piątek, 26 czerwca 2015

wakacje!.


Nie chodzi o prezent wart kilkaset złotych. Mam nadzieję, że zwyczaj "składamy się na zakończenie roku" skończył się raz na zawsze. Ale myślę sobie, że bukiet kwiatów albo pracowicie i starannie wykonana laurka ucieszą człowieka, który czasem spędza z  dzieckiem więcej czasu niż rodzic. 
Radosnych wakacji!

28 komentarzy:

  1. Radosnych, bo tylko takie powinny się nam przytrafiać...
    Bezpiecznych, bo przykład brany z innych może być zaraźliwy, a skutki będą już tylko nasze i to często na całe życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ciepłych :) niech się dzieciarnia wybiega, wyszaleje na powietrzu!

      Usuń
  2. No niestety ten zwyczaj chyba nie minął, choć na FB widziałam akcje, że zamiast kupować kwiatek czy prezent, wpłacić te pieniądze na charytatywny cel. Akcja propagowana przez nauczycieli, jednak nie wszystkich ;-)
    My wyjeżdżamy za 2 tygodnie. Mam nadzieję, ze będzie pięknie.
    Wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to szczęśliwej podróży i dobrej zabawy!

      Usuń
  3. Gdzieś minął, gdzieś nie minął - jak to w życiu. Pracuję 23 lata w szkole - u nas od zawsze żadnych prezentów - czasem kwiatek, bardzo często nic. No, ale to szkoła dla dorosłych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mnie zaskoczyłaś bo szkoła dla dorosłych kojarzy mi się z drogimi prezentami, hucznymi imprezami i łapówkami na egzaminach

      Usuń
    2. Może kiedyś tak było, ja tego - i chwała Bogu- nie doświadczyłam :) Ale i dorośli w szkołach dla dorosłych jakby inni. To już nie pracujący jak przed ćwierćwieczem, ale różnego rodzaju "odpady" ze szkół dziennych, nierzadko aresztanci, narkomani z ośrodków, najczęściej bezrobotni - ot taka zmiana systemowa. Ale nie narzekam. Drogie prezenty to patologia i już :)

      Usuń
  4. Jak ministerstwo nie wkroczy z takim zakazem,to się nie skończy, niestety. Na pewno dużo mogą dyrektorzy szkół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie, wyraźny zakaz ze strony dyrekcji załatwiłby sprawę, w wielu przypadkach takie sytuacje nakręca kilkoro rodziców a nie ma odważnego, by się sprzeciwił
      nauczycielom nie jest łatwo, to bardzo niekomfortowa sytuacja gdy prezent wciskany jest na siłę,

      Usuń
    2. A jeszcze gorzej, gdy nietrafiony ;)

      Usuń
  5. Nie poyślałam, żeby Martynie na zkończenie przedszkola pomóc zrobić piękną laurkę, ktora byłaby pamiątką dla Pani wychowawczyni, która jest bardzo sympatyczną osobą, no nic stało się, dostała dużą czekoladę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie wiem czemu rodzice nie mogą się zebrać i kupić nauczycielowi jakiegoś prezentu. Jeśli to dobra wola i forma podziękowania to czemu nie? To najbardziej znienawidzony zawód społecznie, niedoceniany, trudny, mało opłacany, więc jeśli nauczyciel jest dobry to warto mu podziękować na wszystkie sposoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby nie dać powodu do nadużyć - prezent może być potraktowany jak forma łapówki

      Usuń
    2. wszystko przeszkadza wszystkim w tym zawodzie, Gosia ma rację, dlaczego nie ? jeśli ludzie chcą !
      podziękować, a dzieci uwielbiają nauczyciela, wychowawcę ?
      z drugiej strony ... nauczyciel postawiony pod ścianą mówi dobrze to kupcie karmę dla psa zamiast kwiatów ! i to też źle!! to też forma łapówki, dlaczego? jednych cieszą kwiaty, drugich karma !! ja mam od mojej pierwszej klasy broszkę srebrną i zawsze gdy na nią patrzę widzę ich... tu sami rodzice zadecydowali, od kolejnych też coś trwałego ))))
      nie musieli, prosiłam, żeby tego nie robili...
      Nie dziwię się, że obdarowywani przeróżnymi dowodami sympatii, czasami bardzo drogimi, nauczyciele interweniują sugerując ...a potem słyszę, że się domagają prezentów KONKRETNYCH
      i tak moi drodzy doopa zawsze z tyłu ;)) miłych wakacji życzę )) i żeby nie było nie mamy ich dwa miesiące, jeszcze w poniedziałek rada pedagogiczna, a ok 15 sierpnia już w gotowości ....

      Usuń
  7. racja w komentarzu powyżej, ale czasem nawiedzeni rodzice żądają na zbiórkę naprawdę wysokie kwoty...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to, nawiedzeni :D ja nie dawałam i koniec, tylko na kwiaty.

      Usuń
  8. Radosnych wakacji i ciepłych!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknych i ciepłych wakacji...

    :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele lat temu bylam nauczycielem i do dzisiaj na mojej lawie na drugim kocu swiata stoi prezent od moich pierwszych wychowankow-maturzystow.To zwykly kufel z uchwytem w ksztalcie diabla,ale jest mi bardzo drogi,bo wlasnie nie byl drogi ,ale byl od moich uczniow.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już dawno nie spotkałam się z prezentami dla nauczycieli, u nas zawsze są to kwiaty lub czekoladki i to jest o wiele bardziej na miejscu. Moim zdaniem (jako nauczyciela) bezsensownym jest wydawanie pieniędzy nawet na kwiaty, bardziej cieszą obrazki i laurki wykonane przez własnoręcznie dzieci. Ale inaczej to się ma w nauczaniu początkowym, a inaczej pewnie w starszych klasach... Udanych wakacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mi sie wydawalo, ze kwiaty dla nauczyciela na koniec roku byly milym podsumowaniem roku, a nie naduzyciem.... ale co ja tam wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, kwiaty to miły gest, podziękowanie

      Usuń
  13. Za "moich" czasow dawalo sie tylko kwiatki. Przynajmniej w szkolach, do ktorych uczeszczalam. Na wiekszy prezent skladalismy sie tylko dla wychowawczyni na koniec VIII klasy, a potem dla wychowawcy konczac liceum.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kwiaty więdną; słowa przebrzmią; pamięć zatrze czas; co trwałego w życiu masz ???
    każdy niech dopowie sobie sam;
    ja tam swoje wiem, ale nie powiem, aby nikomu się nie narazić;
    pozdrowienia z wakacji czyli z Kołobrzegu i zapewne najmilej wspominać będę z pobytu tutaj spotkanie z...Marchewką a pomoże mej pamięci ...zdjęcie z Nią;

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja uważam, że składanie się na koniec roku na prezent typu kwiatki i mały upominek jest jak najbardziej ok- to forma podziękowania, zamiast kupowania kwiatków indywidualnie kupujemy jeden bukiet i drobiazg ku pamięci... najważniejsze, żeby nie robić z tego jakiegoś niemiłego obowiązku, nie dorabiać ideologii ( najczęściej podłej- typu- jak nie damy to się będzie mścić...). Jeśli rodzice nie chcą się składać , pewnie podziękują ( albo nie- ich wola!) indywidualnie, kwiatkiem czy jakaś słodkością.... To naprawdę miła chwila i nie psujmy jej dywagacjami o interesowności nauczycieli ( bo tak nie jest!!!) o zmuszaniu rodziców do składania się, czy o niechęci do podziękowań....

    OdpowiedzUsuń
  16. od wieków tego typu zawody budziły, budza i będą budzić kontrowersje! :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz