wtorek, 16 października 2012

znów o tych kotach


Pobawił się, poprzytulał, zajrzał do miski, przespał się trochę u mnie na kolanach a trochę  na kociej podusi a teraz czas wracać. Zabrałam  go pod pachę i poszłam oddać sąsiadowi. Pod bramą głaszczę go ostatni raz, puszczam na ziemię i klaszczę w dłonie mówiąc - zmykaj do domu. A idąca chodnikiem starsza kobieta przystaje i mówi z oburzeniem - ładnie to tak komu podrzucać kota?!

67 komentarzy:

  1. Oj, nieładnie:):):):):), nieładnie!Zanieś lepiej na plebanię.

    Przecież on już od Ciebie nigdzie nie pójdzie.....gdzie mu będzie lepiej?
    korek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś mi powiedział, ze niedługo będę mieć w bramie kocie okno życia:D szlag!

      Usuń
  2. :-)))))
    O rany padłam ze śmiechu...
    I weź tu pomagaj kotom :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten kociaczek jest akurat w bardzo dobrym domu i ma wszystko, co kot mieć powinien, sama widzisz, jakie cudo z pazurami na wierzchu (odważny, bystry, zabawny, ciekawski) i przychodzi wyłącznie w odwiedziny

      Usuń
    2. Chyba opisałaś właśnie idealny układ z idealnym facetem :)

      Usuń
    3. Wiem ,że ten kociak sąsiada ,
      czytam Twojego bloga cały czas a szczególnie o kotach...
      Dlatego ta sytuacja taka zabawna...
      Kot zadbany na 2 domy , a tu taka uwaga ...:-)))

      Usuń
    4. sąsiad też czyta więc wolę, żeby nie było żadnej wątpliwości, ale przyznaję się, coraz trudniej mi go odnosić

      Usuń
  3. to taka mała powsinoga. lubi sąsiedzkie wizyty. a, że najbliżej mu do ciebie i tu mu dobrze, to dalej nie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahha,no to Ci się oberwało,ale miło,ze pani się zainteresowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam, myślę, że to ten gatunek (na wymarciu) co zwraca uwagę małolatom palącym papierosy i pijusom na przystanku. Wszyscy się boją!

      Usuń


    2. Klarko, tak sobie teraz pomyślałam,ze może ten uroczy kotek to może potomek któregoś z Twoich kotków i garnie się do rodziny :)

      Usuń
    3. u nas się koty sterylizuje zanim ukończą rok

      Usuń
  5. Bardzo, bardzo nieładnie :D A właściciel jak reaguje na wycieczki?

    OdpowiedzUsuń
  6. Co dwa dobre domy, to nie jeden.Mądry kotek.Bierze co najlepsze i tu i tam.Oj, podpadłaś kobiecie ale z drugiej strony to dobrze, że się zainteresowała.Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaka to wygoda - nie trzeba się martwić o kuwetę, o szczepienia - tylko sobie posiedzi, pobawi się i wraca.

      Usuń
  7. Śliczny kacurek, bardzo zabawnie z tymi pazurkami wygląda.
    On po prostu Cię lubi. Nic dziwnego, skoro pozwalasz mu spać na kolanach i może sobie połasuchować.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miła jest również świadomość, że nie muszę go szczepić, odrobaczać, że przychodzi tylko w odwiedziny

      Usuń
  8. Ale ma slodka minke, o bursztynowych oczach juz nie wspomne..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdybyś zobaczyła jak się układa na obojczyku ludzkim i mruczy i ugniata tymi pazurkami, przekotek

      Usuń
    2. Smrodek też tak robił - w zagłębienie szyi się pchał do spania - a teraz jak jest za duży, to tylko obejmuje łapkami szyję jak dziecko :D
      Może to cecha czarnuchów? :))

      Usuń
  9. Sprytna bestyjka.On Cię adoptował. Mam nadzieję,że nie trafi nigdy na nikogo, kto wyrządzi mu krzywdę jeśli jest taki ufny w stosunku do ludzi.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Klarko potobie to bym sie tego nie spodziewała, żeby kota komuś podrzucać;)
    ciesz sie ze cię pani parasolem nie zaatakowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się czy od razu pójdzie do sąsiada poinformować, co zaszło

      Usuń
  11. Ja mu się wcale nie dziwię!;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nawet Zbójca go nie tłucze, bardzo to wszystko dziwne

      Usuń
  12. I już się śmieję, a na dodatek wyobraziłam sobie, że ta Pani nie ma zębów i mówi do Ciebie.;-))

    (po 50)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z uśmiechem od ucha do ucha powiedziałam tylko - dzień dobry, miłego dnia!- i poszłam sobie na swoją posesję. A kotek smyrnął do swojego ogrodu.

      Usuń
  13. tak mamy: lubimy oceniać. pomimo braku wiedzy na temat. pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, jeśli była ciekawa, to wystarczyło zapytać, czyj ten kotek a nie od razu oceniać

      Usuń
  14. He :) Wydało się kto koty po całej miejscowości roznosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze dwa lata temu przyszedł mi na ganek taki malusieńki zmarznięty pies, pekińczyk, i tego psa przygarnął ten sam sąsiad, dziś pies - panisko, ale wówczas by umarzł.

      Usuń
  15. Zabawne, ale czy wyjaśniłaś tej panie co jest grane? Po co ma się roznieść po okolicy, że podrzucasz ludziom zwierzęta?
    U mnie do ogrodu też przychodzą od czasu do czasu, zwłaszcza jesienią lub wiosną i zwłaszcza młode, koty. Mieszkają po sąsiedzku. Jedne są bardziej ufne inne mniej. Też wszystkie zadbane i piękne, niektróre bardzo rasowe inne mniej. Czasem się pożywią a czasem tylko pobawią z czteroletnią kotką, która biega w ciepłe dni po ogródku.
    Pojawiają się przez kilka tygodni i znikają jak sen złoty ograniczają spacery tylko do najbliższych okolic swoich domów.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tłumaczę się w takich okolicznościach bo to niepotrzebne a i tak przeważnie każdy widzi to, co chce zobaczyć. Powiedziałam tylko - dzień dobry, miłego dnia.

      Usuń
  16. A jak to nie był kot sąsiada tylko podobny?
    To wtedy ta kobieta miała rację
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno, trzeba będzie wdrożyć w życie hasło "wszystkie koty są nasze"!

      Usuń
    2. No właśnie - sąsiad ma jednego kota? To musi przygarnąć jeszcze jednego, ten nie będzie się nudził z pekińczykiem i nie będzie po sąsiadach za towarzystwem chodził :D

      Usuń
    3. ma trzy psy (w tym jednego wielkiego jak koń) i trzy koty, i chyba ryby jeszcze też ma

      Usuń
  17. no właśnie, Klarko, ładnie to tak?... cały czas do Was wraca to kocię?... może mu tu lepiej... miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha, ha, ha uśmiałam się w głos :)
    Swoją drogą, fajnie się kotek
    urządził :) Mądry kotunio :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy koty Ciebie pytają czy mągąsię do Ciebie podrzucić? Ładnie to tak się samemu podrzucać do czyjegoś domu?

    OdpowiedzUsuń
  20. Klarko.. oto dowód jak ludzie potrafią odwracać kota ogonem :)
    Aleńka

    OdpowiedzUsuń
  21. Maly cwaniak. Dwie michy, dwa legowiska, dwa razy wiecej pieszczot. Koty sa madrzejsze, niz nam sie wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja kotka sobie tez po prostu przyszła;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, ciekawe czy ta pani nie poleciala zaraz do sasiada, zeby go lojalnie poinformowac kto "podrzucil" mu kotka! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No przecudny jest wprost :))) Pisałam już wcześniej, to kot wybiera sobie właściciela, Ciebie już wybrał :))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Na prośbę O. tamten wpis skasowałem. Dałem teraz wpis o Blog Forum Gdańsk 2012. Zapraszam serdecznie
    Vojtek
    Czy koty stały się modne????
    O. też ma kota o imieniu Froda. To kotka:)
    Ja mam też, ALE W GŁOWIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważyłam:) bywa, mnie tez się czasem zdarza skasować notkę

      Usuń
  26. To napisz o tym do nich, że jesteś NIELEGALNIE w sieci:)
    Ja na przykład czytam i oglądam jeśli jest co.
    To startuj w przyszłym roku i to właśnie powiesz.
    Pozdrawiam:)
    I tego nie skasuję!!!!!!!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyszlo szydlo z worka - Klarka koty sasiadom podrzuca! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. no właśnie!! ładnie to tak???
    a kot cudny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrobiłam kotom rampę aby nie tłukły się do innych okien i ten maluch pierwszy załapał, którędy droga, przekot.

      Usuń
  29. A my nie podrzucamy sąsiadom z braku takowyż. Same się podrzucają do naszego ogrodu. Niestety, szybko są wypraszane (ale nie brutalnie). Rude i ptaki muszą się czuć bezpiecznie. A Ty się doigrałaś:))))- teraz Ci przyczepią łatkę taką o jakiej mówi szczurcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiciul całą jesień siedział pod kasztanem i polował na rudą a ruda śmigała górą i ja nie wiem czy tam nie było słychać śmiechu

      Usuń
  30. Dobre sobie! mi autentycznie ktos na wycieraczke w bloku dwa razy podrzucil, no i wychowalam, a co tam! Nie ta matka, ktora mialczy, ale ta, co mleka do miski wlewa! Teraz nie moge posiadac kota, bo mam dwa psy w tym jeden przyslowiowy - pies - na ... koty! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. och, w bloku wychować kota bym chyba nie potrafiła. Ale to jest podłe, zostawić komuś na wycieraczce kociaka:( To miauuuuu szczęście, że trafił do Ciebie a nie na jakiegoś socjopatę

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak jakby kot dał się podrzucić ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Słodki kociak, rozbrajający. Nie dziwię się, że go troszkę przygarniasz.

    OdpowiedzUsuń
  34. No tak, obce postronne staruszki zawsze najlepiej wiedzą, że się komuś krzywda dzieje! :)))

    OdpowiedzUsuń
  35. Ha, ha,... a nam sąsiad zapodał zbłąkanego kociaka, ... takiego malutkiego. Cudny był, ale już go nie ma. :(
    Okazało się, że to kociak dzieci z sąsiedztwa. Pocieszające tylko w tym było zobaczyć uradowane z odnalezienia kociaka dzieci.

    ALEF

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz