wtorek, 2 października 2012

sprzątanie szkodzi!

Przetarłam klawiaturę nawilżaną chusteczką i poszłam gotować obiad. Nawiasem mówiąc, pyszny a nieskomplikowany - kawałeczki kurczaka w cieście i opiekane ziemniaczki. Jak gotuję to zabieram laptopa do kuchni i przy okazji oglądam zaległy serial, ani serial, ani obiad nie wymagają uwagi. Tak sobie oglądam i gotuję i chciałam coś sprawdzić w banku. W internetowym, to oczywiste. 
Loguję się raz, nic, błąd. No bo jak smażę mięso to nie miałam okularów, to pewnie wklepałam coś źle. Wklepałam drugi raz, nic. Pokazał mi się komunikat - albo gotowanie albo sprawdzanie konta! No dobra, nie taki ale podobny. Zawzięłam się, wklepuję literka po literce i cyferka po cyferce. No jasny gwint, konto zostało zablokowane.
Już widziałam  hakera kupującego sobie za moje pieniądze obiad w sieciówce, gdy ja tymczasem muszę gotować, co za niesprawiedliwość, a do tego jak, pytam się jak odblokuję to konto skoro mam telefon z wirtualną klawiaturą? Nie da rady, bo jak pani mówi - wybierz jeden jeśli jesteś ze wsi itd wybierz dwa jeśli jesteś niespełna rozumu itd do tysiąca i do rana a ja mam na wyświetlaczu kota bo mi klawiatura znika, szlag!



Spokojnie, nie ma dużo na tym koncie, wystarczy mu na bułkę z mielonym i rurkę do napoju. Spokojnie. Przełożę kartę do telefonu, który ma klawisze i dam radę. Albo nie przełożę, bo szafka ze starym telefonem zastawiona jest telewizorem, który zabrałam za karę Krzyśkowi. To długa historia i nudna, wyciął kalinę to mu z zemsty zabrałam telewizor, teraz nie mogę oglądać seriali bo on tu siedzi i ogląda swoje filmy. Ale tak jak mówię - to inna historia i nie ma się czym chwalić. 
To do brzegu. 
Jeszcze zobaczyłam, że Antoni ma nowy post na blogu to poszłam przeczytać dla uspokojenia, jak przeczytałam to chciałam skomentować. jak chcecie, to sami zobaczcie, dlaczego zablokowali mi konto w banku. 

56 komentarzy:

  1. Klarka!
    Trzy razy pomyliłaś hasło - stąd blokada. Teraz musisz wybrać się osobiście do banku i... i odblokować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odblokowałam telefonicznie, ze starego aparatu oczywiście

      Usuń
  2. Kiedyś mnie się to zdarzyło też ,
    ale telefonicznie odblokowałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja sobie chodze piechty do banku tuz za rogiem, bo tak sie boje hakerstwa. Mnie sie taka rzecz nie ma prawa zdarzyc. Ale o malo co nie stracilam karty w bankomacie, bo dopiero za trzecim razem wbilam wlasciwy pin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a jak robisz zakupy przez internet?:o

      Usuń
    2. Jesli juz, to zamawia mi corka.
      Jesli sama zamawiam, musze miec mozliwosc zaplaty przelewem. Ale zamawiam niezwykle rzadko.

      Usuń
  4. Nie trawię tych PIN-ów, kodów, haseł, w pracy inne w domu inne do banku jeszcze inne. Cud, że to wszystko jeszcze pamiętam, gorzej jak mnie jakaś amnezja weźmie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na laptopie lepsze cuda wychodzą jak się przypadkiem wciśnie np. NumLock :)
    O takie:
    Na 3a-t6-5e 3e-5esze c4da wych6dzą 1a2 s5ę -rzy-ad25e0 wc5śn5e n-, N406c2+*

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprzątanie szkodzi, zgoda. Doszłam do tego wniosku po obejrzeniu jakiegoś odcinka Perfekcyjnej Pani Domu.Lapka wycieram ostrożnie,bo też mi się kiedyś zafiksował na tym czego nie chciałam.Nie mogłam wejść na bloga i trochę czasu upłynęło zanim się zorientowałam co jest nie tak. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się jakoś nigdy nie cackam, odkąd widziałam, jak czyszczą klawiaturę dzieci. Tak jak my blaty!

      Usuń
  7. Widzisz Klarko - nie należy być perfekcyjną panią domu, która jednocześnie sprząta, gotuje i bankuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie caps locka nacisnęłaś tym 'przecieraniem wilgotną chusteczką' :D Albo jakiś temu podobny klawisz, co zamienia literki ;)
    Bo ja tak ze sto razy już zrobiłam...

    OdpowiedzUsuń
  9. tak myślałam, że dużymi hasło poszło :) a Ty tę klawiaturę to na włączonym czyściłaś? ... to coś jak nasza pani Krysia (pani sprzątająca w biurze), czasami po jej sprzątaniu nie mogliśmy dojść do ładu, teraz ma całkowity zakaz dotykania komputerów :))) ...dobrze, że już odblokowałaś ... miłego wieczorku...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, prawda?
    A ten kurczak w cieście to smażysz w głębokim tłuszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak na schabowe, ale powinno się smażyć w głębokim, ja wolę obsmażyć i dopiec w piekarniku

      Usuń
  11. Sie nie robi dwoch rzeczy na raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczescie udalo sie odblokowac (przynajmniej tak wywnioskowalam z komentarzy powyzej i udalo sie to bez podruzy po bankach :D

      Usuń
  12. Juz czytajac domyslilam sie, ze pewnie mialas wlaczony caps. Ale sprzatanie i tak szkodzi;) Gotowanie tez, o czym akurat pisalam u mnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak się nie bałaś tego dentysty? Gdyby miał inne poglądy polityczne i zobaczył koszulkę i ..bez znieczulenia...ojg! kolejny blogowy skrót oznacza ojasnygwint)

      Usuń
  13. Wszystko szkodzi, szczególnie w nadmiarze! :)))
    Ale i mnie się parę razy zdarzyło CAPSa włączyć i się potem dziwiłam, co też mnie się nie chce zalogować!
    Dobrze, że się wyjaśniło :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkręciłam wszystko bo w tym banku na infolinii mają nieludzką cierpliwość, do wpisywania poleceń ja się naprawdę nie nadaję. Miłego dnia!

      Usuń
  14. Już człowiek nie pamięta jak to było przed tą całą internetą eksplozją! I załatwianiem wszystkiego wirtualnie. Nieraz myślę, co by było gdyby tak nagle wcięło net ( wszędzie!) i komórki. Chyba nastąpiłby wielki haos, albo... święty spokój i powrót do źródeł i najprostszych rozwiązań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy nie było internetu i komórek - gotowy temat na dzisiejszy wpis:) dzięki!

      Usuń
  15. Na wszelki wypadek, jak mi potrzebna wiedza o stanie konta lub wpłata, to robi to Jaskół. Nie wchodzę, bo ja mam pierońskie szczęście do psucia na kompie. Kiedyś sobie wykasowałam pół rozdziału w pracy doktorskiej:( I nie mam pojęcia jak. Tydzień roboty poszedł się paść. Nie mam też karty, bo te Piny, Puki, hasła... ble!

    OdpowiedzUsuń
  16. Albo włączyłaś CAPS LOCK, albo CTRL SHIFT jednocześnie. Wtedy klawiatura trochę fiksuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. cholera a mnie posty do Cibie nie wchodzą!! o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to wczoraj był dzień pt "co by tu zepsuć"

      Usuń
  18. Ja też niekiedy utalentowana w tym temacie. ;)
    A o do 'wybierz jeden, jeśli...', przypomina mi się skecz:
    http://www.youtube.com/watch?v=rrPnPhb8j3U&feature=related

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, wklejam na górę dla wszystkich:)

      Usuń
  19. Dlatego, ja co drugi raz omiatam tylko wszystko spojrzeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest myśl, aż zapisałam i kiedyś moja bohaterka "omiecie spojrzeniem zakurzony szklany stoli"

      Usuń
  20. no jaka z Ciebie mądra kobieta :))) ja już od tylu lat nie mogę doprosić się tv w kuchni, a tu wystarczy laptopa przynieść i przyjemne z pożytecznym.... tyle lat.... echhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie stawiaj za blisko pryskającego tłuszczu;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. czyszcząc klawiaturę włączyłam klawisz caps lock

      Usuń
  22. Szkodzi. Pan Domu stwierdził,m ze nie ma sensu sprzątać mieszkania, skoro za 2 miesiące się wyprowadzamy :p

    OdpowiedzUsuń
  23. Sie Klarko uśmiałam...
    Dziękuję! Ja też tak miałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja kiedyś wyszorowałam klawiaturę komputerową pod prysznicem. straciła życie....zdecydowanie sprzątanie szkodzi....

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystko mi się pomyliło i teraz nie wiem, czy sprawdzanie dotyczyło konta? czy kąta?a może kota? No i jeszcze Stuhr i Antoni... nie mówiąc o gotowaniu dziwnych rzeczy w kuchni!!!Pozdrawiam i rób wszystko po kolei ,a nie naraz:)Zaraz, zaraz, coś tu nie gra? A, to przeczytam jeszcze raz!
    korek

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj Klarka Klarka, jak ci mówią w słuchawce "wciśnij jeden" to nie znaczy że masz koniecznie wciskać. Smartfony zazwyczaj wystarczy odstawić od ucha i potrząsnaąć a pojawi się klawiaturka, na której masz dotknąć... No i po co karty przekładać, po co???

    OdpowiedzUsuń
  27. swego czasu przypalałem Ci kotlety, pamiętasz? :)
    Rafał vel lipton_ER

    OdpowiedzUsuń
  28. Zacięta klawiatura albo wciśnięty niechcący klawisz, to dosyć pospolita przypadłość i źródło wielu emocji, niekoniecznie pozytywnych :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Klarko. Ja to się chciałem spytać czy starujesz do Blog Forum Gdańsk 2012.
    No bo ja tak. I zobaczymy czy mnie zakwalifikują? Do jutra ma być wiadomość.
    Ja sobie dwa razy sam zablokowałem konto w banku.
    Pozdrawiam
    Vojtek odblokowany

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja już wiem.
    Dziękuję za polecenie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Zmieniłam hasło na maila,które było takie "oczywiste i proste",że aż nie trzeba było zapisywać:))Łatwo się domyślić jaki był finał.Natomiast to co robiłam z telefonem dotykowym to głowa mała.Uległam namowom"Mamo musisz być na topie"-kupili.Efekt-budziłam kogoś o 5.20,bo chciałam spojrzeć ,która godzina:))A jednak uważam,że musi się to wszystko opanować,żeby nie mieć złego zdania o sobie:))Całuski maria I

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz