że skład chemiczny należyty! A wygląd to kwestia skojarzeń - mnie też się twoja wersja bardziej podoba niż ta z photoshopa!
    Radosnej wieczerzy i reszty Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak właśnie spełniają się życzenia Wesołych Swiąt:-)))
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoj wyglada bardzo apetycznie.Mniam!
    Wesolych Swiat 🎄🎄🎄

    OdpowiedzUsuń
  17. wyszło dobrze- prtzesadzasz. Zdjęcie z gazety porównaj za kilka lat. Najlepsza nauka to cwiczenia ćwicz tak kilka Wiglii, a nie - od razu by chciała....

    OdpowiedzUsuń
  18. Klarko,jaka Ty cudowna jesteś.. Mój ideał kobietki..

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmmmm...na podstawie zdjęcia uważam, że to "coś" jest w cieście francuskim. Klarko, proponuję ogłosić konkurs na najzabawniejszą nazwę potrawy z 2 zdjęcia :). Mnie to się kojarzy z kaczką faszerowaną, z której już ktoś zdążył udka zjeść. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  20. Aby ryba była w środku :-))
    Wesołych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Termofor?
    Wesoło już macie, więc zdrowych, rodzinnych i spokojnych Świąt! 😀

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Heh... no to pewnie zajawka świątecznej radości :) Wszystkiego dobrego na te Święta dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To chyba taka analogia do tego jadł ja się mam względem prawdziwej rybki: ))

    Zachwyciłam się: )))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten na górze wyfotoszopowany albo sztuczny jaki. Twój smakowicie wygląda. I jeszcze łosoś... Mmmmniammmm :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten wyrób na górze wygląda jak z gumy, a Twój - od razu widac, ze to coś do jedzenia i takie świeżutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Klarko...napisz, że łosoś zjedzone i po temacie będzie :)pytanie jedno mam...czy Twój zwierzyniec przemówił wczoraj ludzkim głosem?...bo koteł mój puchaty niestety nie...ale pięknie nam mruczał, leżąc na podusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przemówił przed piątą - wypuść mnie z domu bo tam makrelę ktoś kradnie!!

      Usuń
    2. A jednak...prawdziwy kot ogrodnika/ogrodniczki...sam nie ruszy, to co mu ktoś inny będzie przy makreli majstrował �� czyli wszystko prawidłowo...wypuść kotka, wpuść kotka ��

      Usuń
  28. Jak nie, jak tak - wesołe są. Zerknij za okno, jak pięknie świeci słońce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wrażenie, że te kulinarne zdjęcia są robione na zasadzie:"żeby dobrze wyglądało na zdjęciu", a nie tak, jak powinno to wyglądać naprawdę. Przecież ten pierwszy ewidentnie jest niedopieczony!

    Stanowczo wolę Twojego.
    MBI

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz