poniedziałek, 20 kwietnia 2015

miłego dnia!


Przypomniał mi się wierszyk dla przedszkolaków 


Na pierwszej grzędzie rzodkiewka będzie,
Wzejdzie nam ślicznie rządek przy rzędzie.


Rzodkiewka jest posiana, a co będzie na drugiej grzędzie?

30 komentarzy:

  1. Na drugiej grzędzie kot chyba będzie :)

    Miłego czasu Klarko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mrowie a mrowie małych kotków:-)))

    Ja się nie chcę czepiać Klarko, ale przez Ciebie latam się opchać- weryfikacja u Ciebie jest mocno spożywcza :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko, że się wtrącę, a nie dostałaś maila ode mnie ze skrinem, jak kazało mi ciastka wybierać, żebym mogła opublikować niezalogowany koment? :D :D

      Usuń
    2. dostałam, posprawdzałam wtedy ustawienia i myślałam, że jest ok

      Usuń
    3. ten test to ja, sprawdzam jak to wygląda
      kazali mi udowodnić, że nie jestem robotem

      Usuń
  3. Hodowla kotów:))
    Najmilszego Klarko;)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas mówi się grządka, grządki
    grzęda to miejsce spania dla kur

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie się poecie łatwiej rymowało z "będzie"

      Usuń
  5. O nie, Twój też robi toaletę ze świeżym nawozem? :p
    {przepraszam, pierwsze moje skojarzenie.}

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nie leżą , pilnuję ale nie ma ich hmmmm...
    Mam jakiś inny gatunek kotów ??

    OdpowiedzUsuń
  7. Może wyrosną jakieś rzodkotki.Kiciulkowi i wszystkim kotom wychodzącym przydałoby się wieczorne trzepanie sierści,która jest pełna piachu.
    Wanda

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogórek, ogórek, ogórek, futrzany ma garniturek... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na drugiej grzedzie bedzie kocimietka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na drugiej grzędzie Kiciul leżał będzie ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. wysieję dopiero w przyszły łikend - pietruszkę, koper i sałatę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja grządka nie miałaby ani jednego rządka, dlatego rzodkiewki przykryte gałązkami świerka. Kocicom bardzo przypadła do gustu "nowa kuweta".

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo, a u mnie nadal nic, nic, szukamy płocika, żeby odgrodzić grządki od naszych najukochańszych szkodników ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wierszyków to ja jestem słaba, ale życzę Ci również miłego dnia, i następnych koniecznie też!
    I nie daj się tam w tym szpitalu (kiedy to Cię czeka, jeśli to nie tajemnica?)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiciul pilnuje grządek, będzie porządek
    wzięło mnie, matko kochana
    Klarko, musisz zrobić rymowany post, będziemy dopisywać różne bardzo piękne, no te, rymowanki
    coś takiego pamiętam - jad pająka w ziemię wsiąka, jad konika na ziemię sika (przepraszam :-)), jad człowieka sobie ścieka - nie zwariowałam, tylko z dziećmi trójką nie ma co robić w samochodzie
    Klarko <3

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie kotka to się kamufluje, wejdzie w grządkę nie posianą kwiatami na podwórku i udaje, że jej nie ma. Przynajmniej nie pobrudzi się, bo czarna, jak smoła, ale ziemi do domu w futrze naniesie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widok sielski, bo to i wiosna, i wschodzące warzywa, i kot wylegujący się na słońcu. Cudowny czas, kiedy przyroda budzi się ze snu. I my też. Cieplutko i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. A jako nawóz będziesz używała tuńczyka?;)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz