środa, 18 lipca 2012

nasze skarby

Już mam sposób - kiedy przychodzę do domu, wyciągam z torebki klucze, kosmetyczkę, okulary, telefon, portmonetkę i kładę te rzeczy na biurku, aby było łatwo wrzucić je do innej torebki. "Nieruchomości" czyli chusteczki, długopis, gumy do żucia, jakieś drobiazgi niezbyt ważne i potrzebne - są na stałe w każdej z moich torebek. Bez niej nie wyjdę z domu. Nie bardzo wiem, jak je przechowywać, wiszą więc na wieszakach na szafie w sypialni, kilka wisi też w przedpokoju, a pozostałe, te najrzadziej używane - w szafie na dole koło pudełek z butami. Lubię. Może się Asia nie pogniewa jak odrobinę poplotkuję- dziewczyna Ukasza ma podobnie jak ja, czyli lubi, ale bardziej się zna i jej torebki są  ładniejsze.

58 komentarzy:

  1. Ja niezbędne rzeczy klucze, telefon i pieniądze noszę w kieszeni spodni.
    Klucz od samochodu noszą panowie ,
    bo to oni mają samochody ;-)
    I kłopoty z tym związane :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale masz śliczną torebunię na zdjęciu, o!

      Usuń
  2. ja mam 1 torebkę. słownie: jedną. wiem, że ciężko uwierzyć, a jednak :-) zero problemów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko, oj, ciężko. Tak samo, jak kobieta mówi, że ma dwie albo trzy pary butów, jak mężczyzna.

      Usuń
  3. Ja jestem nieczasowa, bo jak się uczepię jednej torebki to koniec! I po zmianie nigdy nie wracam do poprzedniej, mimo, że sobie to obiecuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takiej jednej to się chyba gromadzą skarby miesiącami? Czy wyrzucasz od razu - ulotki, paragony, wizytówki itd?

      Usuń
  4. No to ja też jestem nieczasowa. Również mam jedną torebkę i te noszę aż do zdarcia. Mimo, że podobają mi się różne i chciałabym.. nie ma potrzeby zakupu, bo pracuję głównie w domu. Kiedy jadę na zakupy sama, chowam pod wycieraczkę saqmochodu dokumenty, komórę itp..Kiedy jadę z Jaskółem- on wszystko nosi w kieszeniach bojówek :)Ale oglądać piękne torebki bardzo lubię i rozumiem potrzebę posiadania ich na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wyobrażam sobie tego, jak to bez torebki, to tak idziesz z pustymi rękami, jeju, a jak dzwoni telefon to Jaskół wygrzebuje ze swoich kieszeni? Ja mam zbyt bujną wyobraźnię - już to widzę, dzwoni mu lewa kieszeń - do Ciebie, prawa - do niego, tylna - służbowy:D

      Usuń
  5. Misty alias c.Asia z wakacji 1978- mam książkę -
    Zbigniewa Safjana "Pole niczyje" i właśnie wczoraj wyemitowali profil pocz. cioteczki na ...polach w otoczeniu postaci z CKDezerterów pod dow. M. Konrada
    Ależ spotkanie...

    PS Osobiście, jakoś nie urzekł mnie ów atrybut kobiecości.
    Batycka B z bursztynkami nieco, Wittchen i....takie projekty do realizacji z plaży na stawikiem -podgladając przepiękne dary natury.
    Warto pamiętać o nieco zapomnianych...rękawiczkach. To był atrybut klasowy.
    jr (dostrzeżona)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że się odzywasz, czasem się boję, że znikniesz całkiem

      Usuń
  6. Ciesze się że jestem chłopakiem :) bycie kobietą musi być niezwykle trudne, miłego dnia dla Ciebie pozdrawiam serdecznie

    http://zawszelkacene.blog.interia.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bycie kobietą jest fantastyczne:)i to nie z powodu torebki, jeszcze sobie malujemy paznokcie, depilujemy nogi i mamy parę innych przywilejów:) witaj na naszym blogu, dobrze Cię widzieć. Wytrzymasz z tymi kotami? Bo tu przeważnie o kotach;)

      Usuń
  7. Ja mam trzy torebki i zmieniam w zależności od okoliczności;)
    Zaraz sprawdzę, co mam w aktualnej: klucze,portmonetkę,dokumenty, książeczkę zdrowia, mp3(nie mam cierpliwości słuchać w komunikacji miejskiej o wyciętych wrzodach, ostatniej libacji, czy nowym kochanku),baterię(ha! nauczyłam się, bo zwykle się kończyły w najbardziej pożądanym momencie),komórkę,książkę,chusteczki higieniczne,chusteczki nawilżone, gumę do żucia, tabletki od bólu głowy,stare paragony, kupon lotto,krople do nosa, zyrtec(alergia na drzewa!),kalendarzyk, 3 długopisy, gwizdek(pamięć przenośna),plaster,lusterko, tusz do rzęs, pilniczek, pomadka bezbarwna:),zapałki:)
    Kiedyś brat mi powiedział,że gdyby nosił to wszystko w kieszeniach to by miał krok na wysokości kolan;)
    Jak można wyjść z domu bez torebki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i oczywiście osobna torba gdy wybierasz się z dziecięciem;)

      Usuń
    2. no ba! Grześ ma DWIE torby -jedną na dłuższe wyjazdy , drugą na spacer(bo często spacer kończy się kawą u przyjaciół) body, skarpetki, koszulki, spodnie, chusteczki, pieluszki, mleko w proszku,smoczek, pieluszka do przytulania, chrupki, zabawki, sudocrem (duże opakowanie, bo małe wypaćkał!)żel na dziąsełka;))zapomniałam o czymś?;)

      Usuń
  8. Mam ten sam system.I podobną słabość do torebek:)Zmieniam przy każdej zmianie stroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) a buty? opowiadaj, czuję, że też!

      Usuń
  9. nie, nie są ładniejsze-poprostu są inne:))

    Ukasz ostatnio,nie mogąc znieś ilości toreb na dnie szafy, chcąc się z nimi "rozprawić" wpakował jak matrioszki jedna w drugą..:) A że w ciągu tygodnia zmieniam je jak rękawiczki - po 3 dniach tego "porządku" znów wysypują się z szafy :) nie może pojąć że kobieta torebek i butów musi mieć milijjjjonyyyy :D miłego popołudnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jest nadzieja na większą szafę!

      Usuń
  10. też ma problem z przechowywaniem: kupiłam taki pionowy wieszak zakładany na drzwi i jakoś sobie radzę... na szczęście teraz mniej wychodzę więc i torebek mniej używam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam w szafach przesuwane drzwi więc nic na nich nie zawieszę, a w środku myślałam specjalnym wieszaku, muszę się przejść do ikei,oni mają niezłe rozwiązania

      Usuń
    2. hmm, może pomyślicie że to spam a to cicha czytelniczka :) zwykle nie komentuję, ale po prostu niosę pomoc w kwestii organizacji szafy ;) http://www.tchibo.pl/Uchwyt-na-torebki-i-chustki-p400017605.html

      Usuń
    3. wcale tak nie pomyślimy, witaj wśród komentujących i dziękuję za link:)

      Usuń
    4. więc powiem dzień dobry wszystkim, miło mi podczytywać, przedstawię się że piszę z Krakowa, tylko nie umiem się zalogować bo to pewnie jakieś konto trzeba mieć, a mnie nawet na Fb nie ma więc chyba nie istnieję :)
      pozdrawiam
      Bogna

      Usuń
    5. i do tego z Krakowa:)) do komentowania wystarczy konto na gmailu. Miłego!

      Usuń
  11. Ja to dopiero dziwadło jestem. Nie mam żadnej torebki. Mie lubię. Mam za to od lat zupełnie jak nowy, czarny mały plecaczek. Noszę w nim malutką składaną parasolkę chusteczki, bezbarwną szminkę, dokumenty w małym etui, karty, także w osobnym etui i banknotówke, telefon, lusterko, pilnik, klucze, okulary do czytania (drugie mam w domu) i niewieką książkę, bo jeżdzę komunikacją miejską najczęściej z pętli koło domu. Wyjmuję tylko klucze (leżą koło plecaka) i komórkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a do sukienki, do kostiumu, do szpilek?

      Usuń
    2. Mówiłam, że dziwadło ze mnie. Nie noszę kostiumów, sukienek a szpilek nie toleruję zupełnie. Nie mam "wielkich wyjść" a do "miasta" i do przyjaciół ubieram się na sportowo. Ten mój plecak jest na tyle delikatny, że pasuje do stroju. Noszę go zresztą na jednym ramieniu. Muszę mieć wolne obie ręce, bo inaczej źle się czuję. Kiedyś nosiłam torebki na długim pasku ale z nich zrezygnowałam na korzyść plecaczka właśnie. Kupiłam sobie dwa takie same i dobrze zrobiłam, bo teraz takich nie ma. Tem drugi leży sobie i czeka na zniszczenie obecnie noszonego.
      Buty ładne lubię ale też pasujące do mojego ubioru. Mam kilka par(może ze cztery) i wystarczy. Oczywiście są to buty eleganckie ale na niższym obcasie. Mam bardzo szybki chód, więc na wysokich obcasach i w szpilkach nie dała bym rady szybko się przemieszczać. W tenisówkach oczywiście nie latam. Chyba, że po ogrodzie lub na rowerze.

      Usuń
  12. o to ja mam tak z butami. nie przejdę obojętnie. mąż się ze mnie śmieje, bo potrafię przechodzić obok jakiegoś sklepu, zapuścić żurawia do środka i mówię, że ja tylko na chwilę wejdę coś zobaczę i biegnę wtedy na koniec sklepu bo z daleka zauważyłam jakieś buty, które wydały mi się ciekawe. garderoba w domu, a w niej półeczki, na których mogłabym poukładać buty to wciąż ogromne moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a marzenia się spełniają, i witaj na naszym blogu! miło Cię widzieć:)

      Usuń
  13. Torebek mam kilka, ale chodzę z jedną, bo mi się nie chce przepakowywać. Chodzę tak aż się znudzi. A potem przepakowuję do następnej i tak w kółko. Aż się jakaś zedrze więc wyrzucam i kupuję sobie nową. Za to butów to mam... dużo. Niektóre nigdy nie założone, bo one są na specjalne okazje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem się zastanawiam, po co trzymam buty, w których nie byłam nigdzie ani razu bo nie było okazji - bo są ładne i żal wyrzucić

      Usuń
  14. tez mialam problem z przepakowaniem zawartosci torebki, ale ostatnio kupilam sobie na ebayu "handbag organiser" - cos w rodzaju duzej kosmetyczki, z duza iloscia przegrodek i wszystko trzymam w niej. jak chce zmienic torebke, to tylko przerzucam organiser z jednej torebki w druga i po klopocie:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś było u mnie inaczej. Miałam jedną torebkę oraz przyjaciółkę która uwielbia torebki. Uwielbia do tego stopnia, że kupuje je na potęgę, a te starsze oddaje mi. Dzięki temu mam osiem torebek. Kiedy pracowałam w biurze, zdarzało się, że jechałam bez dokumentów, bo oczywiście nie przepakowałam. Teraz jest zupełnie inaczej, rozstałam się z torebkami a na stałe noszę torbę z aparatem fotograficznym. Torba ma jedną małą kieszonkę w którą mieszczą się dokumenty, pieniądze ale tylko luzem i najważniejsze papieros elektroniczny. Bez niego nie wyjdę :-) tak samo jak nie wyjdę bez aparatu. Czasami tęsknie za kobiecością, którą porzuciłam z powodu pracy i wygody :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ja też bym chciała taką przyjaciółkę:)

      Usuń
    2. Honia bo tak ma na imię, jest niesamowicie dobrym człowiekiem. Były czasy, że nie miałam pracy, pustą lodówkę a na śniadanie jadłam smażony chleb. Robiła mi wtedy zakupy. Wiedząc, że mnie to krępuje, zostawiała je na tylnym siedzeniu mojego auta. I co jest najdziwniejsze w tym wszystkim ja mam 47 ona 28 a idealnie się rozumiemy. Nie pozwala mi się zestarzeć, stale mobilizuje. Powiada "kobieta nie zna dnia ani godziny, zawsze musi dobrze wyglądać, bo nie wiadomo kogo spotka pchając wózek w Biedronce". No i udało mi się spotkać Anioła. Rozpisałam się a miało być o torebkach :-)

      Usuń
    3. a to proszę, przekaż jej pozdrowienia i uściski, jakie to szczęście trafić na takich ludzi

      Usuń
  16. Najchetniej zylabym bez torebki, tylko jakos ciezko jest pochowac wszystko po kieszeniach;) Wiec mam torebki, zmieniam w zasadzie sezonowo, te na "szczegolne okazje" leza gdzies w szafie i czekaja na szczegolna okazje;)))
    Mimo sklonnosci do ogolnego balaganiarstwa w torebce musze miec idealny porzadek. Musze bezproblemowo moc z zamknietymi oczami wyjac klucze, karte przejazdow, okulary, chusteczki higieniczne, pilniczek do paznokci itp. W zwiazku z tym kocham torebki z cala masa kieszonek, przegrodek bo to mi bardzo ulatwia zycie.
    A wkladke "organizer" tez posiadam, bo moja zimowa torba ma za malo kieszonek wlasnie i ta wkladka dziala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę kupić ten organizer, koniecznie, nie wpadłam to

      Usuń
  17. Kiedyś mi ktoś tłumaczył, że szanująca się kobieta powinna mieć przynajmniej dwie torebki : na okres jesień-zima i wiosna-lato. To ja albo się nie szanuję, albo nie jestem kobietą :P bo mam jedną, z którą biegam wszędzie póki nie dokończy żywota swego. Wtedy pędzę po drugą. Nigdy nie mam dwóch, raz się skusiłam, nabyłam drogą kupna dwie z czego jedną białą i obie jak siostry odmówiły posługi w tym samym czasie. A jak mam jedną to dłużej żyjemy razem:)
    W związku ze związkiem bez związku w torebce mam zawsze wszystko, po prostu nie wyciągam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam, ale tak do sukienki, do szpilek, do spodni, do wszystkiego jedna???! eee, zalewasz

      Usuń
  18. No i przyszła baba do domu po pracy, zjadła obiad, "odpala Klarkę", czyta i mówi do męża:
    - Misiuuuuu, pojedźmy do Krakowskiej (miły uśmiech)
    - Ojniechcemisieeeeeeee
    - To chociaż do Krokusa (błagalny uśmiech + maślane oczy)
    No i mam Klarko dzięki Tobie nową torebkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się zastrzelę albo skoczę do Wisły albo coś! moja wina! Czy chcesz się umówić na zakupy w torebkowo butowo ciuchowym miejscu gdzie możesz kupić WSZYSTKO?

      Usuń
    2. A tanio? Jak tanio i fajne to umawiam się z miejsca, tylko po "Matki Boskiej Pieniężnej" :) Ja tu jeszcze niewiele ciekawych miejsc zakupowych znam ... :)

      Usuń
    3. zobacz w wolnej chwili http://www.cht.net.pl/produkty/1,0

      Usuń
  19. Nie cierpię torebek. Wiecznie zapominam w której co mam, gdzie je mam i najczęściej zostają zapomniane w aucie razem z telefonem, kluczami i awaryjnymi pampersami dla małego :D

    Lubię łazić bez niczego, jak ktoś chce dzwonić, niech dzwoni do męża, a jak odwiedzić, to tez on ma drugie klucze, a chusteczki mieszczą się po kieszeniach albo pożyczam od obcych ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie masz powycieranych z jednej strony płaszczy, kurtek i spódnic;) no, udało mi się znaleźć zaletę niemania torebki

      Usuń
    2. a czym atakujesz zboczeńca jak nie masz torebki?

      Usuń
    3. Wrzaskiem :D nie mam głosu, więc więdną uszy ;)

      Usuń
  20. Nie lubię zmieniać torebek, ale wczoraj coś mnie podkusiło i zmieniłam torebkę do pracy, a nie przełożyłam dowodu osob. i w banku miałam problem, bo nowa pani w okienku:( dobrze, że nie wszystkie znajome panie na urlopach i udało mi się sprawę załatwić:)
    Klarko, mam podobnie, w każdej torebce: chusteczki, guma do żucia i długopis....
    dobrej nocki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Ci zazdroszczę tych znajomości, mnie to nawet poleconego na poczcie nie dadzą, zołzy jedne!

      Usuń
  21. Tez mam problem z przechowywaniem torebek, wisza doslownie wszedzie, i w kazdej cos sie kryje..zapomniany kosmetyk, dlugopisy, a czasami nawet pieniadze:-) Milo je znalezc w dlugo nie otwieranej kieszeni;-)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i w każdej torebce podpaska albo tampon, jak mi czasem braknie w łazience to wiem, gdzie jest awaryjny zapas;) Widziałam w tych nowoczesnych garderobach koszyki i relingi, idealne do przechowywania torebek, ale ja się garderoby w tym życiu już nie dorobię, a to nic, nie jest źle

      Usuń
    2. Nie jest zle czyli jest dobrze! I tego sie trzymajmy:-)

      Usuń
  22. A ja jak kurtki nie noszę bo jest za gorąco to różne rzeczy upycham po kieszeniach. Bilet miesięczny, komórkę, klucze do pracy. I tam różne inne.
    I od czasu do czasu się wracam do domu, bo czegoś tam zapomniałem. Jak są w kurtce to niczego nie zapominam
    Hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. typowy mężczyzna - mój mąż również lubi kurtki z dużą ilością kieszeni i wozi ją w samochodzie nawet, jak jest ciepło

      Usuń
    2. No i gdzieś moi zniknęła moja odpowiedź.............

      Usuń

Twój komentarz