czwartek, 13 października 2011

będę jutro w Gdańsku

I tak się zastanawiam, co by tu zrobić z wolnym wieczorem? Może by ktoś chciał się spotkać, wypić herbatę czy inne piwo i pogadać o tych kotach, blogach, trollach, pogodzie albo coś? To piszcie tu,  jak ktoś ma ochotę to się spotkajmy gdzieś na Starym Mieście, ja Gdańska kompletnie nie znam i daleko nigdzie nie pójdę bo się zgubię! Wieczorem, to tak 18 - 19 , bo nie wiadomo jak ten pociąg, hotel, potem trochę się muszę  ogarnąć itd. Do zobaczenia w Gdańsku!

12 komentarzy:

  1. Do Gdańska niestety mam daleko :) A szkoda, bo piękne miasto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłego pobytu w Gdańsku:)
    Klarko, a jakby tak kiedy do stolicy Podlasia, to ja chętnie na kawę się piszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczynam żałować, ze się nie zdecydowałam na ten wyjazd:) Miłego pobytu Klarko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdańsk to drugie w kolejności polskie miasto, które uwielbiam wprost.Klimatyczne miejsce:) Ma duszę, jak mój Kraków ukochany.Pozdrów ode mnie Gdańsk, Klarko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmmm. Nie ma nikogo z Gdańska wśród odwiedzających blog? Zapraszam na Mazowsze, zgłoszę się.
    (po 50)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwykle nie komentuję, ale będąc z Gdańska, nie wypada mi podziękować za taką miłą propozycję, niestety na piątkowy wieczór mam już inne plany, ale za to w sobotę chętnie przedstawię swoje koty (2) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ks - dzięki, ale w sobotę program mocno napięty:( przykro mi

    OdpowiedzUsuń
  8. O, Gdańsk ...
    Lubię Trójmiasto...

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Gdańska do Grudziądza tylko 119 km, ja bym Cie chętnie na tłuczenie butelek zaprosiła :D A w sobotę mój ślub ... zaczynam się stresować ...

    OdpowiedzUsuń
  10. popieram marynikę - zaproponuj organizatorom Podlasie jako miejsce następnego forum blogowego, wtedy to i ja może bym się zjawił :) bo blisko, albo TY u mnie w końcu, bo też blisko :)
    Lipton_r

    OdpowiedzUsuń
  11. aha no i wyładowania baterii w laptopie życzę podczas opisywania wydarzeń z gdańska :)
    ten sam co wyrzej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jasny gwint! To po czasie. Gdybym wtedy przeczytała, jak raz spotkałabym się z Tobą. Taka okazja koło nosa mi przeszła:-)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz