wtorek, 11 sierpnia 2015

w kosmetyczce

Położyłam dziś kosmetyczkę w mokrym miejscu i kiedy przyjechałam do domu, musiałam ją opróżnić i wysuszyć.  
Tyle w niej było. 

Nie świadczy to o mnie za dobrze. Trzy rodzaje tabletek przeciwbólowych?! Nic do malowania, żadnego pachnidła. 
Muszę o tym pomyśleć. 

35 komentarzy:

  1. Ha! ja mam całą kosmetyczkę tylko na tabletki, i przede wszystkim na przeciwbólowe, których używam sporadycznie! Twoja kosmetyczka jest mi bardzo bliska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A plasterki na skaleczenia też masz? ;-))))

      Usuń
    2. Nie mam! ;D
      chyba będę musiała uzupełnić ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaaak, zjeść nie masz gdzie ani kiedy, więc na pewno kredki i inne malowidła Ci się przydadzą. Chyba do uzewnętrzniania piekielnych myśli, jak (im)petenci nie widzą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz patyczki higieniczne;-)))) Może i poprawić makijażu nie masz czym, ale za to rozmazana chodzić nie będziesz;-))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość tej kosmetyczki trochę mi o Tobie powiedziała:)).

    OdpowiedzUsuń
  6. I masz szczotkę do włosów czyli zawsze masz ładnie przyczesane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak się urodziłam to wróżka stwierdziła - a ty to sie będziesz musiała malować
    jak mus to mus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odwrotnie, do malowania nie mogę się zmusić.
      Teraz wiem dlaczego, wróżka tak stwierdziła :)

      Usuń
  8. Kosmetyczki jako takiej w torebce nie posiadam, za to leków z 5 razy tyle! Nie, żebym łykała, ale mieć muszę... Na wszelkie bóle, zwichy i udary.

    OdpowiedzUsuń
  9. W ogóle nie noszę już kosmetyczki. Zafundowałam sobie torebkę, która ma pięć oddzielnych, zamykanych na suwaczki części. Najmniejsza z nich służy za apteczkę, czyli są w niej plastry opatrunkowe i dla mnie 1 lek oraz karta informacyjna z moją grupą krwi. W drugiej mam komórkę, w kolejnej klucze od mieszkania, w następnej grzebień i chusteczki, a w największej portfel oraz dokumenty. Czasem dokładam do kompletu cukierki kofeinowe.
    Pachnidła ani szminki nie noszę- jeśli się maluję to trwałą szminką, której nie muszę potem domalowywać.
    Oduczyłam się noszenia ze sobą połowy domu:))))
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. skandal!! nie możesz przecież tak straszyć "petentów" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja kosmetyczka jest jakaś dziwna, pomimo zamkniętego suwaka ciągle jakimś cudem gubi w torebce zawartość.

    Plasterki muszą być koniecznie, plasterek pomaga na każda dolegliwość, szkoda ze na dorosłych to nie działa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak plaster jest dobry na wszystko :)

      Usuń
  12. Nasz starszy syn, komputerowy guru wśród innych komputerowych maniaków, został kiedyś namówiony do pokazania zrzutu z ekranu swojego komputera. Wszyscy spodziewali się, że zobaczą niezwykła konfigurację, bajeranckie tło, masę ikon do uruchomienia na pulpicie, kilkanaście aplikacji w autostarcie, dodatkowe listwy, a tu nic z tych rzeczy. Pulpit miał jednolicie czarne tło, w autostarcie nie było nic, a na pulpicie tylko ikony podstawowych programów i z dodatkowych, jedynie stary norton commander. Nikt mu nie uwierzył, że to jego komputer. :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo wie im więcej bajerów tym wolniej działający system, a burdel na pulpicie to tak samo ;)

      Usuń
  13. A może taka po prostu jesteś i nic więcej Ci nie potrzeba, aby sztucznie podkreślać kobiecość ? Najgorzej z tabletkami....
    Przyznam się, że zbliżona do mojej, niestety w mojej szczotki do włosów nie ma, co mi dzięki Tobie dało dużo do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mi nic więcej nie trzeba a tabletki noszę na wszelki wypadek

      Usuń
  14. PO prostu masz druga kosmetyczke z malowidlami i pachnidlami, proste!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam, maluję się w domu ale tak minimalnie, trochę rzęsy i odrobinę usta, w pracy mam balsam do ust pielęgnacyjny i tyle, jak wychodzę to sprawdzam czy nie mam tuszu na policzkach i na tym koniec

      Usuń
  15. W kosmetyczce mam głównie podstawowe kosmetyki - tusz,puder,błyszczyk,perfumy:)) W wolne weekendy rzadko z niej korzystam.Lekarstw nie noszę,bo takie bez recepty sa wszedzie dostepne:),po inne,w razie choroby, musiałabym isc najpierw do lekarza - póki co,nie mam potrzeby zażywania żadnych:)
    Miłego dnia,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. W mojej kosmetyczce nie ma nic, bo takowej nie noszę :) Nie lubię się malować (i nie potrzebuję tego robić - skromność :), na wielkie wyjścia mam w domu tusz, podkład, puder i mały zestaw cieni, błyszczyk. Tak jak Ty noszę tabletki przeciwbólowe w torbie i NoSpę.

    OdpowiedzUsuń
  17. No ale bardzo ładnie kolorystycznie skomponowana ta zawartość :-D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zmień nazwę z kosmetyczki na awarnik,niezbędnik czy cuś ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha, ja nie noszę kosmetyczki a w torebce z kosmetyków noszę tylko balsam do ust, i nie wiem po jaką cholerę, bo nie używam, tabletki przeciwbólowe noszę, też nie używam, ale bezpieczniej się z nimi czuję, zużywam je w domu ;P

      Usuń
  19. Kosmetyczka sporo mówi o ludziu. Hmm tylko ciekawe co by o mnie powiedziała...bo mi wala się wszystko luzem po torbie;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z pachnideł wrzucam czasem pomadkę, a ostatnio blyszczyk. Poza tym plasterek i przeciwbólowe prochy w dwóch rodzajach. Acha, jest jeszcze mały długopis....
    Tak że, taka wyjątkowa nie jesteś :) :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja wyglada podobnie. Tabletki przeciwbolowe, tabletki na przeziebienie, tabletki do ssania na gardlo, pilniczek oraz pomadka ochronna. To moja cala kosmetyczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie noszę kosmetyczki.mam torebkę z kieszonkami jak annabel.
    Tabletet p/bólowych prawie nigdy nie używam- nigdy nie noszę ale mam swoje inhalatory.
    Szczotka do włosów ? nawet grzebienia nie mam ale w zasadzie się nie czeszę;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie noszę kosmetyczki ani kosmetyków, drobiazgi w mniejszej kieszonce, ogólnie obecnie mało nosze w torbie czy plecaku.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hi, hi, hi... jakbym swoją widziała. Kosmetyczka na lekarstwa,żeby się po trobie nie walały.... Hi, hi, hi.... Nie jesteś osamnotniona!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tylko tak a'propos: dziękuję,że napisałaś kiedyś o mydle szarym. Kupiłam takie w kostce (niereformowalna jestem - nie lubię żeli , mydeł w płynie i innych smarowideł).Jak dla mnie - rewelacja. :) Pozdrawiam:) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam identyczna szczotke do wlosow, w takim samym kolorze! Plasterki z Kubusiem Puchatkiem bardzo polecam;))
    tez Monika

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz