środa, 11 grudnia 2013

jak o mało co nie popełniłam profanacji

Zaczęło się od telefonu do koleżanki, która jest ekspertem od wszelkich domowych prac.
- Teresa, czy komplet kolędowy można włożyć do zmywarki? – zapytałam nie przeczuwając, co mnie czeka.
Czyś ty ocipiała zwariowała, bozię na krzyżu chcesz wsadzić do zmywarki? To nie wiesz, że to się delikatnie przeciera białą szmatką i całuje w nogi?!
 Nie wiedziałam. Tak samo zresztą, jak nie wiedziałam, że się nie pierze w pralce ukochanego misia na oczach dziecka ale to już temat na inną opowieść.
Tu Teresa strzeliła wykład na temat całkowitego braku szacunku do przedmiotów kultu i dopiero potem zaczęła dopytywać się – a z czego masz ten krzyż i gdzieś go kupiła?
Nie wiem, z czego jest ten krzyż, jest metalowy a pasyjka umocowana jest na drewnie, na rewersie są symbole. Dawno temu, kiedy mieszkałam w domu teściowej, dostałam cały ten zestaw bo mama męża uznała go za stary i  zniszczony. Został przywieziony jeszcze z Podlasia więc nowy rzeczywiście nie był. Teściowa kupiła sobie w Veritasie na Długiej taki pozłacany a mnie dała ten. Ucieszyłam się bo dokładnie taki sam był w domu moich rodziców i pamiętam, jak babcia objaśniała mi, co oznaczają te symbole z tyłu.

- I babka ci nie mówiła, że się święconych rzeczy nie wkłada do zmywarki?!

43 komentarze:

  1. Jestem psychopatką - prałam swoje misie w pralce i patrzyłam jak się wirują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prałam misie albo mroziłam je w zamrażarce:(

      Usuń
    2. Ja wnukom co mniejsze pluszaki wkładam do mikrofali, całe szczęście, że tego nie widzą.

      Usuń
    3. Zbladłam...

      BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ!

      Jak tak można, no jak

      Usuń
  2. Klarko:)
    U mnie ma koledy wiec problem z glowy::))
    Ale gdyby byla , to zwykle przetarcie pasyjki, zeby ladnie blyszczala, zupelnie by mi wystarczylo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprzątam w tych dziwnych miejscach, gdzie się rzadko zagląda i dlatego co się da to do zmywarki a resztę mopem parowym. A kot złapał dziś 3 myszy, aaaaaaaaa!

      Usuń
    2. klarka, ja przepraszam, że nie w temacie zmywarki. czy tym mopem parowym najpierw odkurzasz a potem myjesz np. podłogi?

      Usuń
    3. zamiatam bo mi się ni chce wyciągać odkurzacza, zamiatam a potem jadę wszystko mopem tylko wymieniam końcówki, blaty i półki taką mniejszą końcówką albo końcówką ze szczotkami

      Usuń
    4. dzięki, bo właśnie dostałam na przed gwiazdkę:)

      Usuń
    5. to powodzenia! mnie każdy cieszy jak młodego psa pchły:D aż się zepsuje i klnę a potem kupuję następny

      Usuń
    6. Ja się właśnie zastanawiam nad takim mopem parowym, czy bardzo ułatwia pracę? Mam takie wredne kafelki z dziureczkami i muszę od czasu do czasu szorować je szczotką, do tego mam psa z dużymi łapskami:)

      Usuń
  3. Pilnuj, że by nie próbował włożyć do piekarnika :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywarki jeszcze nie mam, jakoś bardziej ufam moim łapkom :D . Choć one bardzo ucierpią w czas świętowania.
      Teraz niestety musiałam popełnić inny wydatek - zakup nowej kuchenki z piekarnikiem, bo poprzednią myszka skutecznie unieruchomiła. Pilnuj kota, coby nie zechciał zabawić się w kucharza !

      Usuń
    2. no to będą z nowej kuchenki placki niedobre oj niedobre;)) aż zrobiłam zdjęcia temu kotu, cały dzień czatuje

      Usuń
    3. :))), a z pewnością będą "ojniedobre", bo czasu na testowanie braknie :)))

      Usuń
  4. wlozylam. oblazlo z tego srebra. biegusiem kupowalam nowe. pluszaki pralam. ale, o maly wlos nie zakopalam chomika ktory sie w upale zahibernowal. polecilam mezowi zakopac bidoka w ogrodzie.Maz postawil klatke pod krzakami bzu, poszedl na papieroska i po powrocie wrzeszczy Gosienka , szybko chodz na dol...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może bez ma cudowne właściwości;))

      Usuń
  5. Ostatnie zdanie rozbawiło mnie do łeż :) Babci zmywarka to ręcę i pewnie jakaś ściereczka, bo gąbeczek raczej też nie było. Ehh już się nie mogę doczekać mojej zmywarki, w tym przyszłym roku już ma być :) :) Teoretycznie mam używać jej tylko do większego zmywania, np. po imprezie ale w praktyce to pewnie będzie co do niej włożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porzednim komentarzu był błąd dlatego go usunęłam :)

      Usuń
    2. coś Ty, jak już będzie to zobaczysz, jaka to wygoda, nie ma sensu się męczyć ręcznie, szkoda rąk i wody

      Usuń
    3. Jasne, wody, płynu, czasu, rąk... Ja bez zmywarki jak bez ręki

      Usuń
  6. Też sobie pomyślałam, że pewnie Babcia to takich dylematów nie miewała - z powodu braku armat , czyli zmywarki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No popatrz, Babcia przed zmywarką nie ostrzegła:-)).

    OdpowiedzUsuń
  8. Córka do podstawówki chodziła a teraz ma 32 lata. Wówczas kupiliśmy zmywarkę która do dziś mi służy. Babcią jestem haha ze zmywarką . E tam. Trochę płynu(kilka kropel) do mycia naczyń typu Ludwik.i najdelikatniejsze można w tym umyć. Nawet tego Bozię i świeczniki

    OdpowiedzUsuń
  9. Cilit Bang... i po brudzie, zmywarka niepotrzebna.Druga metoda - Cif i delikatne przecieranie. Obie metody skuteczne i obie należy wykonywać w rękawiczkach. Jak to dobrze,że nie mam takich zmartwień:))) Nie mogę tylko pojąć co ma zmywarka do braku szacunku. Kojarzy mi się to z nie myciem części ciała od pasa w dół do kolan,by przypadkiem nie zgrzeszyć dotykaniem miejsc "grzesznych".
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając komplet kolędowy miałem na myśli kieliszki z których ksiądz będzie pił :-) Krzyż i pasyjka to raczej z wielkanocą by mi się skojarzyła

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabiłaś mnie tym ulubionym misiem dziecka w pralce... Naprawdę zrobiłaś coś takiego własnemu synowi?:(

    chlip chlip, popłaczę tu sobie po cichutku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubusia, Dudusia i Filipka, Filipek był osiołkiem

      Usuń
  12. Ja bym tam i ksiedza do zmywarki dolozyla, tylko tutejsi sie nie szwendaja po chalupach:)) Moze wiecej osob mialo taki pomysl jak moj:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. no toś mi dała dobry pomysł na doszorowanie krzyżyka, który wisi u nas... :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja tak się zastanawiam po co go szorować? Toć taki leciwy ucierpi tylko. Nie może być taki jaki jest?
    Na szczęście nie mam bzika na temat szorowania wszystkiego co się nie świeci :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kneź Okrutnik12 grudnia 2013 01:15

    "co Ty na to?" - o cholera! Nic! Ja tu tylko zaglądam! O Mateńko - co to ode mnie chce? Ja nic nie wiem, nic nie rozumiem - niech to się mnie nie czepia! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nieźle, a u mnie ktoś wywalił na śmietnik figurkę matki boskiej - nie wiem czy w ramach porządków przedświątecznych - dziwnie tak wyglądała leżąc na stercie odpadków.

    OdpowiedzUsuń
  17. ..............można tez prać koty ale bez proszku, do 40C i bez odwirowywania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Pendrive'y też się dobrze piorą. Ostatnio syn nie sprawdził kieszeni, wyjęłam po praniu i ... działał :)
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  19. oj tam oj tam (można by rzec)
    a tradycja tradycją

    wybór należy do nas :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. A może wkłada tylko nie stosuje nabłyszczacza?

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj tam! Czasy się zmieniły.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sacrum-profanum.

    Iza R

    OdpowiedzUsuń
  23. Bozię na krzyżu do zmywarki :0 aleś mnie ubawiła! Ja bardzo przepraszam, rozumiem że świętości nie szarga się, ale taka pasyjka to chyba święta nie jest, co? Najwyżej poświęcona. Ty też jesteś poświęcona przecież jak cię ten ksiądz tą wodą chluśnie i co, masz się nie myć cały rok?
    Pluszaki do pralki jak najbardziej, program na pranie ręczne albo wełnę i wychodzi jak nowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bezbożnico Ty...Bozię w zmywarce?!:D:D
    Wiesz może i można w zmywarce...tylko jakby tak wodę przedtem poświęcić...?A jak czekam na mrozy...muszę swego misia Stefana na balkonie za uszy przypiąć na kilka dni...Co roku tak robię zimą. Niech się chłopak odświeży;)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz