sobota, 28 września 2013

rozdawajka na blogu Klarki

kot nr 1
kot nr 2


Nie mam pojęcia, jak udaje się rodzicom utrzymać jako taką zgodę między dziećmi. U mnie się nawet koty piorą. Jestem matką jedynaka ale i tak byłam świadkiem koleżeńskich bijatyk i kłótni, chłopaki się czasem chcieli pozabijać ze złości aż musiałam towarzystwo rozganiać. Nieprzyjaźń trwała dzień albo dwa najdłużej.

Co innego rodzeństwo. Nieraz się tłukłam i kłóciłam z siostrami. Najwięcej o odzież, bo jedna drugiej brała ciuchy bez pytania. Najpodlejsze było podbieranie ciuchów przygotowanych na rano albo na randki. Kłótnie o to były straszne. Mama się nie wtrącała, u nas nigdy nie było skarżenia bo to nic nie dawało. Czasem nas godziła w okrutny sposób – słysząc kłótnię i widząc „skopaną” półkę w szafie, otwierała okno, brała naręcze skłębionej odzieży i beztrosko wyrzucała te nasze szmatki mówiąc – teraz macie co robić, za godzinę wszystko ma być czyste, wyprasowane i poukładane!

Biłyśmy się też przy odrabianiu lekcji. Najbardziej wkurzająca była ta, która musiała się nauczyć czegoś na pamięć. Nie da się skupić, gdy ktoś łazi i powtarza „takie widzi świata koło jakie tępymi zakreśla oczy”. Za to dostałam w łeb książką a z zemsty przekreśliłam siostrze pisakiem na krzyż coś, co właśnie przepisała na czysto na papierze kancelaryjnym. To musiało być ważne bo goniła mnie aż do lasu.
Dwie najmłodsze siostry w kłótniach i biciu się były mistrzyniami świata. Tłukły się między sobą i robiły sobie bezustannie na złość. Różnica wieku była między nimi niewielka i niewiele różniły się wzrostem, miały często takie same ubranka i były mylone. Całe dzieciństwo za wszelką cenę starały się wyróżnić aż nagle zaczęły nosić takie same fryzury, czarne koszulki i  glany, słuchać takiej samej muzyki.

Na zdjęciach koty – zgadnijcie, który nazywa się Zbójca. Nagrodą jest książeczka Ewy Pałczyńskiej – Winek „Oskar i reszta” z autografem autorki oraz zestaw herbatek na jesienne wieczory. Można z grzeczności „lajknąć” blog i sklep moich kochanych dzieci, tu znów zagadka, który to. Chętnego na nagrodę wylosuję w sobotę za tydzień spośród komentarzy zostawionych tu pod tym postem.


62 komentarze:

  1. Klarko lajkłam co trzeba , kota obstawiam nr.1 a sklep to JO CONCEPT :)
    Miłego dzionka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do rodzeństwa to moje dzieciaki mają teraz taki okres z oczu się spuści to zaraz bijatyki i skargi kto zaczął pierwszy, mam nadzieję że zapanuje kiedyś zgoda, choć córy już mają podobne fryzury...kto wie.

      Usuń
  2. Przed Mama chyle czola, miala pomysly!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby to były psy, to bym powiedział, że kot nr 1 jest Zbójcą, ale że to koty, to pewnikiem będzie nr 2! :)
    Co do bijatyk, to dziewczynki są wredniejsze, ale tez idzie je spacyfikować - lepsze jest szorowanie kibla, niż wywalanie szmatek. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, jaką okrutną karą było mycie krowy? zwłaszcza w sobotnie popołudnie:((((

      Usuń
    2. O cholera! W sobotę to musiało boleć, a po południu to O MATKO!!! :D

      Usuń

    3. Intuicja podpowiada mi ze kotek nr 2 tylko udaje niewiniątko:)sklepik całkiem sympatyczny i o ciekawej nazwie JO CONCEPT :)pozdrawiam ciepło....Ela.

      Usuń
  4. Kot nr 1 to Zbójca. Nawet wzrok ma bandycki na tej fotce;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbójca - kot numer 1.
    Sklep dziecito JoConcept ,który swoją drogą uwielbiam, i razem z między innymi Twoimi blogami, mam zapisany w ulubionych :-)
    I owszę, na nagrodę jestem chętna :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lajknac Cie nie lajknelam bo zalajkowalam już dawno :-)
    A Zbojca to kot 1, pamietam jak pisałas cos o białym szarym kocie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kot nr 1 to Zbójca.Li i jedynie.
    Z bratem nie tłukłam się,Byłam ignorowana.Wydaje mi się że w ogóle byłam niewidzialna;)W sprzeczki siłowe synów wkraczałam,bo różnica wieku między nimi zmuszała mnie do tego.

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko kiciulek mi sie otwiera :D jo dawno polubiona, a na herbatkę to ja się kiedys wproszę bez kolejki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbójca według mnie to kot nr dwa, sklep jo concept, polubiony ;) Pozdrawiam, jedynaczka biedna i zawsze osamotniona, nikogo nie biłam, jedynie kolegę w przedszkolu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja co prawda w konkursie nie biorę udziału, ale podpowiem wam gdzie możecie znaleźć odpowiedź na pytanie ;) Drugi blog lub na FB, to się dowiecie, który kot jest który (nawet nie trzeba szukać głęboko). Jak wiecie swój komentarz można tutaj skasować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Klarko!! jestem w szoku!!! z powodu rozdawajki oczywiscie!!! Tylko gdzie banerek do pobranie, coby się rozreklamować??? wiem, wiem, że Tobie to niepotrzebne, ale sklepik Asi na pewno zyska! ja się juz zalogowałam i nawet zakup poczyniłam ( takich słoików szukałam od dawna, a tu proszę!!! Pod nosem były!!!!)
    staję w szranki, kot2!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się przyznam - Asia na razie nawet nie wie o tej rozdawajce, chcę jakoś dzieciom pomóc więc dlatego napisałam o tych lajkach, a myślę, że wkrótce będzie prawdziwy konkurs z bannerkiem. Coś mi uświadomiłaś - ja nigdy nie miałam klasycznego candy!

      Usuń
    2. no właśnie!! a to przecież jak chrzest blogowy- musi być! a jak już odbiorę słoiczki ( bo się na osobisty piszę) to pokażę na blogu i też poreklamuję- i się będzie kręcić! Łomatko- jaka Ty dobra teściowa jesteś...do nóżek padam...

      Usuń
    3. No jak bym mogła prowadząc bloga kulinarnego nie polubić sklepu Asi :)

      Usuń
  12. To pewne że Zbójcą jest kot nr1 ( zdjęcie i pasek pod sufitem sugeruje że zrobione jest na jego ulubionej szafie) Pozdrawiam Karolina W.

    OdpowiedzUsuń
  13. ach i ja sie zglaszam, wiem, ze bardzo rzadko sie tu wypowiadam, a jak rozdawajka to pisze, ale co tam....
    obstawiam kota nr 1 jako Zbojce. Wlasnie zajrzalam na drugiego bloga na ktorego rzadziej zagladam a tam wszystkie odpowiedzi, :D
    a powiem szczerze nie wiedzialam ktory to sklep wiec dzieki komentarzom trafilam na fajny blog i sklep lajkuje :)
    i bede podgladac Jo Concept, trzymam kciuki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Sklep- JO CONCEPT, a Zabójcą jest kot nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Klarko zamówię kilka rzeczy (w poniedziałek) bo bardzo mi się podobają kocham piękno w każdej postaci, blog poczytam.
    Adres sklepiku umieściłam u męża na portalu na czaciku z prośbą o rozpowszechnianie. Poza tym wiem że niektórzy zamówią bo lubią ładne i nie byle co. Dzieciom trzeba pomagać ojcowie i matki łączmy się.
    Według mnie Zbójcą jest kot nr 2.
    Pozdrawiam miłego wieczora.

    OdpowiedzUsuń
  16. ha ha, mam siostrę starszą o 3 lata i oprócz rękoczynów pamiętam wszystkie "krowy", "małpy", "świnie" :)
    o ciuchy żeśmy się nie biły bo ja chuda jak patyk, ona zawsze trochę większa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja myślę że Zbójcą jest kot numer 1:)
    Do dziś pamiętam że mój brat rzucał we mnie cyrklem gdy tylko przekraczałam próg pokoju gdy odrabiał lekcje... to były czasy :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wg mnie to obydwa koty, w dwu roznych ujeciach ten sam kot, sa tym zbojca choc na zdjeciu nr 1 kot wydaje sie byc swiadomym tego imienia a na drugim to sni o takim nazwaniu go rowniez na jawie dla latwiejszewgo kociego zycia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, ja jestem jedynakiem i ponoć byłem cholernie rozwydrzony.
    Wyobraźni mi nie staje i jakoę nie widzę Ciebie uciekającej do lasu..................... a ja Cie miałem za ideał.
    Ale i tak Cie lubimy !!
    PO + AB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja Was, i dziękuję za opowieść o generale!

      Usuń
  20. Ojj.. jak ja pamiętam te kłótnie z moim braciszkiem.. on starszy ja młodsza i przeganiał mnie zawsze, a ja zawsze za nim chodziłam ha ha ha :) Zbójca, kot nr. 1 :)
    Gosia- Sosnowiec

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbójca jest na obu zdjęciach, tylko na drugim udaje łagodnego, dla zmyłki.
    A sklep i blog lajknę :)))) z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
  22. Na drugim blogu jest to samo zdjęcie, Zbojca to 1. Sklep JoConcept. Nie walczyłam z siostrą bo jest między nami 14 lat różnicy i kobiety pod blokiem tylko kiwaly głowami, ze niby rodzice wychowują moje dziecko a mówią ze to ich. Natomiast sama mam troje i bawili się jako maluchy wzorowo. Nie wiem dlaczego :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lajknełam i tak, bo Cię lubie:-) Buziaki dla Twojej siostry Kini:-) Od agusski:-) Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć, ale Cię dawno nie widziałam:* uściski!

      Usuń
  24. Sklep lajkniety, przymierzam się do słoików, cudownej piękności są.

    OdpowiedzUsuń
  25. A to dwa różne koty? Hmmm, jak tak to nie wiem:)) Sklep lajknięty, koszyk na jaja w formie kury sobie sprawie "przy pensji", ciagle te jaja gdzieś mi się po miskach poniewierają. Być najmłodszym dzieckiem to dopiero przykrość, wiem, co mówię. Wszyscy Cię ignorują, bo różnica wieku duża. Moje siostry sie jeszcze przezywały, "Ty wołku zbożowy", " ty gnido biurowa", bo to chodziło szkoły do których chodziły.....n abrata mówiło się raczej brzydko, był jedynym chłopakiem i zawsze miał fory, za to uparty był, jak ....byk.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zabójca to numer 1 oczywiście,
    sklep "lajknięty"...
    A ja się "czaję" na konkurs w którym nagrodą będzie twoja książka!
    Chyba za późno zaczęłam jej szukać(a zza granicy,trochę trudniej),albo tak się szybko rozeszła,bo nie udało mi się jej dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko książkę można zamówić u wydawcy, adres jest pod książką tu na blogu, ja niestety nie mam ani jednego egzemplarza, w domu jest jedna ale z dedykacją dla domownika

      Usuń
  27. Hmmm.... Kot na pierwszym zdjęciu wygląda, jak Zabójca. To pewnie Zabójcą nie jest, bo co by to była za zagadka? Ale może też chodzic o to, żeby każdy tak pomyślał i kliknął niewinnego, jak aniołek kota nr 2 podczas, gdy właśnie Zabójcą jest kot nr 1?
    Po dokładnej analizie moja odpowiedź brzmi: a bo ja wiem?

    Sklep lajknięty.

    OdpowiedzUsuń
  28. Sklep to JO CONCEPT, a Zabójcą jest kot nr 2. Dobry pomysł aby pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne te szklane naczynia i kurka do jajek:))) Zbójca to nr 1, nie może być inaczej;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja jestem jedynakiem ;( Swym synom nie mogłem tego zrobić i mam dwóch ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiem, że Zbójca to nr 1, bo na drugim blogu podpisany. To tylko informacja, że jesteś pilnie czytana, w konkursie nie biorę udziału, byłoby nieuczciwie. Czy to aby nie mój pierwszy wpis? Kłaniam się nisko, podziwiam, uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. na obudwu :) ja też się kiedyś z bratem tłukłam, teraz mam dwóch takich w domu, którzy czasami biorą sie na rogi:)

    OdpowiedzUsuń
  33. na obudwu :) ja też się kiedyś z bratem tłukłam, teraz mam dwóch takich w domu, którzy czasami biorą sie na rogi:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zbójca jest na zdjeciu nr 1 a sklep to Jo Concept :) Pozdrawiam, Janusz

    OdpowiedzUsuń
  35. Cholibka... a już miałam nadzieję, że można wygrać kota! Akurat szukam! :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Cholibka... a już miałam nadzieję, że można wygrać kota! Akurat szukam! :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Spodobał mi się sklep i blog Jo Concept.Bardzo dobre wrażenie robi młoda osoba,która to prowadzi.Od dziś jestem jej fanką:))
    pozdrawiam,Beta.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zajrzałam tutaj na chwilkę wczoraj a tu konkurs i pytania wcale nietendencyjne ;))
    Same pochlebne opinie pod naszym adresem :) To wynagradza włożoną pracę nad budową sklepu. Dziękuję serdecznie za te miłe słowa. Mobilizują mnie do jeszcze większej pracy i udoskonalania sklepu.
    Cieszę się, że projekt się podoba.
    Pozdrawiam, Joanna

    OdpowiedzUsuń
  39. Zbójca to oczywiście kot nr 2. Dla niepoznaki udaje niewiniatko i śpi...:) a Sklep to JO CONCEPT

    OdpowiedzUsuń
  40. O dzięki Ci Klarko za ten wpis! Uśmiałam się, czytając, jak nie wiem:))) Hhihihi, wyobraziłam sobie te Wasze bijatyki... W sumie... fajna sprawa, a najfajniejsza mama! Ja co prawda nie mam rodzeństwa, ale całe dzieciństwo tłukłam się ze swoją przyjaciółką od serca, Kamą, a nasze mamy nic sobie z tego nie robiły... Popijały herbatę i miały nas w nosie. I super, bo za godzinę znów byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami... Fajne to były czasy! A na dłoni do tej pory mam bliznę po tym, jak mnie Kama kiedyś ugryzła.

    Zabójcę obstawiam kota nr 2, bo ten nr 1 ma zbyt łagodne spojrzenie :P

    Co do Ody do Młodości... Wczoraj wieczorem recytowałam Odę z pamięci podczas grabienia liści!

    OdpowiedzUsuń
  41. Zbójca to nr 1
    Bloga Asi znam już od jakiegoś czasu, na sklep weszłam jak tylko zobaczyłam na Twoim blogu "Sklep Asi".
    Ja mam dwie siostry, młodsza wiecznie się za nami szwędała ;) Teraz kiedy wszystkie jesteśmy dorosłe dogadujemy sie, ale w szczeniackich latach różnie to było ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem, Klarko, najstarszym z czworga rodzeństwa: siostra młodsza o 2 lata, brat o 6 lat, najmłodsza o prawie 16. Żadnych bójek między nami nigdy nie było (braciszek próbował fikać, ale miał przeciwko sobie mnie i siostrę czyli nie miał szans!). Idalne rozdanie tak płciowe jak i wiekowe. Po przedwczesnej śmierci taty najmłodszej przez jakiś czas ojcowałem, dopóki sam w 1976r. nie załozyłem piewszego mego stadła...
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  43. Można by powiedzieć, że Zbójca to nr 1, ale ja obstawiam 2.

    A z siostrami ( jedna rok, druga 6 lat młodsza ) tak sie potrafiłyśmy kłocić, że nas mama słyszała 9 pięter niżej. co nie zmieniało nigdy faktu, że "na zewnątrz" jedna drugiej broniła, jak lwica. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami ( choć drzeć się na siebie dalej potrafimy)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zbójca to kot na szafie, czyli nr 1 :)
    Klarko, nie znałem sklepu JoConcept, ale już znam i właśnie przeglądam coś do zamówienia. Towar genialny!
    Dam link do tego sklepu na forum o piorach. Może i mało tematycznie, ale pewnie sklepik przypadnie do gustu.
    Pozdrawiam jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Zbójca - oczywiście nr 1 - kot na wysokości:))

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zbojca to kociak numer jeden a sklep to Jo Concept. Lajknelam Cie juz dawno temu, sklep 'zalajkuje' bo jest co!! I doszlam do wniosku, ze musze sie przefarbowac na blond...:wchodze do sklepu Twoich dzieci i widze zakladke 'przetwory', mysle sobie 'uuuuuu pewnie cos z Klarkowego ogrodu...jakas aronia, moze agrest, albo dzemik'. A tam sloiki przesliczne ale puste...:) ubawilam sie do lez - ze taka lakoma jestem.

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz