piątek, 22 listopada 2013

kawał czasu

dziękuję

Miałam napisać o blogowaniu, o swych doświadczeniach,  jak to w rocznicowych notkach. Zamiast tego dziękuję Wam za te wszystkie lata, za współtworzenie, za czytanie i pisanie, śmiech i łzy. Przepraszam tych, którzy się czasem poczuli urażeni, wybaczcie i proszę, zrozumcie - jestem zwyczajną kobietą, wielu rzeczy nie rozumiem, bywam małostkowa, denerwuję się o byle co, widzę tylko czubek własnego nosa i wytykam błędy innym.  Nie umiem być święta ani silna, ani nawet mądra. Proszę, nie oczekujcie tego ode mnie. Staram się być człowiekiem.
Wiele razy korzystałam z Waszej pomocy, z podpowiedzi, zmieniałam zdanie pod Waszym wpływem widząc, że macie rację.
Jedno jest pewne - bez Was nie byłoby ani tego bloga, ani poprzedniego, nie umiem ani żyć, ani pisać tylko dla siebie. Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy!

67 komentarzy:

  1. Nasza Klarka kochana! :*:*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. niech żyje Klarka nam na pociechę :) :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Badz soba , badz zwyklym" ludziem:":):):) wszyskiego dobrego na dalsze lata:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że Wszystkiego Dobrego. Z okazji TAKIEJ Rocznicy! Nawiasem mówiąc, która to już?
    Z całą pewnością masz dla kogo pisać. Jak również i komu "wytykać":-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj - 3 lata, 905 wpisów, 700 szkiców, 23 575 komentarzy, licznik odwiedzin widać
      tam - prawie 5 lat, 1152 wpisy, 860 szkiców, 27 800 komentarzy;
      chyba zwariowałam:D

      Usuń
    2. To tych 10 róż białych to otrzymałaś na wyrost lub ładniej: cieszysz się zaufaniem i jest to oznaka nadziei na następne lata (na razie na dwa ale to nic nie znaczy tak długo jak róż starczy). Pisz jak Cię to cieszy i martw się jak musisz :D

      Usuń
  5. Ściskam mocno, ja też się cieszę że jesteś i że piszesz :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To my Tobie dziękujemy Klarko kochana za "za czytanie i pisanie, śmiech i łzy". Życzymy Ci żebyś jeszcze długo chciała dla nas pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście jesteś "zwyczajną kobietą" bo inaczej na pewno nie byłabyś przez nas tak lubiana.
    Bloguj nam jak najdłużej.
    PO + AB

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję Klarko kolejnej rocznicy działania w bolgosferze.
    To kawał czasu i fura doświadczeń.
    Tekst dzisiejszego posta pożyczam do wykorzystania.
    Życzę dużo satysfakcji płynącej z pisania i czytania komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkiego naj człowieku zwanym Klarką ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawie równolatkami jesteśmy - przynajmniej blogowo - wszystkiego najlepszego na następne osiem i jeszcze, i jeszcze...!
    Ja tu jestem dość nowy, jak na te osiem lat, ale też chyba i nie ostatni?
    A swoją drogą, popatrzcie, faceci tu są! Bo gdzie indziej to już ich nie ma - co wyście nimi zrobiły??? :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę sprostować, te lata się nie sumują, ten ma 3 lata, tamten pięć. Myślę że nie uda mi się pisać aż osiem lat, niewielu blogerów wytrzymuje tak długo.
      Panowie na moim blogu bywają z prostego powodu - ja o Was zawsze dobrze piszę bo Was lubię i nie ma we mnie kawałka feministki.

      Usuń
    2. Jednym słowem można u Ciebie pogadać jak bloger blogerem, a nie blogerką :D :D :D
      Zastanawiam się czy u nas nie zastosować podobnego podejścia - baba nie baba - wszystko są blogerzy. Może jakiś dekret, manifest czy inny ukaz?

      Pacz Pani, a myślałem że się sumuje, a tu nie - rzeczywiście trzy latka są wspólne - u nas to leci liniowo. A osiem lat zleci jak z bicza trzasnął, znam takich co już po 12 lat blogują i ciągle mają coś do powiedzenia.

      Usuń
    3. o to to, najpierw człowiek, potem bloger, dekretów nie trzeba jak nie ma rankingów i liczników, sekta, Panie, sekta! Guru rządzi i na tym koniec;).
      Mam przed oczyma taką scenę - z jednej strony człowiek bawiący się nożem, z drugiej człowiek całkowicie trzeźwy ale za to wymachuje butelką mówiąc - mężczyznom się zawsze odpisuje!

      Usuń
    4. Wizja nieco przesadzona, ale chłop to delikatne stworzenie - wrażliwy jako lelija! :P

      Usuń
  11. Przesyłam więc moc życzeń.... siły, cierpliwości i wielu natchnień na kolejne lata :)
    :**********

    OdpowiedzUsuń
  12. Serdecznosci dla Ciebie tez!! Milego Swietowania!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam za wytrwalosc, pogode ducha i ZAWSZE za dobre slowo!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  14. wszystkiego naj…………………

    OdpowiedzUsuń
  15. Klarko, gdybym wiedziała wcześniej wpadłabym z butelką dobrego wina:)
    Połamania klawiatury, po wielokroć!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego dobrego na dalszej drodze blogozycia..:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. To radosnej drogi do setnej rocznicy zycze Tobie i nam wszystkim, ktorzy czytaja z przyjemnoscia:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużoooo weny i zdrowia do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje blogi blog, to doskonały wzór do naśladowania (niezmiennie doskonała jest też ich autorka, podejrzewam jakiś pakt z diabłem).Moje wielkie gratulacje-;))

    OdpowiedzUsuń
  20. kawał dobrej roboty. Tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję i bardzo,bardzo dziękuję że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ściskam Cię Klarko bardzo mocno. Dobrze,że jesteś. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozdrawiam!(Jeden Uśmiech)

    OdpowiedzUsuń
  24. Klarko! Gratuluję jubileuszu i życzę kolejnych, owocnych lat!

    OdpowiedzUsuń
  25. Klarko! Gratuluję jubileuszu i życzę kolejnych, owocnych lat!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ach, jestem pod wrażeniem tych wszystkich liczb dostojna Jubilatko:)
    Liczba odwiedzających Twoje blogi powala, aczkolwiek mnie wcale nie dziwi:))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie chcem ale muszem uprzejmie zaznaczyć, że Twój blog był drugim blogiem w moim życiu, bez którego nie wyobrażam sobie dnia. Nawet jak napiszesz "nieczynne bo zamknięte" to i tak wchodzę, bo nóżwiedelc jednak roztwarte :-)? Bądź z nami Klarko jeszcze przez dłuuuugie lata :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Klarko - to dobrze, że jesteś jaka jesteś i nie zmieniaj się - absolutnie. Lubie Cię właśnie taką i cieszę się, że pewnego dnia tu trafiłam. I bardzo lubię gdy do mnie zaglądasz.
    Rocznicowe buziaki posyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobrze, że piszesz, bo ja chyba też nie umiem żyć bez Twojego pisania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem się martwię, że ktoś czyta i tym, co piszę, przejmuje się albo że uwierzy we wszystko nie widząc napisu "a jak tam było naprawdę to nie wiadomo". Nie sądziłam, że blog to taka odpowiedzialność. A ja tak się lubię wygłupiać, na przykład włączać o piątej rano na cały dom radosną pieśń "zbudujemy nową Polskę". Krzysiek wstaje z radością a koty uciekają do szopy sąsiada, niemuzykalne cholery.

      Usuń
  30. Twój blog poleciła mi Bezetka, jako bardzo wyjątkowy. Cóż, ekhem, jakby to powiedzieć, raczej mi się nie spodobał - strasznie babski był... i jakieś romansidła w odcinkach - fuj! Jednak Bezetka dała się już poznać jako sensowna osoba, raczej z dobrym gustem i rozsądna. Cóż do cholery jest w tym blogu, że poleca? Nie czytuję blogów od deski do deski, ale jak już zaczynam obserwować, to rzetelnie, po kolei, z komentarzami i ze zrozumieniem - ale weź tu się połap o czym ta baba pisze??? Albo pisze w pierwszej albo trzeciej osobie - kto jest fikcyjny, kto prawdziwy? Jak się wreszcie odezwałem, to wyszedłem na głupka - musiała mi Bezetka tłumaczyć od początku - jak kozie na miedzy. Kurka wodna, mi staremu motaczowi, wyspecjalizowanemu w operowaniu kilkoma osobowościami jednocześnie, trzeba było tłumaczyć co autorka miała na myśli? Tego jeszcze nie było - ktoś był jednak lepszy! Po tej konfuzji zweryfikowałem poglądy i zabrałem się od nowa do czytania - co prawda było łatwiej, bo człowiek pouczony co do zasad i wątków łapie szybciej, ale nie powiem, oddzielenie fikcji od realnego bloga było jednak w pewien sposób dla mnie odkrywaniem nowego. Trochę tego przeczytałem, zanim mi się uporządkowało - no nie, nie cały - to mi się tylko dwa razy zdarzyło w życiu, ale dużo. :)
    Reszta jakoś tak się sama już rozwinęła. Z tego wszystkiego wychynęła wreszcie autorka, jako żywo, z krwi, kości i zębami jak się patrzy, bo przecież nie z zębem. :P
    Spotkaliśmy się na Watrowisku - nie przeklęła, nie wyklęła i nie obraziła się na wieki - dobra z niej kobieta!
    Zostałem i nie zmierzam się oddalać, dla mnie to kawał nowego było! Dzięki i proszę o więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Klarko droga, ośmiolatek to już taki podrośnięty, ani się obejrzysz, a wkroczy w czas dojrzałości i pyskować zacznie, o wagarach nie wspominając. Życzę więc cierpliwości, sił, wytrwałości - i dalej sprawiaj nam przyjemność swoimi wpisami (twoje wspomnienia z dzieciństwa powiem od razu szczerze - UWIELBIAM)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oo, Klarko, widzę jak łkasz rzewnie i łzy lecą ci na klawiaturę, jeszcze co zepsujesz :-D no kochamy twoje pisanie wszyscy, ja tam się nie silę dowiedziec co jest prawdą, każdym wpisem cieszę się jak głupia. Blog to blog, ma swoje prawa, pisz co chcesz, byle to było o kotach i jak najwięcej. Potem idą wspomnienia z dzieciństwa, Krysia i dalej jak leci. To w ramach życzeń rocznicowych. Wydawało mi się kiedyś ze ludzie czytający blogi to jacyś dziwni są. I się nie pomyliłam :-D dziwni i ciekawi. A piszący - fascynujący. To cała ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Klarko wszystkiego najpiękniejszego !!! Pisz jeszcze dłuuuugoooo:)
    Życzę tego Tobie i sobie również, bo uwielbiam Twoje pisarstwo !!!
    Pozdrawiam niezmiennie gorąco, Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie ma za co ;) Podziękowania należą się Tobie! My tylko czytamy :-) Anna

    OdpowiedzUsuń
  35. Mówisz, że osiem lat się nie da?
    Męża się da wytrzymać, a bloga nie?:)
    Pisz, pisz, do póki to raduje. Ja uwielbiam Cię czytać.

    OdpowiedzUsuń
  36. przypomniało mi się jeszcze coś - mam dla ciebie prezent, wyślę ci na maila :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś taka jaka jesteś, świętej Klarki nikt nie zechce!
    Nawet nie próbuj się zmieniać, kochamy Cię za to, że jesteś zwyczajną kobietą, że wielu rzeczy nie rozumiesz, że bywasz małostkowa, że denerwujesz się o byle co, że widzisz tylko czubek własnego nosa, że wytykasz błędy innym, że nie umiesz być święta, silna, ani nawet mądra... Choć to tylko Twoje opinie, a my nie musimy się wcale z tym zgadzać ;) Bez Ciebie świat byłby smutniejszy. Pisz sto lat!!! Wieeeelkie buziaki!
    Bogusław

    OdpowiedzUsuń
  38. Życzę Ci przede wszystkim radości i satysfakcji z pisania.
    Dziękuję, że jesteś i że piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  39. NASZA zwyczajna niezwyczajna Klarka. Jesteś ważną częścią tego świata, a lojalności, taktu i życzliwości wciąż się od Ciebie uczę.
    Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestes Czlowiekiem ,Klarko,jak inni.Gratuluje rocznicy ! I zycze jeszcze wielu, wielu rocznic!

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham cię, za to jaka jesteś, Jesteś prawdziwa, i proszę cię, nic nie zmieniaj.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  42. Gratulacje za stworzenie tego magicznego miejsca. 100 lat blogowania. Jesteś cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  43. cieszę się, że na Ciebie trafiłam w blogosferze :-) i zazdroszczę częstotliwości i pomysłowości i różnorodności! pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  44. ....i cóż mogę dodać po tych wszystkich komentarzach???
    sprawiasz wielką radość:D:D:D
    kiedyś, po siedmiu latach małżeństwa, ksiądz powiedział do mnie, że chyba nie jest źle jeśli tyle wytrzymało...
    a więc pisz, my jeszcze dużo wytrzymamy:P

    OdpowiedzUsuń
  45. Klarko Ty wiesz co))))))))))

    teatralna

    OdpowiedzUsuń
  46. Zaglądam tu kilka razy w ciągu dnia. I ciągle czekam na jakiś Twój wpis. Zawsze miło, zawsze przyjemnie. Najlepszego Klarko.

    OdpowiedzUsuń
  47. Z poślizgiem, ale kwiatki i tak już padły, to kurczę, z laurką by wypadało ::)

    Dziękuję, że jesteś jaka jesteś, ze w ogóle jesteś i tu jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jesteś najlepsza Klarko kochana i Tobie wierna będę;-) Bardzo lubię Twój styl, poza tym odstresowują mnie Twoje opowieści. Pisz więc dalej, bardzo proszę. Ania

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj Klarko, nadal brnę nie wiem kiedy uda mi się dotrzeć do czasów obecnych, gdyż codzienne sprawy mnie odrywają i przeszkadzają. Wiem już że czasami czytasz te komentarze zostawione pod dawnymi notkami, więc tę może też przeczytasz... Cudownie piszesz o swoim życiu, Twoje wspomnienia mnie wzruszają i często doprowadzają do łez. Wzrusza mnie twoja dbałość o czytaczy i o to, żeby nikogo nie urazić. Wzrusza mnie Twoja miłość do wszelkiej żywiny (jak mawiała moja babcia). wzruszam się czytając Twojego bloga i daje mi to namiastkę normalności w moim obecnie zbyt trudnym życiu. Dziękuję. Jola

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz