środa, 29 maja 2013

PMS czyli kiedy rozum śpi a rządzą hormony

jak z horroru

Na weekend i to długi powinnam zostawić notkę miłą i wesołą ale rządzą mną hormony i nie widzę wokół nic zabawnego. Nie ma śmiechu, gdybyście czuli, że Wam za chwilę wybuchną cycki a brzuch się zrobił wielki i okrągły jak po zeżarciu torby śliwek to też byście się wściekali.

Placek chciałam upiec przed wyjazdem, ubijałam pianę z cukrem i nie zauważyłam, że mi trochę spadło na podłogę. Wlazłam w to i rozniosłam na butach po całym domu, dopiero w korytarzu zauważyłam kota, który namiętnie wylizywał podłogę. Odkleić się chyba chciał. Placek wyszedł taki sobie, na wszelki wypadek upiekę drugi, może będzie zjadliwszy.

Jeszcze mnie do szału doprowadzają szpaki obtłukujące czereśnie, ok, niech tłuką, coś muszą jeść ale czemu się przy tym tak drą jak opętane? Kiciulek już nawet śpi pod czereśnią, wycieńczony polowaniem. Całkiem możliwe, że popadł w depresję  bo nie udało mu się w życiu złapać żadnego ptaka, mam ochotę rzucić nim w górę, może tak którego strąci. Chodzę tam od czasu do czasu i wołam – nie śpij kocie! A kot zdziwiony budzi się i - mrrrrry????

Z wieści lepszych – jak wrócę to zaproszę Was na konkurs, na razie nie mam pomysłu na konkursowe zadanie (a nagroda już jest i to jaka, sama chciałabym taką mieć!) co wymyślę to bardziej głupie a nie może tak przecież być.  Na tym blogu wszystkie konkursy są trudne albo strasznie trudne. Wezmę pod uwagę Wasze sugestie. Idę myć piąty raz płytki z tej piany, kot się odlepił i drugi kot mu myje bok. Obydwa siedzą na łóżku. Na szczęście nie na moim, zresztą i tak jutro wyjeżdżam.
Z życzeniami udanego wypoczynku – Klarka


25 komentarzy:

  1. Och...tabletki od doktorka spacyfikowały na dłuższy czas moje hormony, ale....pamiętam, pamiętam i łączę się w zrozumieniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klarko na te swoje hormony sprubój zrobić sobie nalewkę z nagietka . Piję ją już prawie 10 lat i żadnego problemu z hormonami,oczywiście nie ciągiem,tylko z przerwami .Jeśli będziesz chciała podam przepis.

    A propo szpaków to kiedyś we Fromborku widziałam drzewo owocowe które się całe ruszało tak szczelnie oblepione bylo szpakami,a słychać je było dwie ulice dalej.
    Niemcy na drzewach owocowych rozciągają siatki ,oczywiście na te z których chcą zbierać owoce ,bo oni nie z wszystkich dzew owocowych zbierają owoce.
    Na lepsze samopoczucie kup sobie ziele nagietka i zaparz,na pewno nie zaszkodzi a może pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego faceci nie maja tych hustawek z hormonami tylko wszystko nam sie trafia:):)
    dorastanie-hormony
    ciaza - hormony
    menopauza-hormony albo ich brak (i tak w skutkach na jedno wychodzi:)
    A oni sobie spokojnie tyja , lysieja i zadnych herbatek nie popijaja. Chyba ze ta chmielowa:)

    milego wypoczynku Klarko

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale my nie mamy prostaty :-D odpoczywaj, jak wrócisz to juz będzie po i świat będzie piękny i koty będą żyły dostatniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak...:) ale my mamy piersi i jajniki i przez cale zycie musimy sie pilnowac....
      Ale juz przestaje marudzic:) i tak sie ciesze ze jestem kobieta , nawet z humorami::))

      Usuń
    2. my musimy znosić wasze hormony :D to chyba gorzej



      Usuń
    3. Znosimy sie chyba wzajemnie ...z milosci::))

      Usuń
  5. Miłego odpoczynku :-)
    Bierz jakieś hormony to wszystko się wyrówna :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja proponuję konkurs pt "ratujmy nasze czereśnie, czyli antyszpakowy patent" ::))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, jak milo nie pamietac (chwilowo) o PMSie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie na działce domek jest dla ptaków i zasiedliły go szpaki właśnie :). Pan i pani szpak donoszą jedzenie, jedno z nich - nie odróżniam które, jest bardzo histeryczne, nie da maluchom jeść za nic, gdy siedzę na ławeczce pod jabłonką, zła muszę poszukać innego miejsca. Dobrze że nie mamy kota ... jeszcze, bo się przymierzam. :)Zaciekawiła mnie nalewka z nagietka chętnie poznałabym przepis od p. Marii Nowickiej. To na te hormony szalejące w nas.:)
    Miłego Klarko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewka nagietkowa:50g kwiatów lub ziela z kwiatami macerować 14 dni w 500 ml alkoholu 40%,często wstrząsając. Następnie przecedzić, wycisnąć ziele, a płyn rozlać do ciemnych butelek. Zaleca się doustnie 30-50 kropli w kieliszku wody 2-3 razy dziennie na godzinę przed posiłkami.Ponieważ nie mam dostępu do żywych kwiatów uzywam według innego przepisu 50g ziela z nagietka.
      Nagietek ma szeroki zakres działania między innymi pomaga na klimakterim i bolesnych miesiączkach ,wspomaga leczenie nowotworowe.
      Zaczełam pić nagietka jakieś 10 lat temu po usunięciu macicy z powodu nowotworu. Nie mam żadnych dolegliwości z powodu przekwitania
      Nie pije bez przerwy tykko robie sobie serie.

      Usuń
  9. Czasem takie dni bywają gdy wszystko nas wkurza, nawet całkiem niewinne sprawy

    OdpowiedzUsuń
  10. łączę się w PMSie...wkurza mnie mąż, pogoda, brydna podłoga, że mi zimno w stopy, miałam ochotę na wino, ale jak kupiłam okazało się, że nie takie, chciałam czekoladę, więc kupiłam sobie gruszki, zjadłam jedną, o czekoladzie przypomniało mi się jak Mąż poszedł na nockę a mieszkam na niebezpiecznym osiedlu, sama nie wyjdę o tej porze wrrr...chcę przytulić szczeniaczka!!! A Kota jest wredna i siedzi gapi się na burzę zmiast mnie ogrzewać. Aby PMS szybko minął...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podłoga ponoć jest czysta...

      Usuń
  11. wszystko minie, z czasem;-))))
    daj żyć tym szpakom;-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam,że się śmieję:)))

    Patrz Klarko,ja i bez PMS jestem zakręcona. Zgubiłam gdzieś jeden dzień,i wcale nie wiedziałam,ze jutro już święto. Upiekłam placka,ale wyszedł total zakalec, nie ryzykuję następnego.Na dodatek leje deszcz.

    Szpaki fajne są,a i też potrzebują coś extra, a nie tylko te robaki i robaki:) Miej wyrozumienie.

    Udanego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szpakolce pozbawiają nas czereśni od kilku lat pod rząd...!
    A wypoczynku - wzajemnie Klarko - udanego życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi sie pomysl z podrzuceniem Kiciulka:-)))
    Milego wypoczynku i Tobie zycze!

    OdpowiedzUsuń
  15. PMS czyli bez kija nie podchodź :)
    odpoczywaj zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się nie zgadzam, ze u ciebie sa już czereśnie! PMS to złooooooooo, wściekam się, wiem, ze głupio sie wściekam i wściekam się jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Objawy PMS bywają uciążliwe, więc rozumiem :)
    Trzymaj się i powodzenia, wypoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  18. :)))))))))))))))) no przepraszam bardzo, bo wiem, ze cierpisz, ale :))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś tak było w powietrzu ciężko że wszyscy PMS mieli:)
    Kota wyślij do mojego na szkolenie, on wszystkie ptaki w okolicy kocha:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hormony to potęga.
    Wiem coś o tym tylko że od drugiej strony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz